środa, 13 kwietnia 2016

Julia mówi

Z serii: Uważaj co mówisz, mamo !

Julia bawi się klockami, a ja siedzę obok i przyglądam się Jej, popijając kawę. I w pewnej chwili mówię, że chciałabym nowy telefon. I o nim rozmawiam z Marcinem. Julia, nie przerywała zabawy, ba! Nawet nie patrzyła na nas, jak rozmawiamy.
Marcin stwierdził, że jak mi się ten zepsuje, to kupimy nowy.
Kilka minut później, kiedy rozmawialiśmy o zupełni czymś innym, Julia podeszła, wzięła mój telefon i nim rzuciła.
Wdech, wydech, wdech, wydech...
dobra!
Można mówić.

Ja: dlaczego rzuciłaś mamy telefonem?
Julia: boo... on ciał się ziepsiuć
Ja: telefon?
Julia: nooo, ziebyś miała nowy

Tak jak siedziałam, tak ja zaniemówiłam. 
Telefon przeżył.
Się mu nic nie stało.
Nie wiem czy się z tego cieszę w sumie czy nie.

* * *

Ja: Wypij Juluniu ten rumianek, proszę.
Julia: no to juś gypije, jejku!

* * *

Julia układa puzzle. Marcin ogląda film, ja czytam książkę.
W pewnym momencie Julia wstaje, wyłącza telewizor.

Marcin: dlaczego wyłączyłaś telewizor?
Julia: a bo nie mogę myślić wciale, psieśkadzia mi i tyle

Mocny argument.

* * *

Julia biega, piszczy, śmieje się. Jednym słowem - głupawka całkowita

Ja: co Ty dzisiaj wyprawiasz?
Julia: chyba źgupiałam i tyle

* * *

Julia skacze po łóżku.

Ja: uważaj, bo spadniesz z tego łóżka
Julia: ciem śpadnąć

I skacze dalej.

* * *

Ja: idziesz dzisiaj spać czy nie?
Julia: a ty idzieś ci nie?

* * *

Chyba muszę więcej zapisywać tego, co mówi, bo fajna pamiątka, a jednak się zapomina szybko :)

8 komentarzy:

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie