piątek, 6 stycznia 2017

Z frontu budowlanego

Niestety nie udało nam się wprowadzić na Święta, jak jak chcieliśmy, bo zamiast we wrześniu, mój tata przyszedł do mnie dopiero w grudniu.
A może to i lepiej? Więcej czasu na podjęcie decyzji i więcej czasu na wybranie tego, co chcemy.
W domku zaczyna się robić coraz ładniej i coraz bardziej zaczyna to być dom, a nie tylko budowa.
Obecnie trwa najfajniejszy, a zarazem najtrudniejszy moment budowy. Wybieranie kolorów, płytek, paneli i innych dodatków, które mają sprawić, że będzie nam się mieszkać fajnie. Ktoś powie: dom to ludzie, którzy go tworzą: to fakt, ale też otoczenie sprawia, że albo czujemy się gdzieś fajnie, albo nie.

Postaram się raz w tygodniu, w sobotę pisać tu post z postępów prac. Myślę, że w tym tygodniu już będzie skończona łazienka i zostaną położone na ścianach gładzie, a potem już tylko malowanie, podłogi i meble.

I kilka zdjęć: (proszę wybaczyć bałagan)

widok z korytarza na salon i kawałek kuchni:

łazienka:

 widok z salonu na kuchnię:

łazienka dziś:

pokój Julii:

kuchnia:

widok z kuchni na salon:

sypialnia:

20 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie już to wszystko wygląda. :) My jesteśmy na etapie wybierania projektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam jak ja wybieralam, a juz za moment sie wprowadzamy do domku... Czas pedzi jak szalony. Macie juz cos na oku?

      Usuń
  2. Oczyma wyobraźni widzę jak jest pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja codziennie tam chodze i wyobrazam sobie, ze juz mieszkamy 😊

      Usuń
  3. Pamiętam, jak pisałaś, że macie plany, związane ze swoim domem, a tu już prace tak zaawansowane! :) Leci ten czas jak szalony :) Nim się obejrzycie, a będziecie się wprowadzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Pamietam dodladnie jak pisalam o tym, ze albo kupimy mieszkanie albo wybudujemy dom... pamietam, jakby to bylo wczoraj.

      Usuń
  4. Podłoga w łazience wygląda wspaniale. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  5. a czemu u was na ścianach tyle płyt g/k?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniewaz zdecydowalismy sie polozyc plyty g/k zamiast robic zwykle tynki 😊

      Usuń
    2. o kurcze, myślałam że jakiś inny powód, nie szkoda Wam, tynki to jednak tynki, wiem że g/k to tańsza opcja, ale kurcze jak bym się bała tych wszystkich pęknięć na łączeniach z czasem

      Usuń
    3. o kurcze, myślałam że jakiś inny powód, nie szkoda Wam, tynki to jednak tynki, wiem że g/k to tańsza opcja, ale kurcze jak bym się bała tych wszystkich pęknięć na łączeniach z czasem

      Usuń
    4. Akurat decydując się na k/g nie braliśmy pod uwagę kwestii cenowych. Rozmawialiśmy z wieloma osobami, które mają właśnie płyty k/g i jeśli są dobrze zabezpieczone łączenia, nie powinny pękać, a robił nam to mój tata, któremu ufam - w moim rodzinnym domu od dawna są i pęknięć nie ma. Złe opinie słyszeliśmy głównie od ludzi, którzy nigdy z płytami k/g nie mieli styczności. A jak będzie? Zobaczymy :) Ja się nie boję, bo nawet jeśli się okaże, że pękają, to będzie okazja do remontu, a mi szybko się wszystko nudzi :D

      Usuń
  6. no wiadomo ile ludzi tyle opini, ja to szczerze Ci powiem pierwszy raz spotykam się z tym, że ktoś rezygnuje z tynków na poczekać płyt a w branży budowlanej ponad 10 lat, ale ludzie różnie robią. No ale jak Ci się szybko nudzi to pewnie w razie co będziesz miała pretekst do remontu 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale z drugiej strony... kazdy z moich znajomych posiadajacy poddasze ze skosami, ma sciany z plyt i u nikogo nigdy pekniec nie widzialam 😊 Moj tata mowi, ze jak laczenia sa dobrze zaizolowane, to nie ma praea nic pekac. Pozyjemy, zobaczymy. Plakac jak cos nie bede, zrobie sobie remont 😁

      Usuń
    2. Ja w kuchni kladlam nowy tynk. Ileee tam jest pekniec. Gdybym wiedziala o plytach to moze zdecydowalabym sie na nie

      Usuń
    3. Jak jest dobrze zrobione to nie pęka. Jedynie z powieszeniem czegoś na ścianie może być problem.

      Usuń
    4. To samo mowi moj tata, a robi wykonczeniowke od 20 lat... 😊 Co do powieszenia... no wladnie przez to nie moge miec szafki wiszacej w lazience 😢 a zapomnialam powiedziec wczesniej, ze chce taka i jak to mowia: musze obejsc sie smakiem.

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie