niedziela, 14 lutego 2016

A my lubimy walentynki!

Wchodzę do sklepu i widzę pozawieszane, czerwone baloniki w kształcie serduszek.
Walentynkowe czekoladki kuszą ceną i pojawiają się ws klepach promocje, które mają na celu zachęcić do zakupu.
A ja, wbrew innym, nie odwracam się. Nie wychodzę. Kupuję czekoladki po starej cenie z napisem promocja, ba! Kupiłabym i droższe. Bo lubię i już. A na nich piękny napis: kocham cię.
W pośpiechu dorzucam lizaka z napisem: love i jadę do domu.
Daję Marcinowi. Bo kocham.

I nie, ... nie raz do roku. A mimo to polubiłam walentynki.

Co rok pojawiają się takie same teksty: "walentynki? nie obchodzę! Kocha się cały rok, a nie przez jeden dzień, więc dla mnie to głupie święto". Pewnie każdy z nas spotkał się z tym tekstem, a może i wiele z was tak uważa. I świetnie! Bo i ja również. Uważam, że uczucia powinno się okazywać cały rok, a nie raz w roku kupić czekoladkę, rzucając hasło: masz, bo każdy kupował to i ja.
Tak, uważam, że powinniśmy się kochać cały rok, ale też uważam, że walentynki to wspaniały dzień! Czasami zastanawia mnie ta niechęć innych do tego dnia, bo przecież mamy też dzień dziecka, mamy dzień mamy, mamy przecież i dzień kobiet i inne święta i nigdy nie słyszałam, by ktoś powiedział: dziecko powinno się kochać cały rok i cały rok pokazywać mu, że nam zależy na nim, a nie raz w roku udawać, że jesteśmy fajnymi rodzicami, bo gdzieś je zabierzemy lub coś kupimy. Podobnie z dniem mamy, babci... czy ktoś narzeka? Nie spotkałam się. Dlaczego więc zakochani mają nie mieć swojego święta? Dlaczego tego jednego dnia, nie możemy zaszaleć i spędzić go inaczej niż zawsze? Tylko we dwoje? Przypominając sobie lata wcześniejsze, śmiejąc się, zajadając lodami i mimo, że na okazywanie uczuć mamy cały rok, to w ten dzień świętować i cieszyć się, że mamy z kim spędzić ten dzień. Chcieć krzyczeć: kocham i jestem kochana! Jestem szczęśliwa!
Przecież to takie fajnie, idąc trzymając się za ręce, mijać innych zakochanych i cieszyć się szczęściem swoim i innych.

I właśnie my dziś taki dzień mieliśmy. Dzień nasz. Mój i Marcina.
Julia była w najlepszych rękach.
My pojechaliśmy na randkę. Miało być kino. Troszkę nie wypaliło, gdyż zapomniałam zarezerwować biletu i zupełnie z głowy mi wyszło, że w walentynki nie tylko ja zechcę iść do kina. Kina nie było, ale będzie film na komputerze. Był wypad na obiad, były lody, było wspaniale. I tak naprawdę, to nasze pierwsze wyjście sam na sam bez Julii. To był taki nasz pierwszy dzień tylko dla nas od ponad 2 lat.
Ale przecież, dzień się jeszcze nie skończył, więc świętujemy dalej.
I nie narzekamy, nie marudzimy. Po prostu mamy święto. Nasze. Święto zakochanych, a przecież tak właśnie się czujemy.

I mimo, że cały rok mamy na okazywanie uczuć, dziś też możemy to robić. 
Więc robimy i Wam również życzymy pięknych Walentynek! :)

16 komentarzy:

  1. też uwielbiam to święto:) choć dla mnie walentynki trwają cały rok to w tym dniu szczególnie rozpieszczam mojego Walentego i przypominam sobie wszystkie piękne chwile spędzone razem.. Smutno gdy ktoś po kilku latach bycia razem już nie obchodzi, bo po co po tylu latach? przecież to nie ma sensu.. Ostatnio mnie koleżanka spytała czy my nadal chodzimy trzymając się za ręke.. a ja oczywiście że tak, jak można nagle przestać? mi się to wydało dziwne ale chyba niektórzy tak mają.. warto się starać i kochać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie ze tak. Po to jest to święto żeby pamiętać. My nie obchodzimy tego święta bo często wychodzimy,wyjeżdżamy razem bez syna. A mimo to dzisiaj był spacer we troje,lody od Grycana. Było bardzo przyjemnie.

    My często potrzebujemy oddechu od syna. Tak samo jak wy nie czujecie tej potrzeby. Dlatego pewnie nam to święto jest obojętne. Ale bardzo fajne moim zdaniem. Sama Lubie dzień matki odkąd nią jestem więc z jakiej racji ma mi przeszkadzać bardzo sympatyczne swieto jakim są Walentynki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lody od Grycana - pycha! :)
      Na kiedy masz termin?

      Usuń
    2. 29.02. Póki co się nie zapowiada. Pessar zdjety,rozwarcie porządny palec 3-4 cm. Ale szyjka 2 cm,no i główka wysoko,więc nie przyparta,nie napiera na szyjke.

      Gin powiedziała że mogę do terminu dotrwac. Filipa w 37 tc miałam Już przy sobie.

      M znowu grycan nie smakowal. Mi bardzo. Podobno chałwowe sa pyszne,ja jadłam wanilie.

      Usuń
    3. Ja od zawsze, wszędzie miętowe :) Uwieelbiam... :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie wolę Walentynki od Haloween. Walentynki dają pretekst, żeby dyskretnie wyrazić swoje uczucia i zwrócić na siebie czyjąś uwagę. Z drugiej jednak strony dlaczego nikt nigdy nie pamięta o osobach, które są same?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie? Dziś ponoć dzień Singla :D

      Usuń
  4. a mi to święto akurat jest obojętne :) i tak w sumie staramy się sobie okazywać uczucia cały rok. W walentynki jest nawet gorzej, bo do restauracji czy kina nie ma się jak dopchać, więc nawet nie próbujemy, odbijamy spontanicznie w innych dniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kinem miałam okazję sprawdzić na własnej skórze, jak to mówią :D

      Usuń
  5. Ja wolę świętować tydzień po albo tydzień przed, tłumy w walentynkowy weekend skutecznie odstraszają od celebrowania tego dnia "na mieście";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My świętowaliśmy na mieście, a mimo to udało nam się zjeść, posiedzieć, kawkę wypić... ;)

      Usuń
  6. Też bardzo lubię Walentynki :) W tym święcie jest jakaś dobra magia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śmieszą mnie te teksty, że przecież kocha się cały rok , że tandetne...Nie wiem czemu ludzie tak mówią.My lubimy, obchodzimy.W domu bo w domu, raczej na mieście nie lubię, ale robimy sobie rodzinny wieczór, i są baloniki serca, i są kwiaty, i czekoladki i drobne prezenty.Maja jest bardzo szczęśliwa.Zresztą to święto miłości a że ona jest naszym owcem miłości więc zawsze jest z nami :D Inaczej nie wyobrażam sobie.A co !!! Dlaczego mam jej to zabierać? Kochamy się zawsze , w każdy dzień.
    Ale jak ludzie nie mają się do czego przyczepić to się przyczepią i do tego że to nie polskie święto, a ciekawa czy wiedzą skąd się wzięło ubieranie choinki? No bo na pewno nie w Polsce było zapoczątkowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie, a zwłaszcza Polacy chyba zawsze narzekają, narzekali i będą :D Myślę, że najbardziej na Walentynki narzekają Ci samotni, albo Ci, o których partner/partnerka nie dba i tyle :)

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie