wtorek, 6 marca 2018

Dziecięcia radość

Z pewnością każdy z nas ma takie dni, które wolelibyśmy wykreślić z pamięci, zapomnieć o nich a najchętniej sprawić, by pewne zdarzenia nigdy nie miały miejsca.
I zapewne nie raz życie dało nam tak w kość, że z zazdrością patrzyliśmy na wszystkich dookoła z żalem w sercu, że im wszystko się układa, że każdy jakoś sobie radzi, a nam się nic nie udaje. 
Całkiem niedawno, właśnie w taki ponury i smutny dzień, który wolałabym wykreślić z pamięci sięgnęłam po pewną książkę, w której natrafiłam na pewną refleksję, która o dziwo w jakiś sposób sprawiła, że w inny sposób zaczęłam patrzeć na życie.
Zadawałam sobie pytanie: co robić? Dlaczego w wieku 18 lat nie dostałam instrukcji obsługi życia, w której ktoś mądry napisałby nam jak żyć? I jak radzić sobie z problemami dnia codziennego? 
A życie każdego dnia stawia na naszej drodze tysiące maleńkich problemów i sytuacji, które jednak tworzą naszą przyszłość i od nich zależy nasze dalsze życie.

Starożytna żydowska historia opowiada o pewnym młodym podróżniku, który pewnego razu spotkał na skraju puszczy starego człowieka. Młodzian, zapatrzony w ciemną połać gęstego lasu, spytał starca: "Czy mógłbyś mi wskazać najlepszą drogę przez ten las?" Mądry staruszek odparł: "Nie potrafię". Młodzieniec odrzekł: "Czyż nie mieszkasz tu już od dawna? Z pewnością wiele razy byłeś w tej puszczy". "Tak - odpowiedział staruszek - i mogę Ci powiedzieć o wszystkich niebezpieczeństwach i pułapkach, na które się natknąłem. Mogę Ci doradzić, których ścieżek unikać. Lecz nigdy nie przeszedłem przez całą puszczę. To jest coś, czego musisz sam doświadczyć".

I dlatego nigdy nikt nie powie nam, jak żyć. Nikt nam nie jest w stanie pokazać właściwej drogi, idąc którą będziemy szczęśliwi. Zdarza się, że ktoś może coś podpowiedzieć, doradzić, ale nie da nam też gwarancji, że to, co daną osobę uszczęśliwiło, sprawi, że dla nas będzie dobre, bo każdy z nas jest inny, każdy innych czynników potrzebuje do szczęścia i każdego z nas co innego uszczęśliwia.
Musimy sami znaleźć tę odpowiednią ścieżkę.
I nawet jeżeli, wchodząc na nią, spotka nas wiele przykrych zdarzeń i zostaniemy zranieni, nie zawracajmy, idźmy dalej. Przecież z jakiegoś powodu, wkroczyliśmy na tę ścieżkę, coś sprawiło, że podjęliśmy taka a nie inną decyzję. 
Nie wracajmy. Ale też, kiedy zauważymy, że idąc tą ścieżką, zmieniamy się z wesołych ludzi, na wiecznie niezadowolonych, zmieńmy coś w życiu! Znajdźmy jakąś inną drogę, która sprawi, że nasze życie znowu będzie kolorowe. 
Znajdźmy ścieżkę, która da nam tę dziecięcą radość. Bo kto inny jak nie dzieci potrafi cieszyć się życiem najlepiej? Podczas gdy my, dorośli załamujemy się czasami drobnostkami, dziecko, każde jedno w każdej sytuacji potrafi znaleźć jakieś plusy i coś co sprawia, że jest ono szczęśliwe.
Dlatego nie bójmy się, by to dzieci były naszymi nauczycielami jeśli chodzi o szukanie radości dnia codziennego.

Każdego dnia dotykają nas przeróżne problemy. Zdarza się, że ktoś już takie miał i być może przypomni nam się, że dana osoba w tej sytuacji podjęła taką, a nie inną decyzję. I idąc tym tokiem myślenia, właśnie w tej chwili powinniśmy wziąć przykład z tamtej osoby.
Ale...
Chwila!
Przecież ta osoba, poza tym jednym problemem jest zupełnie inna, bo przecież nie ma dwóch takich samych ludzi i to, że coś pomogło tamtej osobie, nie znaczy, że pomoże nam.
Dlatego zanim  zechcemy wziąć przykład z kogoś innego, zastanówmy się czy nas też to uszczęśliwi i przede wszystkim pomyślmy, że to nasze życie i nasze decyzje. Czy dobre czy złe, to się okaże, ale to muszą być nasze, a  nie ściągnięte od innych decyzje. Czasami możemy poprosić o radę, zasugerować się czymś, ale i tak ostateczne decyzje zawsze należą do nas. A przynajmniej powinny. 
Bo tylko, jeśli będziemy żyć po swojemu będziemy szczęśliwi.
Nie tak, jak chcą inni, nawet nie tak jak wypada, tylko tak, żebyśmy my byli szczęśliwi. Bo przecież chyba o to w życiu chodzi.
Żeby być szczęśliwym.
Żeby przeżyć życie po swojemu.

_______

Tym refleksyjnym wpisem witam się z Wami po długiej przerwie.
Wracam, na stałe.


12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja również :)
      Brakowało mi pisania.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się że jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Też się cieszę i mam nadzieję że nie zabraknie chęci do pisania.

      Usuń
  5. Dzięki za ten wpis. Teraz mi szczególnie potrzebny.
    Cieszę się, że będziesz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię pisać i brakowało mi tego :)

      Usuń
  6. Świetny post, super, że jesteś z powrotem i czekamy na więcej! :) Pozdrowienia dla Julki! :)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie