wtorek, 20 października 2015

Zbieramy jabłuszka

Pamiętam moją radość, kiedy dowiedziałam się, że tu, gdzie będę mieszkała są drzewka owocowe. Nie dużo. Kilka sztuk. Ale sam fakt tego, że pójdę i zerwę sobie jabłko z drzewa mnie cieszyło.
I pamiętam też, jak rok temu poszłam po to jabłko i moje rozczarowanie, że jest ich mało, a jeśli już są to wszystkie robaczywe. Z żalem wtedy stwierdziłam, że w moim ogrodzie nie będzie drzewek owocowych, bo jeśli nie ma możliwości wyhodowania sobie owoców bez pryskania, to ja dziękuję - pójdę i je kupię. Bo pryskać nie zamierzam.
Tak było rok temu.
W tym roku, będąc z Julią na dworze - ta, dostrzegła koszyk babci, wzięła go i oznajmiła:
- idziemy jagody.
I poszłyśmy do ogrodu. Nawet miałyśmy pójść na kasztany, żeby dziecko się cieszyło, że coś tam jednak uzbiera.
I wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy na jabłonce, której rok i dwa lata temu nie było prawie nic, bądź robaczywe jabłka, dziś jabłka są piękne. Robaczywych brak.
Nie mam pojęcia dlaczego, ale sam fakt tego, że od kilku dni jemy nasze jabłka. Niepryskane niczym. Piękne, pachnące. Zdrowe. 
I po tym fakcie postanowiłam dać sobie szansę i jednak wsadzić kilka drzewek owocowych.






















czapka i komin - HobiBobi
sweter - zara
spódniczka - grain de chic
rajstopy - zara
buty - zara

25 komentarzy:

  1. Z drzewami owocowymi już tak jest. Czasami rok po roku mają przepiękne owoce,a nagle trach i albo robaczywe, albo wcale. Nie trzeba się załamywać, nie daj Bóg ścinać drzewek - tylko dać im szanse w przyszłym roku ;) Wyglądają bardzo apetycznie. My mamy gruszki, jabłka, orzech, wiśnie i takie wielkie białe i ciemne śliwki i choć drzewa stare to owoce pyszne i co najważniejsze nasze, zdrowe, nie pryskane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się zupełnie na drzewkach, więc nie wiedziałam, że tak może być :) Byłam wręcz pewna, że jak rok temu były robaczywe to w tym roku będzie tak samo, więc nawet nie miałam ochoty iśc zbierać, a tu ... taka niespodzianka :) :)
      W przyszłym roku sadzimy drzewka u nas :)

      Usuń
  2. Kochana u nas w zeszlym roku, na dwoch jabloniach bylo tyle jablek, ze nie wiedzielismy co z nimi robic, a w tym byly dwie sztuki doslownie i to nie do zjedzenia :) O ile mi wiadomo, to jablonie w jednym roku maja jablka, a w drugim nie.
    Daj drzewkom owocowym szanse. U nas sa jeszcze grusze i sliwki i cale lato zajadasz sie swoimi owocami, a do tego na zime mozesz rozne przetwory z nich zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ileż to można się rzeczy dowiedzieć :) Musze poczytać "z czym to się je" zanim cokolwiek wsadzę ;)

      Usuń
    2. Papierówki co dwa lata mają wysyp owoców (w sensie, że dane drzewo, nie papierówki jako cały gatunek). Jednego roku jabłek jest mnóstwo, a następnego tylko kilka owoców jest i to normalne.
      Co do nie pryskania drzew i krzewów to nie jest to przecież konieczne. Pryskasz kiedy masz wielgachny sad i sprzedajesz te owoce i od tego ile będzie tych owoców zależy ile zarobisz. Wtedy minimalizujesz ryzyko strat i dlatego pryskasz. Jak masz tylko kilka drzewek czy krzewów dla siebie to pryskanie mija się z celem.

      Usuń
  3. U nas sad obowiązkowo będzie tylko kurczę w tym roku brakło czasu i funduszu trochę też

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie drzewka chcecie sadzić?

      Usuń
    2. Jabłonie, grusze, czereśnie, wiśnie, brzoskwinie, morele, śliwy. Odmiany wcześniejsze i późniejsze. Ze 30 sztuk tego chcemy.

      Usuń
    3. Noo to trochę tego będzie :)
      Brzoskwinie u nas rosną? :D :D Ale ja jestem zorientowana, haha :D

      Usuń
    4. Rosną rosną :) moja mama sobie nawet nektarynkę kupiła ostatnio. Dużo rzeczy u nas rośnie przy czym wrażliwe na mróz są i trzeba sadzić w zaciszu

      Usuń
    5. Patrząc na dzisiejszy klimat, może niedługo będziemy palmy sadzić :D Ciekawe jaka zima nam się w tym roku szykuje :)

      Usuń
  4. Jabłka z robakami są lepsze niż te pryskane przecież :) Nawet jak zdarzy się schrupać takie żyjątko, to przecież dodatkowy bonusik białkowy, nie odrzucałabym takich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że lepsze to niby wiem, ale jednak wolę robaczków nie zjadać :D

      Usuń
  5. Oj tak, sad to fantastyczna sprawa :) My też na działce mamy :)
    Kochana mogłabym w sprawie domku Waszego skontaktować się mailowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, że tak :)
      tissana@op.pl

      Usuń
  6. Przypomniało mi się dzieciństwo i jabłka od babci i dziadka z ogródka. Mieszkali na wsi i mieli kosztele. Tak to sie chyba nazywało, dzis mało kto słyszał o takich jabłkach a to były najlepsze w moim życiu. Juz nigdy wiecej nie jadłam tak smacznych jabłuszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej - rosną u mojej babci, przepyszne są :)

      Usuń
  7. Oj zjadłabym takie prosto z drzewa... :)
    Ps: Córa - prześliczna dziewczynka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj mówię Ci - pyszne :) :)

      P.S: Twoja Basia - również piękna <3

      Usuń
  8. No piękne jabłuszka i piękna modelka :)
    My wsadziliśmy na razie borówkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My coś wsadzimy za rok :D Jeszcze nie wiem co, aale ... :)

      Usuń
  9. Co do zaproszenia na instagramie...
    Widzę że na Twoim widnieje twój blog...a z niego to już łatwa droga do mojego:/

    Także sama rozumiesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy...właśnie nie bardzo :D

      Usuń
    2. Jak ktoś będzie miał ochote zobaczyć moich znajomych i wejdzie na twoje konto ktore jest dostepne dla wszystkich...Później wejdzie na Twoj blog, to masz mnie na swojej liście blogów. Nawet jeśli mam zamkniętego bloga to i tak nie chce żeby ktoś wiedział że mam bloga. Wiem że teraz przesadzam, ale mam na tym punkcie bzika.

      Usuń
  10. Najlepsze jabłuszka są ze swojego sadu :) Moi teściowie mają drzewka na działce i co roku mamy pyszne owoce! :)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie