piątek, 26 sierpnia 2016

Wakacje 2016r. - część 1

Ciężko jest jechać na wakacje, kiedy traci się kogoś bliskiego.
Ciężko cieszyć się, skoro ściska nas serce.
Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy co robić. Rozmowa z najbliższymi jednak pomogła i pojechaliśmy. Nie żałuję. W takich chwilach nam potrzebna była taka odskocznia. Potrzebowaliśmy oderwać się od tego wszystkiego, wyjechać, odpocząć psychicznie i "pooddychać innym powietrzem".

Byliśmy w tym samym miejscu, co rok temu. O samym obiekcie pisałam rok temu TU. Rok temu nie wiedzieliśmy jednak, że tuż za naszym hotelem, idąc dróżką w stronę lasu, jest tak pięknie. 

Zapraszam na relację zdjęciową - pierwsza część.


































19 komentarzy:

  1. Serce mocniej zabiło- czyżby Tatry moje ukochane na drugim planie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Skądkolwiek wieje wiatr, zawsze ma zapach Tatr.":)

      Usuń
  2. Paulinko, przepraszam za pytanie ale Marcin nie nosi żałoby po bracie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o stroj? Przewaznie chodzi ubrany na czarno, aczkolwiek On podobnie jak ja jest zdania, ze zalobe nosi sie w sercu, a nie na pokaz innym noszac czarny stroj.

      Usuń
    2. Zgadzam sie z tissana, jsk mnie irytuje to gadanie ze tr.rba sie ubierać na czarno. Po pierwsze co to zmieni? Bratu zycia to nie zwróci, po drugie jak dla mnie to jest robienie czegoś na pokaz,bo smutek, bol jest w sercu a nie w bluzce czy spodniach. W ogóle to jakaś paranoja, raz nawet słyszałam ze noszenie ubrań biało- czarnych to "jest jeszcze większa żałoba niz sama czerń". Serio? To jakaś licytacja ? Ja po śmierci mojej babci jie nosilam żałoby mimo ze niektórzy mi zwracali uwagę, ale pytam co to zmieni?niej kochałem babcie bo czarnych Bluzek nie nosilam?

      Paulina, dobrze ze pojrchaloscie. Bol i poczucie straty bedzie jeszcze długo śle i tak trzeba zyc dalej, tym bardziej ze macie dziecko.

      Usuń
    3. Dokładnie tak samo myślę. :*

      Usuń
    4. I ja rowniez tak wlasnie mysle :)

      Usuń
  3. Nasza Polska jest cudna-od morza, aż do Tatr :)

    Przykro mi. Mąż wygląda na zmęczonego całą sytuacją, dlatego dobrze, że na chwilę się oderwaliście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zmęczony, nie powiem że nie, każdy na Jego miejscu by był, ale mimo wszystko trochę odreagował :)

      Usuń
  4. Trzeba żyć dalej z bólem ale dalej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna okolica, a Julka już taka duża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Dopiero była taka maleńka...

      Usuń
  6. dobrze, bardzo dobrze, że pojechaliście.. Zgadzam się, żałobę nosi się w sercu..

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że wyjechaliście. Zawsze to zmiana otoczenia :)
    Julcia coraz większa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero się uczyła chodzić, a tu już całymi zdaniami mówi i czasami tak, że aż mnie zatyka :D

      Usuń
  8. Piękne zdjecia i cudowne widoki :)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie