środa, 13 stycznia 2016

Lepimy bałwana

Pierwsze spotkanie Julii ze śniegiem do udanych zdecydowanie nie należało. Pisałam o tym TU.
Kilka dni później, Julia pojechała do mojej mamy.
Śnieg jeszcze leżał, więc moja siostra wzięła Ją na spacer. Początkowo nie chciała stanąć na nóżkach, ale po kilku minutach przekonała się, a kiedy zaczęły lepić bałwanka już robiła to bardzo chętnie, co zresztą widać na poniższych zdjęciach.
Dziś na dworze po śniegu nie ma śladu, a szkoda, bo nie zdążyłyśmy nawet kupić sanek, nie było spaceru z nimi, nie było lepienia bałwanka ze mną. Szkoda, ale chyba czas przyzwyczajać się do tego, że chcąc nie chcąc, klimat nam się zmienia.
A co poza tym u nas?
Dużo się dzieje, ale to oczywiste, bo z 2 letnią dziewczynką nie może być nudno.
Ostatnio cały wolny czas spędzamy przy układaniu puzzli i klocków, choć te pierwsze u nas zdecydowanie wygrywają.

Zaczęliśmy również odstawiać pampersa. To nie była do końca moja decyzja, a głównie zasługa Julii, której ewidentnie pampers zaczął przeszkadzać.
Pierwsza próba była 2 miesiące temu, wtedy Julia nie była jeszcze na to gotowa, więc po prostu pampersy zakładałam. Kolejne podejście zrobiłam 2 tygodnie temu. Po prostu zdjęłam jej pampersa, posadziłam na nocnik, a ta się załatwiła. Później wiedząc, że nie ma pampersa biegała na nocnik co kilka minut, czekając, by nocnik śpiewał. Dziś minęły 2 tygodnie, a ta, chodząc bez pampera nie zmoczyła żadnych ubranek, zawsze robi do nocnika. Jestem w szoku, nie powiem, że nie, bo przez myśl mi nie przeszło, że pójdzie tak łatwo. Cieszę się, choć wiem, że jeszcze może jej się odwidzieć, dlatego poczekam jeszcze z miesiac i wtedy napiszę więcej.
Póki co pampersa używamy na noc i jak gdzieś jedziemy. Pewnie latem  w ogóle bym nie zakładała na dwór, ale jest zima, a gdyby jej się zdarzyło zmoczyć, lepiej nie ryzykować na zimnie noszenia mokrych ubranek. Także post "nocnikowy" pojawi się za miesiąc i napiszę czy nam się udało czy nie.









Jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam na Instagram i na Facebook. 


Kochani!
Zachęcam do pomocy dzieciom, które zmagają się z poważnymi chorobami.  Po prawej stronie podałam linki do miejsc, gdzie mozemy tym maluszkom pomóc. Wystarczy wysłać SMS. Koszt to 2,46...dla nas to nic, a gdyby każdy z nas wysłała, możemy uratować tym maluszkom życie....
To naprawdę dla nas tylko SMS....
SMS, a ratuje życie.


18 komentarzy:

  1. Czeeeść bałwanku:) tak apropo ostatniego zdjęcia:D niestety już po dwóch dniach deszcz nam bałwanka rozpuścił i leżą dwie kulki na ziemi.. Ale miało dziecko radochę:) A co do pampersów.. jestem z niej taaaaka dumna.. a zwłaszcza, że tyle wstrzymała w drodze do galerii:) zuch dziewczynka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj taak :) sama wtedy byłam w szoku :)

      Usuń
  2. A bo odpieluszkowanie jest owiane wieloma legendami, że trudne itp. A to nieprawda. Po prostu trzeba dziecko zacząć odzwyczajać od pieluszki w odpowiednim momencie. Musi po prostu do tego dojrzeć. Jedno będzie miało 1,5 roku, inne trzy. Reguły nie ma. Ważne by nie za wcześnie, bo najgorzej to zrazić dziecko do nocnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) a już najgorsze co może być to mówienie do dziecka, że jak sie zsiusia to ktoś się będzie z niego śmiał. I później zdziwiwnie, że ono na nocnik nie chce, że się boi.

      Usuń
  3. dzieciaki już tak mają - czasami muszą zrobić kilka podejść by się do czegoś przekonać :) ale to też swego rodzaju plus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem, że rodzic da dziecku ten czas i nie robi nic na siłę :)

      Usuń
  4. U nas sukces nocnikowy:-)dwa podejścia okupione krzykiem i awersja,trzecie to trzy dni sikania jak piesek,a czwartego kupka i siku do nocnika.

    Tez zakładam Filipowi pieluche na drzemkę,na noc i gdzieś dalsze wyjścia. Do pobliskiej biedronki (20m) nie zakładam. Mateusz byl z małym wczoraj w Figloraju a tu pielucha sucha,tak samo po drzemce.

    A duma mnie rozpiera niesamowita ;-) ale to chyba każda mama tak ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Julia w dzien juz nie spi. Takze u nas pampers jest w nocy i na spacer. Przewaznie jest suchy, no poza kupkamu, bo tych do nocnika nie chce robic...

      Usuń
    2. Juz trzecia dziewczynka z moich znajomych na problem z kupka na nocnik. Bratowej corka przez rok nie chciala siadać,kazala sobie zakladac pieluche,wstrzymywala i miała zaparcia.

      Znajomej córa tak samo,wstrzymywala,Aż w końcu nie raz zrobila im kupke podczas kapieli. Zaczęły nocnikowanie dwa miesiące temu,jest lepiej.
      U nas drzemki są długie. Dla mnie to dobrze bo w dzien moge odpoczac a czuje się kiepsko,Chociaż weekendami uciazliwe.

      Usuń
    3. Nie pomysł ze mowie ze u was to jakiś wielki problem i nie wiadomo co wypisuje. Jakoś przypommialo mi sie o tych dziewczynkach.
      U was tak byc nir musi.

      Usuń
    4. Zobaczymy jak bedzie. Julia robi przewaznie rano albo wieczorem jak juz ma pampersa ... bez niego nie robi, nie chce. Zobaczymy, bede obserwowac.

      Usuń
  5. Super informacja odnośnie sukcesów nocnikowych, mądra dziewczynka z Julii:)

    PS. Czytałam Twojego wcześniejszego bloga a teraz przypadkiem odkryłam tego.
    Bardzo się z tego powodu cieszę.
    Pozdrawiam Wiola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam Cie po podpisie :) fajnie, ze hestes :)
      Zamieszanie zrobiłam z adresami i duzo czytelnikow stracilam...

      Usuń
  6. Tissana, jak ja u Was długo nie byłam!
    Gdzie ja Was zgubiłam... jak nie pisałam to przynajmniej czytałam a tu - o matko, taki wstyd!
    Jak ona urosła! Cudna!

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas było tak że jak córa miała ok rok 9 miesięcy zaczęła wołać (kopkę nawet wcześniej)przez miesiąc ładnie wołała, wiadomo na dwór zakładałam pieluszkę bo akurat zaczynało się robić zimno i chyba to sprawiło ze po miesiącu (a moze choroba) przestała wołać. Nawet miała okres ze na nocnik nie chciała usiąść a po 2 urodzinach gdy juz mały się urodził znowu zaczęła wołać. Wtedy pampers był tylko na długie podróże samochodem. Praktycznie od razu na noc też zrezygnowaliśmy z pieluszek. Z tym, ze córka w nocy nie siusia tylko czasami. Dzieci są różne i trzeba się dostosować. Gdy poszła do przedszkola to parę razy jej się zdarzyło, że sie posiusiała nawet w dzień, ale teraz juz jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, ze ja sie ciesze ze siusiu robi, ale licze sie z tym, ze moze przestac. :)

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie