czwartek, 10 grudnia 2015

Gdzie ten śnieg?

Zerkając na kalendarz, uświadamiam sobie, że już tylko chwilka została do Świąt.
Niecałe dwa tygodnie.
Zupełnie inaczej sobie wyobrażałam tegoroczne Święta.
Mimo, że od kilku lat o śniegu w Boże Narodzenie możemy sobie pomarzyć, ja skrycie wierzyłam, że jednak w tym roku będzie inaczej. W tym roku w sklepach nawet już nie ma sanek. Już nawet i handlowcy chyba przestali wierzyć, że ten wyczekiwany śnieg spadnie.
A plany były. Mieliśmy lepić bałwanka, jeździć na sankach, miało być tak, jak czasy, które ja pamiętam jako dziecko.
Te dni przed Świętami, spędzałam zawsze u babci i w większości na dworze. Tam zawsze było dożo ciekawych rzeczy do zrobienie. A to rodzinę bałwanków trzeba było stworzyć, a to igloo starać sie wybudować no i sanki, to chyba to, co dzieci lubiły najbardziej. Pamiętacie jeszcze co to kulig? Taki prawdziwy z koniami, wielkimi saniami? Ja takie duże sanie miałam u babci, potem słuch po nich zaginął, a ja przestałam się z czasem nimi interesować. Dziś, nawet nie byłoby ich do czego zaczepić.
Dziś jest inaczej.
Dziś już zima nie są takie, jak wtedy. 
Boję się, że śnieg będę pokazywała dzieciom na zdjeciach, a tego bym nie chciała.
Od kilku lat z nadzieją spoglądam w okno. Zwłaszcza przed Świętami, bo później już ta cała magia mija i śnieg tak nie cieszy.
Za kilka dni ubierzemy choinkę, upieczemy pierniczki i tylko śniegu nam brakuje, by w pełni poczuć tę magię. 

Bo czy patrząc na te zdjęcia poniżej czujecie magię świąt?
Ba! czy ktokolwiek by powiedział, że były robione 2 tygodnie przed Bożym Narodzeniem?
Ja, na pewno nie.
















Jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam na Instagram i na Facebook.

20 komentarzy:

  1. Nie lubię zimy, jednak to, co się dzieje ostatnimi laty to przesada;/ Ja to sie czuje jakby wielkaonoc sie zblizala, a nie Gwiazdka. Zero magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zimę zawsze lubiłam tylko o Święta i śnieg...
      A wózek... po mnie jeszcze :) Julia spacerując z moją siostrą po drugim podwórku naszym go znalazła w resztkach po starym domu...a ja hyłam pewna, że już go dawno nie ma.

      Usuń
    2. Tak myślalam, ze Twój:) Taki stary, wyglada trochę jak z horroru:D

      Usuń
    3. Hahaha :D to mowisz, ze moge szukac kupca? :P

      Usuń
    4. ja na twoim miejscu bym sobie go na pamiatke zostawila:)

      Usuń
  2. A ja się cieszę. Nie znoszę śniegu koło domu, nie lubię odśnieżać. Śniegu niech leży w górach do woli i cały rok by można było na narty jeździć, u nas nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj cicho tam :P i ja odsniezac nie lubie, ale jednak brakuje mi go...zwlaszcza przed swietami :(

      Usuń
  3. Też brakuje mi śniegu, i to bardzo!:) Pogoda płata nam figle, klimat się ociepla i sama zaczynam się zastanawiać, czy w przyszłości nasze dzieciaki nie będą znały śniegu jedynie z filmów i zdjęć...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za śniegiem nie tęsknię ale to prawda klimat mamy coraz to inny. A śnieg pewnie spadnie na Wielkanoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała żeby śnieg spadł... Nie musi być długo, ale zima bez śniegu dla mnie to nie zima.

      Usuń
  5. Aż mi się przypomniało jak kiedyś często wychodziliśmy na sanki z Bratem, czy wspólnie lepiliśmy bałwana i rzucaliśmy się śnieżkami. Mimo tego, że teraz podczas zimy bardzo stresuję się jeżdżąc autem, to i tak brakuje mi jakoś śniegu. Tym bardziej, że 'za chwilę' święta.
    Zawsze bardzo lubiłam Święta i ich klimat, nigdy nie mogłam się doczekać. W tym roku jest inaczej - ze względu na sprawy osobiste i na to, że wszystko miało się potoczyć inaczej, nie czekam jakoś na nie z utęsknieniem...

    http://for-a-better-day.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... "Za chwilę" święta, a tego klimatu brak :(

      Usuń
  6. Dzisiaj zamiast śniegu który juz o tej porze powinien byc, za oknem mam ciape i deszcz.

    Mogę sie założyć ze po Nowym Roku zasunie tak śniegiem ze skończy sie to sypanie pod koniec marca:-). A z Hanka na pierwszy spacer wyjde na Wielkanoc...

    Moj mąż zadowolony i z utęsknieniem czeka na śnieg,zapalony narciarz. Doczekać się nie może az Filipa zabierze na narty...tiaaaa...a ja włosy z głowy wyrywam jak tylko jedzie na stok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To córcia ma być Hania czy Ania?

      Usuń
    2. Anka,ale dla nas Hanka,Anka. Moją mamę też tak nazywali. I tak już zostanie.

      Usuń
  7. Szczególnie wyczekiwany śnieg kiedy dla dziecka jest to pierwsza zima tak na serio. Bo niemowlak to wiadomo, ze nie korzysta ze sniegu ale dwulatek... ;)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie