poniedziałek, 1 lutego 2016

A może kawy?

Moje dziecko nie robi wszystkiego na co ma ochotę. 
Chyba nikt z nas tego nie robi. 
Ale jest dzieckiem i pozwalam Jej poznawać świat i w miarę możliwości tak, jak Ona chce. Bywa, że patrzę jednak w te wielkie oczyska, które wyglądają jak tego kota ze Shreka, kiedy ona kolejny raz pyta czy może, a ja mówię nie.  
Przeważnie jednak słyszy tak. 

Dziś, gotując obiad, sama też chciała ugotować zupkę. 
"taką na niby mamusiu, mogę?" - pozwoliłam więc, bo czemu nie?
Dostała mały garnuszek, łyżki i gotowała zupkę z klocków, a pan z lego był ziemniakiem.
Widocznie zasłużył. 
Czy smaczny? Nie zdążyłam spróbować, wróć! Nie dane mi było tego zrobić, bo kiedy chciałam (a uwierzcie, ze tak), dziecko momentalnie przywołało mnie do rzeczywistości, mówiąc: "cio lobiś? tego się nie je!"
W każdym bądź razie próbowałam. 
A ponieważ sama zupka to stanowczo za mało, w pewnym momencie Julia postanowiła zrobić herbatkę misiom i dać ciasteczka, oczywiście na osobnych talerzykach i kiedy kolejny talerzyk niosła do pokoju, Marcin spojrzał na nią dziwnie i mówi: "a co Ty Julia robisz?" "batkę, cieś?" I herbatkę dostał.
To powód, by kolejny talerzyk przynieść i tak, kiedy nie zwracałam uwagi, doprawiając zupkę, usłyszałam, jak Marcin prosi, by już nie nosiła, że 6 talerzyków i 4 szklanki to wystarczająca ilość.
Na to dziecko: "aalee, one się boiły być tam w siafce, booo... tam jeś psiecieś ciemno!"

No i co zrobić? Zabronić, pozwalając, by  w nocy talerzyki popękały wystraszając się ciemności? ;)
Na wszelki wypadek zostawiłam otwarte drzwiczki ;)

9 komentarzy:

  1. MOja tez mi robi ""batke" ;) Tylko jej "batka" polega na wrzuceniu 10 toebek herbaty do jednej filizanki i podsuwanie mi abym "pila" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D moja jeszcze nie wpadła na pomysł, by do herbatki używać prawdziwych torebek ;) ma takue drewnuane z zestawu - poki co starcza ;)

      Usuń
  2. Super :) Takie zabawy dziecięce są, wbrew pozorom, ważnym elementem w życiu dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci są cudowne z tą swoją szczerością i entuzjazmem, którego czasem brakuje nam, dorosłym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym nawet powiedziała, że nam go często brakuje. ;)

      Usuń
  4. hahahahhaha kocham tą dziecięcą logikę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. moja Dżulietka kochana:) ostatnio udając że dzwoni przez telefon mówiła że Sylwek dzwonił z Ewą. Ja sie pytam ,,a gdzie oni mieszkaką?" a Julka ,,w domku, bo jest zimno":)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie