czwartek, 12 listopada 2015

Z dziennika budowy

Od tygodnia na budowie mamy elektryka.
Schodzi dłużej niż planowaliśmy, bo co chwila mamy nowe pomysły i nowe aranżacje.
Wielki ukłon dla naszego kochanego Pana za cierpliwość do nas i za to, że jeszcze nie uciekł, gdzie pieprz rośnie. Ja na jego miejscu dawno bym to zrobiła.
Ale jestem zadowolona, bo potrafi świetnie doradzić, a poza tym robią wszystko równiutko i solidnie.

Dom, coraz bardziej zaczyna przypominać dom. I aż żal ściska, że idzie zima, bo my chcielibyśmy wszystko robić już.
Pomysły są, projekty są, tylko pogoda nie taka, jak chcemy, bo tu zamiast wiosny, zima idzie. Ale to nic - czekamy cierpliwie, a wieczorami przy kubku gorącego kakao kolejny raz oglądamy aranżacje wnętrz i szukamy ciekawych pomysłów na urządzenie tych pomieszczeń, które jeszcze są niedopieszczone.

I dziś, kolejny raz spacerując po tych, jeszcze pustych wnętrzach, jeszcze tak surowych, przypomniałam sobie cały ten czas budowy.
Czasami męczące dni, krótki sen, bo od rana robotnicy, ale wiecie? Nie żałuję ani jednej kropli potu. Mąż tym bardziej. Codziennie, po kilka razy dziennie chodzi do domu i ogląda, a ta jego radość, ten błysk w oku...
I często bierze Julię i chodzi z nią, tłumacząc jej, co gdzie będzie, gdzie będzie się bawiła, gdzie będzie kuchnia, łazienka...a ja głupia, patrzą na nich i płakać mi się chce ze szczęścia.

Jeszcze kilka lat temu nie uwierzyłabym, że postawię dom. Byli tacy, którzy patrzyli na nas jak na idiotów i straszyli gigantycznymi sumami, byli i pewnie nadal są i tacy, którzy tylko czekają, aż nam się podwinie noga. Być może kiedyś się podwinie, kto wie? Życie bywa przewrotne.

Bo właśnie dziś, usypiając Julię po raz kolejny zastanawiałam się, jakby wyglądało nasze pierwsze dziecko, gdyby dziś było z nami... Kim by było? Chłopczykiem? A może dziewczynką? Wierzę jednak, że kiedyś, gdzieś tam się spotkamy. Bo serce mamy nigdy nie zapomina...

...a jedynie pomaga bardziej doceniać to, co jest nam dane.







37 komentarzy:

  1. Sliczy ten Wasz domek. Niech wykończenie idzie równie sprawnie jak budowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudowny domek.Takie właśnie lubię domki.Julia Olszak mama Wiki

    OdpowiedzUsuń
  3. A zimą to kompletnie nic nie można robić w kwestii budowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby pewnie coś tam mozna, ale akurat my nie robimy nic, bo musimy się trzymac harmonogramu, więc teraz hydraulika i tynki. Hydraulik, nie radził robić teraz, bo to nie ma sensu, tym bardziej, że trzeba robić wylewki, a nie może być mrozów jak sie wylewa, a teraz takie pogody, że dzis ładnie, a jutro może być mróz :)
      Póki co planujemy jeszcze ocieplić poddasze i jak pogoda pozwoli zrobić tam wylewkę. Reszta - wiosna :)

      A wy coś robicie czy też nic? :)

      Usuń
    2. My całą zimę będziemy robić, z tym, że my przecież mieszkanie, a nie dom. Póki co mamy prąd, ogrzewanie, podłogi, końcówka ocieplenia, są też szkielety ścian. Ale w naszym przypadku zima to żaden problem, bo prąd i ogrzewanie jest, wiec można robić dalej.

      Usuń
    3. Aaa no to faktycznie macie fajnie :) My nie mamy jeszcze nic, więc sama wiesz.... :(

      Usuń
  4. Na pewno wspaniale uczucie to musi byc, widziec jak rosnie Wasz dom. Jeszcze troszke cierpliwosci i wkrotce bedziecie sie przeprowadzac :)
    A zima w srodku nic nie mozna robic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat z tych prac, co my musimy robić to nie bardzo :(

      Usuń
  5. Ślicznie! ;-)
    Czekam na ten etap i u nas z niecierpliwością ! :))
    Z ciekawości mogę zapytać jaki koszt instalacji?;-) My na tygodniu wybieramy się do "naszego" elektryka
    i nie wiem nawet czego się spodziewać. Puszki robicie "tradycyjnie" górą, czy w gniazdkach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie zapłaciliśmy elektrykowi, dzis lub jutro dowiemy się ceny dokładnie to dam Ci znać :)
      Co do puszek - wiesz, że nie mam pojęcia? :D Nie znam się na tym, ale chyba robimy tak, jak większość ;) Wstawię niedlugo zdjęcia :)

      Usuń
    2. Słyszałam, że ok. 10 tys materiał, a elektryk od każdego gniazdka liczy :) Ale nie wiem czy to fakty ;))
      hehe no w sumie nie ma znaczenia gdzie ta puszka, ale np mi się nie podoba jak na górze w ścianie się ona znajduje. Raczej wolimy opcję w gniazdku, podobno idzie tez mniej kabla? Ale na razie szczątkowe informacje mam, bo to co wyczytam i się dowiem :D:D
      Ogrzewanie podłogowe planujecie, czy tradycyjnie, kaloryfery?

      Usuń
    3. Materiał nas wyniósł 2 tysiące, plus oczywiście robocizna.
      Nie sądzę, żeby aż 10 tys.wyniosło, bo to stanowczo za dużo :) A my i tak mieliśmy dużo kabli, bo mamy 2 fazy, dodatkowo kabel antenowy, kabel do sterownika do pieca, oświetlenie na zewnątrz, siła, itd... :)
      Zobaczymy ile robocizna nas wyniesie.
      Ogrzewanie tylko podłogowe.

      Usuń
    4. Gazowe? Bo na piecu to podłogowe, jak wyjdziesz, to potem nie odbuduje szybko ciepła. U nas od włączenia się ogrzewania do zaczęcia grzania to 3 godziny. Dlatego my chcemy dodać grzejniki. No i fajnie mieć ciepłą podłogę, a nie gorącą, jak są mrozy ;)

      Usuń
    5. Piec na ekogroszek, ze sterownikiem. Rozmawialiśmy z hydraulikiem, który ma tak u siebie, nie ma grzejników i twierdzi, że nie ma potrzeby dawać, bo jak się dobrze grzeje, równomiernie to będzie ciepło.

      Usuń
    6. My się baliśmy właśnie tego ze nie będzie równomierne bo wyjazd na trzy cztery dni w zimie to rozwala, a my nartowi ;)

      Usuń
    7. Nam powiedział pan hydraulik, że np.ten piec co mamy mieć rozpalamy w październiku i najlepiej do marca nie gasić :)
      A nawet jeśli gdzieś pojedziemy, zawsze mogę dać klucze siostrze, mamie czy komuś :)

      Usuń
    8. Mała Mi, dziś rozliczyliśmy się z elektrykiem :)
      Nasz domek ma 130 metrów, dopatrzyłam dziś, bo myślałam, że 120 ;)
      Materiał wyniósł nas 2900 zł, a robocizna 1500 zł czyli 4400 zł razem za elektrykę. (w tym rozłożenie elektryki w całym domu, założenie siły, 2 faz, kabla do sterownika do pieca i kabla antenowego, podświetlenia domu na zewnątrz i inne).

      Usuń
  6. Super :)
    A z tarasu będą jakieś schodki na ogród ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, będą, ale jeszcze nie wiem w którym miejscu dokładnie :)

      Usuń
  7. W kiepskim momencie dostaliście kredyt. Też liczymy na lekką zimę, ale się nie zapowiada. Zimno, wietrznie, mokro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę temperaturę na zewnątrz, póki co zapowiada się fajna zima, zobaczymy co dalej :)

      Usuń
    2. U nas nie bardzo bo juz mrozem straszyło i wieje. No a wiadomo ze wtedy ocieplenie stoi :/

      Usuń
    3. A no to faktycznie :/ My też mieliśmy ocieplać w tym roku, ale fakt...pogoda nie bardzo....lepiej poczekać.

      Usuń
  8. Piękny będzie ten Wasz domek! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny widok :-) już nie mogę się doczekać kiedy nasz tak będzie cieszył oko :)
    Ile macie metrów łącznie? Bo jakiś taki malutki mi się teraz wydaje, a nasze fundamenty takie wieeelkie, aż się boję co będzie jak powstaną ściany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szerokość całego domku to 15 metrów, a łącznie mamy 120 metrów, a wy ile? :)
      Mi się wydaje, że jest spory ;)

      Usuń
  10. Ale super. Już coraz bliżej końca :) Fajnie wygląda. Na pewno będzie w nim przytulnie, miło i rodzinnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, żebyśmy się tam dobrze czuli :)

      Usuń
  11. Fajny ten wasz domek ;) Gdybyśmy teraz mieli się budować się drugi raz to na pewno też byśmy wybrali parterówkę zamiast domu z poddaszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś chciałam z poddaszem, ale nie żałuję, że budujemy ten :)

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie