niedziela, 8 września 2019

Nad zalewem



W te wakacje niestety nie udało nam się nigdzie wyjechać, ale to nie znaczy, że siedziałyśmy cały czas w domu. Wolne chwile starałyśmy się w fajny sposób zagospodarować i zwiedzać okolice. Często bowiem bywa, że na wyciągnięcie ręki mamy miejsca magiczne, których nie zauważamy bądź nie doceniamy. W naszym mieście od około 2 - 3 lat jest odnowiony zalew, który jest naprawdę fajnym miejscem do spędzenia czasu wolnego czy samemu czy też z dziećmi. Jest woda, jest piasek, są fajne parasole z ławeczkami do siedzenia (na naszym Instagramie możecie zobaczyć jak wyglądają), jest plac zabaw, mini siłownia, jedyne czego mi brakuje to jakiejś fajnej restauracji obok, ale może jeszcze powstanie, kto wie...

W planach mamy jeszcze odwiedzenie kilku fajnych (mam nadzieję) miejsc o ile pogoda nam pozwoli, bo wrzesień póki co pogodą nie zachwyca.






piątek, 6 września 2019

Szanujmy się


Nie pamiętam ile miałam wtedy lat, ale wydaje mi się że byłam nastolatką. Wywiązała się jakaś dyskusja, podczas której usłyszałam, że nie ważne co by mi ktoś starszy powiedział, ale ponieważ jest starszy to ja muszę okazać tej osobie szacunek i nie dyskutować, jeśli nawet mnie obrazi. 
Kilka lat później kiedy ktoś starszy zaczął mnie obrażać, a ja niestety nie pozwoliłam sobie na to usłyszałam, że zostałam źle wychowana, bo jestem młodsza i powinnam z szacunku nie kłócić się. 

Otóż moi drodzy: NIE! Nie zgadzam się absolutnie na takie myślenie!

Każdy ma własne zdanie i to szanuję, ale moje zdanie na ten temat jest jasne: jeśli mam Ciebie szanować, szanuj mnie! Nie ważne czy jesteś moją mamą, babcią, teściową, ciocią, prezydentem, szefem, nie ważne że jesteś lepiej wykształcony czy też masz więcej pieniędzy. Jeśli mnie nie szanujesz, nie wymagaj, że ja będę szanowała Ciebie. 
Ja widziałam już w życiu mnóstwo sytuacji, gdzie ludzie pomiatają innymi, gdzie ich wyzywają, biją, ja temu wszystkiemu mówię NIE! I tego samego będę uczyć mojej córki. Jeżeli ktoś Ją obrazi, ma prawo zwrócić uwagę, ba! Ma wręcz obowiązek się bronić! Jeśli ktoś nie potrafi szanować mojego dziecka tylko dlatego, że jest dzieckiem i nie liczy się z Jej zdaniem, a przy tym Ją obraża, no to dlaczego ona ma być miła dla tego kogoś? Bo tak wypada? Nie moi drodzy... Takie zachowanie niestety uczy ludzi starszych, że mogą bezkarnie obrażać innych, uczy szefów, że może traktować pracownikow jak kogoś gorszego, uczy rodziców, że może wyzywać dzieci, kiedy te nie mają prawa głosu. Takiego chcecie życia? Bo ja zdecydowanie nie.

Szanuję tych, którzy mnie szanują i to dotyczy absolutnie wszystkich przypadków. I uważam, że to jest zdrowe podejście.

Jeśli ojciec od zawsze Cię krytykuje, obraża, poniża, a Ty od zawsze milczałaś/eś, bo ojca trzeba szanować i nie można mu nic powiedzieć, to chyba najwyższy czas powiedzieć STOP! To Twój tata, to fakt, ale z drugiej strony czy to nie On właśnie powinien dawać Ci przykład? Czy to nie w Nim powinnaś/powinieneś mieć największe oparcie? A jeżeli zamiast ciepła, jakie powinnaś/powinieneś dostawać, z jego strony spotyka Cię tylko ból i cierpienie to może czas najwyższy powiedzieć STOP! Ta osoba kimkolwiek jest, nie ma prawa obrażać innych i nikt nie powinien zgadzać się na takie traktowanie. Nie odzywając się dajemy przyzwolenie przemocy psychicznej, która również może prowadzić do śmierci, a nawet jeśli nie to nie macie pojęcia jak bardzo może to zniszczyć drugą osobę. Znam osobę, która przez swojego ojca jest chora psychicznie. 

Jeżeli pracujesz gdzieś, gdzie szef Cię poniża i wyzywa, a dodatkowo Ci wmawia, że jest szefem i może wszystko a Ty nie masz prawa się odezwać, to ja Ci mówię, nie prawda. Nie ma prawa Cię wyzywać, nie ma prawa Cię poniżać. Szanuj go, jeśli on szanuje Ciebie, a jeśli nie, zmień pracę. 

I takich przypadków są tysiące. Nie pozwólmy sobie wmówić, że ktoś zasługuje na szacunek, bo jest w czymś lepszy. Nie. Jeśli chcesz być szanowany kimkolwiek nie jesteś, szanuj innych. Nie ważne kim ta osoba jest, nie ważne czy jest dyrektorem ogromnej firmy czy w tej firmie sprząta. I jedna i druga osoba tak samo powinni się szanować. 

Może ktoś powie, że nie jestem miła, ale jeśli ktoś nie jest miły dla mnie, ja odwdzięczam się tym samym. Jeśli ktoś podnosi na mnie głos, nie widzę powodu dlaczego ja mam być spokojna. Nikt nie dał prawa jednym krzyczeć, innym nie. 
Krzyczysz na dziecko? Nie dziw się, że ono robi to samo i krzyczy na ciebie. Albo się szanujemy wszyscy albo nikt.
Kilka razy zdarzyło mi się widzieć, gdzie do firmy przychodzi jakiś polityk np.i każdy skacze koło niego, bo jest kimś ważnym. Ta osoba drwi sobie z innych, czasami ich wręcz ośmiesza, ale nikt się nie odzywa bo Jego trzeba szanować. Otóż nie. Jeśli On nie potrafi szanować, tych, którzy nie są na takim samym szczeblu kariery jak on, a tych "zwykłych" pracowników traktuje jak "śmieci" to wybaczcie, ale nie będę szanować takich ludzi i nie będę na pewno wymagać, by moje dziecko ich szanowało.

Bądźmy dla siebie ludźmi. Chcecie być szanowani? Szanujcie innych. Chcecie, by inni byli dla Was mili? Bądźcie mili dla nich.