sobota, 1 października 2016

Do widzenia lato!


Te zdjęcia wykonane zostały zaledwie 2 tygodnie temu. W tym roku lato nie było dla nas zbyt łaskawe (przynajmniej w mojej części mało było naprawdę upalnych dni), ale wrzesień rozpieszczał nas do samego końca.
Od  września Julia poszła również do przedszkola. I mimo, że dziś dopiero 1 październik, to u nas nadal trwa etap adaptacyjny, bo choroba zatrzymała nas w domu na 2 tygodnie, a po 2 dniach w przedszkolu, znowu Julia chora. Także nie jest fajnie. 
No, ale nie ukrywam, że się z tym liczyłam, że tak może być. 
To niestety jeden z minusów chodzenia do przedszkola.
Plusów jak dla mnie jest cała masa, ale post na temat przedszkola powstanie osobny i tam dokładnie opiszę nasze chodzenie do przedszkola.
A tymczasem kompletujemy jesienną garderobę i z nadzieją czekamy dnia, kiedy będziemy mogli się przeprowadzić do nas.
Mam tylko nadzieję, że tak jak planowaliśmy, Boże Narodzenie spędzimy już u siebie.








bluzka - zara
spódnica - zara
buty - lasocki
spinka - kollale

9 komentarzy:

  1. U nas pierwsza połowa września była słoneczna. Potem niestety chłodno. Natomiast październik zaczął się cudownie ⛅ Życzę zdrówka dla Juleczki. I trzymam kciuki żebyście święta spędzili już u siebie 😊 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kciuki sie przydadza, bo nie wiem czy nam sie to uda...

      Usuń
    2. My kredytu nie dostaniemy.

      Niestety M jest na działalności,a tam z niej biorą tylko 80 proc zarobkow. Ja nie pracuje.

      Dopoki nie zacznę nie ma szans na kredyt. W ogóle cyrki w tych bankach takie ze szkoda gadać.

      Czyli jeszcze przynajmniej z rok...coz. bywa. Szkoda bardzo.


      Pamietaj ze w wakacje wpadam do was na kawe 🙂

      Usuń
    3. Dopiero w wakacje? 😁
      Zapraszam oczywiscie, fajnie byloby sie spotkac 😉
      Co do bankow: my bralismy w PEKAO SA.

      Usuń
    4. Mateusz już był w każdym.
      Wg banku nie stać nas na utrzymanie się,nie mówiąc juz o kredycie.
      🙂🙂

      W pko mielismy zdolności 30 tyś. W ogóle oni mają jakies dziwne przeliczenia.

      Kredyt na mieszkanie mamy w pocztowym banku.

      Usuń
    5. Ale mówisz o PKO czy PEKAO? Bo my np.w PKO mieliśmy zdolność 90 tys. a w PEKAO SA (żubr) 350 tys. ;)
      No banki mają dziwne przeliczniki...

      Usuń
    6. Bez żubra mieliśmy 30' w 2011 mieliśmy 10,wiec i tak dobrze🙂

      W przypadku kiedy zarabiasz 10 tys brutto,6 netto,bank bierze pod uwagę tylko 80 proc twoich zarobkow. Do tego dochodzi bezrobotna zona i dwoje dzieci.

      Każdy bank każe wysłać żonę do pracy 🙂

      Usuń
    7. Ale my braliśmy w żubrze i nie wpisali nam w ogóle Julii :)

      Usuń
    8. Masakra.

      Całe szczęście że nie wplacilismy zadatku. Dom w stanie deweloperskim byl za 320 tys.

      Pozniej okazało się ze te 100 tys które mamy to za mało jednak na wykończenie. Z kim nie rozmawialam,to mówi że 100 tys to bardzo mało.
      Dopiero bysmy się wkopali 🙂

      Nie sądziłam że tak ciężko. Ma człowiek wkład własny,a mimo to...

      Coz. Zobaczymy🙂

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie