sobota, 3 grudnia 2016

3 letnia królewna

27 listopada Julia skończyła 3 latka.
Tym samym ja, mogę śmiało powiedzieć, że za mną 3 najpiękniejsze lata życia.
Lata przepełnione nieopisanym szczęściem, rozpierającą dech w piersi miłością, ale też lata strachu (bo o nikogo się nigdy tak nie bałam jak o Nią), łez bezsilności (kiedy choruje, a ja nie mogąc nic zrobić patrzę jak się męczy) i morze cudownych momentów, które do końca życia zostaną nam w pamięci.


3 latka to taki fajny wiek, w którym nie trzeb co 5 minut zadawać dziecku pytania chociażby: ciepło ci? głodna jesteś?, bo sama zawsze informuje mnie, jak jest głodna albo jak chce sweter bądź jej za ciepło. A sprawa ubraniowa była u mnie zawsze wielką niewiadomą, bo zawsze miałam wrażenie, że albo jej za zimno albo za ciepło.
3 latka to taki fajny wiek, w którym dziecko świadomie mówi słowa kocham cie, bądź będąc na ciebie śmiertelnie obrażona: juś cie nie kocham nawet tlośkę. I to taki fajny wiek, że widząc, że masz gorszy dzień, podejdzie, pogłaszcze po twarzy, da buzi mówiąc: dam Ci buzi dobzie? a ty juś sie ciały ciaś uśmiechaj, dobla? I to też taki wiek, w którym to Ty stajesz się najważniejsza na świecie i dziecko Ci to jest w stanie pokazać jak nikt inny.
3 latka to też wiek, w którym Twoje dziecko bawi się samo świadomie, wymyślając sobie samo zabawy, które często są naśladowaniem ciebie samej. I to też jest fajne, bo oczami dziecka widzisz, jak ono cię widzi.
3 latka to wiek, w którym już możesz pogadać ze swoją córką na babskie tematy, bo kto inny przyjdzie zapytać czy jak dorośnie to kupisz jej stanik taki jak Ty masz albo że jak będzie duża to będziemy pić kawę we dwie.
To czas radości, czasu spędzonego razem i niestety to czas, kiedy zdajesz sobie sprawę, że Twoja maleńka córeczka już wcale taka maleńka nie jest i kiedy pędzisz na złamanie karku, widząc jak chce sama iść po schodach bez niczyjej pomocy i w połowie drogi uświadamiasz sobie, że musisz wyglądać jak matka wariatka, bo w oczach innych twoja córka już jest małą dziewczynką, a nie dzidziusiem, które trzeba non stop pilnować. I stajesz przed tymi schodami, czekając na nią, aż zejdzie, uśmiechając się do ciebie i mając jednak nadzieję, że jednak zechce twojej pomocy, a kiedy nie chce, ale schodząc podaje ci dłoń, czujesz jednak ulgę, że jeszcze za rękę chętnie chodzi.

Tak, te 3 lata to był zdecydowanie fajny czas.
Czas, który zmienia drastycznie spojrzenie mamy na życie i czas, w którym uświadamiasz sobie, że już nigdy do końca spokojnie nie zaśniesz, bo zawsze będziesz w nocy nasłuchiwać czy nie płacze, zawsze kilka razy wstaniesz ją przykryć i dobrze wiesz, że jak będzie starsza to się i tak nie zmieni, bo jesteś mamą.
A mamy tak mają, że sie zawsze martwią o swoje dziecko i chcą dla niego jak najlepiej.

27 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego dla córci :) Już 3 lata? zleciało..

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto lat;)

    P.s, a ona naprawdę tak sepleni jak Ty to opisujesz tutaj?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi tak, jak każde dziecko w jej wieku i to na pewno nie jest seplenienie :)
      No chyba, że Ty znasz same 3 latki, które mają płynną mowę i mówią tak, jak przystało na dorosłego człowieka :) Bo ja takich nie znam ;)

      Usuń
    2. Każde dziecko rozwija się inaczej.. mówi inaczej.. mam w rodzinie dwóch trzylatkow i różnica jest ogromna.. dziewczynka mówi pięknie, czysto, a chłopiec już nie koniecznie..
      Dlatego nie można wszystkich dzieciaczków wyrzucać do jednego worka i oczekiwać ze Beda mówić każde tak samo.

      Usuń
    3. Nie kaZde dziecko mówi tak jak Julia. Spora cześć trzylatków mówi normalnie, bez "cieckania sie" . Myśle ze to kwestia tego jakiej mowy uczą osoby najbliższe czyli rodzice, dziadkowie itd . Jesli do dziecka sie bedzie mówiło "cały czas" to samo nie przyjdzie mu fo głowy mowić "ciały ciaś"

      Usuń
    4. Iza, nie zgadzam sie z Toba. W Julii przedszkolu zadne dziecko nie mowi plynnie, kazde ma dzieciecy akcent, jedno zmiekcza i mowi musie, inne np jesce... A co do tego jak sie mowi do dziecka: ja i nikt mi znany nigdy nie mowil do Julii cialy cias np. i jakos jej przyszlo do glowy tak mowic 😁 zamiast bardzo mowi baldzo i chyba nie sadzisz, ze do niej nue mowie r specjalnie? 😊

      Usuń
    5. Czyli uważasz ze nie istnieją dzieci bardziej rozwinięte od Julii i od jej kolegów z przedsxkola?:)

      Usuń
    6. Nic takiego nie powiedzialam, nie rozumiem tylko tego, ze jak zwykle musisz sie czegos przyczepic i czepiasz sie mowy dziecka 3-letniego, gdzie znam tez dzieci 3 letnie, ktore w ogole nie mowia. Logopedka mi mowila ze Julia poziom wypowiedzi ma jak 5 letnie dzieci. A to, ze zmiekcza to dla mnie jest urocze 😊

      Usuń
    7. Ja myślę Tissanko, że "koleżance" po prostu się nudzi i nie może dnia rozpocząć by komuś nie dogryźć. Nie przejmuj się złośliwościami, jak Julcia mówi tak mówi, i Wy wiecie jak jest na co dzień :)

      Usuń
    8. Sto lat dla Julki.

      Pozwolę się wtrącić. Do dziecka powinno się mówić, jak do dorosłego, bo kiedy zmiękczamy mowę to dziecko automatycznie, jak to określiła Iza "ciećka".

      Dla każdej matki dziecko jest jedyne, wyjątkowe i niepowtarzalne, jednym słowem "naj" i czasem taka "zaślepiona" mama nie dostrzega, że coś jej dziecko robi gorzej, wolniej itp.

      Nie zoszę feminizacji nazw, więc mną lekko zatrzęsło, kiedy przeczytałam "logopedka" brrr...

      Usuń
    9. Melanii, i o to właśnie mi chodziło. Jak gdzieś w realu słyszę jak ludzie mówią do dzieci "przeinaczając" każdy możliwy wyraz, to ręce opadają. Czemu nie można mówić normalnie?

      Zaślepionych matek jest całe mnóstwo. Dlatego też za nic w świecie nie chciałabym pracować w przedszkolu czy podstawówce i uzerać się z kobietami, ojcami zresztą też, którzy są głeboko przekonani, że ich dziecko jest "naj". Spróbuj takiej zwrócić uwagę że dziecko się źle zachowało albo cokolwiek- foch i obraza.

      A tej sztucznej feminizacji tez nie znoszę:)

      Usuń
    10. Nigdy nie mówiłam do dziecka zmiękczając, zawsze mówiłam do Niej jak do dorosłej, więc denerwuje mnie, że na siłę próbujecie udawać mądrzejsze i na siłę mi wmówić, że wy wiecie lepiej jak rozmawiam z dzieckiem.
      Zaślepiona nie jestem, bo moja córka mając 1,5 roku mówiła już bardzo ładnie, a to, że zmiękcza to cóż z tego? :) Widać Iza musisz się za każdym razem czegoś doczepić, więc gratuluję Ci, że Twój syn w wieku lat 3 mówił cudowną polszczyzną :)
      I nie prawdą jest, że mówiąc do dziecka zawsze jak do dorosłego ono od razu mówi poprawnie, nie znam dziecka które od początku nie zmiękczało i mówiło jak dorosły i nie uwierzę, że Twój syn tak mówił :) :)

      Usuń
    11. melanii nigdy nie mówiłam i nie pisałam, że moje dziecko jest najmądrzejsze itd, to właśnie Wy z Izą próbujecie mi na siłę wmówić, że tak robię.
      Być może gdyby Julia miała 5 lat, to bym sie martwiła tym, że zmiękcza, ale ma 3 i 80% dzieci w jej wieku tak mówi, więc to normalne :) Dla mnie oczywiście jest, że nie powie "powtarzamy" jak dziś do mojej mamy, tylko" powiaziamy" bądź coś takiego, bo trudno dziecku wymówić "rz" czy "r" jeszcze, więc nie wmawiajcie mi, że źle mówię do dziecka, bo nigdy w życiu nie ciumkałam do niej, bo tego nie znoszę

      Usuń
    12. Nie musisz mi wierzyć :) ale nie oceniaj wszystkich dzieci przez pryzmat własnego bo zaręczan Ci ze sa dzieci ktore w wieku lat trzech nie zmiękczaja, nawet jesli nie znasz takich :)

      Usuń
    13. Ale czy ja oceniam? Wmawiasz mi ciągle coś, czego nie mówię, ubzdurałaś sobie o mnie jakieś głupie zdanie i na siłę próbujesz udowodnić i wmówić mi co niby myślę :)
      Cieszę się, że Twój synek kiedy zaczynał mówić mówił od razu płynnie - super! Moja aż taka zdolna nie jest :D :D

      Ja napisałam, że ja takich dzieci nie znam, a nie że takich nie ma, naucz się czytać co piszę, bo przekręcasz i dodajesz swoje 3 grosze, wmawiając mi coś, czego nigdy nie powiedziałam.

      Usuń
    14. To nie jest "zmiękczanie" tylko seplenienie i jeżeli się z dzieckiem nad tym nie pracuje to potem konieczne są wizyty u logopedy. Umiejętność budowania zdań to coś zupełnie innego niż wymowa. 3-letnie dziecko powinno już przynajmniej wymawiać poprawnie "r". Na głoski "sz", "cz" ma czas do 5-go roku życia...

      Usuń
    15. 3 letnie dzieci nie umieja mowic '' r'' jeszcze, a przynajmniej nie musza umiec i na to maja czas do 5 roku zycia i to nie jest seplenienie, Julia ma 2 razy w tygodniu zajecia z logopeda i kazdy rodzic rozmawial z ta pania o swoim dziecku i wiem co dziecko powinno i kiedy mowic, wiec dopytaj i doczytaj o mowie 3 latkow 😊😊😊

      Usuń
  3. Wszystkiego Najlepszego dla Julki:)
    A tort sama piekłaś? Ładny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos Ty! Nie mam talentu do tortow 😁😁😁 Zamawialam.

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego dla Julci! :)
    mój Siostrzeniec też właśnie skończył 3 latka kilka dni wcześniej i nie wiem kiedy te lata zleciały :) kiedy on tak wydoroślał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie... kiedy te dzieciaki tak nam urosly?

      Usuń
  5. Oj tak,fajny to czas. Nam na mowę Filipa przyszło czekac bardzo długo,dlatego teraz kiedy się zaczyna rozgadywac jest to jeszcze fajniejsze. 🙂

    Widok Anulki i Filipa bawiacego sie razem wynagradza mi ten strach,który jeszcze rok temu mi towarzyszył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja zaczela mowic bardzo wczesnie, ale teraz jej wypowiedzi sa szczegolnie zabawne 😊

      Usuń
  6. Wszystkiego najlepszego dla Julci! :) Spełnienia marzeń :)
    To już naprawdę trzy lata? Ależ ten czas leci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?
      Dziekuje w imieniu Julci. 😘

      Usuń
  7. Wszystkiego najlepszego dla królewny <3

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie