wtorek, 20 września 2016

Uwaga! Zdjęcie!

Przeglądając ostatnio zdjęcia, zauważyłam, że im Julia jest starsza, tym ma mniej zdjęć. Zastanawiając się, dlaczego tak jest i doszłam do wniosku, że z dwóch powodów: po pierwsze teraz ja pracuję i mniej czasu na zdjęcia, a po drugie ... a po drugie: nie tak łatwo zrobić dziś Julii zdjęcia, bo często dostawiając aparat do oka, by zrobić jej zdjęcie ze zdziwieniem spoglądam w pusty ekran bo ta już mi z pola widzenia znika. I tak ze 100 zdjęć ze spaceru nadaje się czasami 10 :)
Ale to nic.
Matka kombinuje i dalej pstryka.
I pstrykać będzie, bo lubi. 

A u nas cóż...jesień przyszła i za nami pierwsze przeziębienie.















sukienka - zara
rajstopki - pepco
buty - lasocki
spinka - kollale

środa, 14 września 2016

Nasze wakacje - część 5


Dolina Chochołowska – najdłuższa i największa dolina w polskich Tatrach, znajdująca się na zachodnim skraju polskich Tatr Zachodnich i stanowiąca orograficznie lewą odnogę doliny Czarnego Dunajca. Zajmuje obszar ponad 35 km² i ma długość ok. 10 km. Jest doliną walną. Administracyjnie leży na terenie wsi Witów[1].

Dolina Chochołowska to kolejne miejsce, do którego z pewnością kiedyś wrócimy. Długo zastanawialiśmy się czy w ogóle warto tam jechać, bo opinie są różne. Baliśmy się, że nie będzie co zwiedzać, bo jak wiadomo jest poza tym, że najdłuższa to może nie ma tak pięknych widoków jak inne. Mimo wszystko, nie chcąc marnować dnia na siedzenie w hotelu, pojechaliśmy.
I nie żałuję ani trochę, bo jak dla mnie to miejsce wspaniałe. Spędziliśmy cudowny dzień, pogoda dopisała nam wtedy w 100%. Julia czuła się tam rewelacyjnie, bo mogła się pobawić w strumyczku i pobiegać po trawce i po drodze.
Jedynym minusem dla mnie jest tylko to, że jeżdżą tam rowery, bo jednak idąc z małym dzieckiem trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo niespodziewanie może ktoś nadjechać i wjechać w nas. I to akurat mi się nie podoba. Ale poza tym jest super!
Był czas na spacer, na mini piknik nad strumykiem, na odpoczynek i wędrówkę, które nie jest tak męcząca jak chociażby nad Morskie Oko i ludzi też tak dużo jak tam nie ma.
A zdjęcia, które wstawiam tylko potwierdzą radosny nastrój Julii, który tego dnia nie opuszczał jej nawet na sekundę, a jak wiadomo nastrój dzieci udziela się i nam - dorosłym, także dzień uważam za jak najbardziej udany i nie wiem nawet czy nie najfajniejszy z całych tegorocznych wakacji.




































sukienka - rylee & cru
narzutka - mouse in a house
buty - lasocki
spinki - kollale

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie