niedziela, 18 października 2015

Julia mówi - odcinek 1

Przyszedł czas, kiedy możemy bez problemu porozumieć się z Julią. Porozmawiać, pośmiać się. Potrafi nam wytłumaczyć dokładnie co chce. To taki fajny czas, kiedy dziecięcym głosikiem stara się mówić jak najwięcej, a ja korzystając z okazji zapisuję te najfajniejsze rozmowy, by po latach powspominać.

Leżymy na łóżku we trójkę. Julia w środku. Odwraca się do Marcina, kręci rączkami (jak kołowrotek
Julia: cialy maly, maś (wyciąga rączkę do Marcina)
Marcin: ooo, a co mi dajesz?
Julia: katusiek 
Marcin: dziękuję
Julia: cieś? duzio katuśków? cialujem.

* * *

Wracamy samochodem. Stojąc w korku, odwracam się do Julii
Ja: Uuu!
Julia: nie traś mnie (nie strasz mnie)

(szczękę z podłogi zbieram do dziś)

* * *

Marcin leży z Julią na łóżku. Ta zaczyna zsuwać się główką w dół.

Marcin: uważaj, bo spadniesz
Julia: ciem padnąć, ejj! 
















czapka - zara
szalik - numero 74
płaszczyk - zara
spodnie - pepco
buty - next

31 komentarzy:

  1. Zazdraszczam! Moje szczęście mało mowne. Jest coraz lepiej. Na ojca mówi Gaga;-).
    Wiadomo ze to tata:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde dziecko jest inne :) :) Julia zaczęłam bardzo szybko mówić, ale na przykład chodzić późno, bo sama z siebie dopiero mając 14 miesięcy poszła :)

      Usuń
    2. Filip mial.10 miesiecy jak poszedl.
      Ale nie raczkowal. Dlatego tez upatruje wine.jego malo mówienia właśnie w tym.fakcie.

      Jestem przekonana ze zacznie niebawem mówić jak.Julka.

      Usuń
    3. Moja zacela chodzic jak miala 9 miesiecy! Niestety z mowa (ma teraz 19 miesiecy ) jest slabo : mama, tata, baba, daj, nei ,mniam mniam, piju, jajo, kojkoj (cebula!), no i odglosy zwierzat. Mowi czasami cos po swojemu (na gi gu ga ge didi da) albo spiewa- w sumie jest "aaaaaaa" lub "ooooo" ale w rytm melodii ktora zna i akurat leci :)

      Usuń
    4. Bajeczna,to i tak więcej mówi niz Filip.

      Usuń
    5. Nie za wcześnie na logopedę?
      Mojej kuzynki synek jest starszy od Julii 5 miesięcy. Jak miał 2 latka, mówił tylko mama, tata i tyle. Julia wtedy mówiła o wiele więcej od niego, a była młodsza. Dziś on ma 2 lata i 4 miesiące i już mówi całymi zdaniami, zaczął nagle, co było dziwne, bo nie mówił i nic, a nagle z dnia na dzień coraz więcej :)

      Usuń
    6. 2 słowa na dwa lata to o 270 za mało. Była taka akcja i ja się z nią zgadzam. Każdy się boi a logopeda zobaczy czy jest ok i zleci np dmuchanie. A mówienia bo wujek x nie mówił do 7 roku życia a teraz ma doktorat mnie wkurza. Bo można coś przeoczyć. Ja z synem chciałam iść jak miał 18 miesięcy bo nie mówił "t", ale zaczął dzień później. I nie było za wcześnie. U takiego dziecka łatwiej coś wypracować niż potem.

      Usuń
    7. Myślę cały czas o logopedzie. Jezeli do stycznia nic sie nie zmieni.w tej kwestii to na pewno pójdę,choćby dlatego żeby sie.uspokoic.

      Widzę poprawę. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Nie są to wyrazy zrozumiałe,ale juz widać ze cos gada. Mam nadzieje ze do stycznia ruszy.

      Usuń
    8. Dmuchajcie na papierki, świeczki. Róbcie miny z ruszeniem ustami. To daje niesamowity efekt a takie proste

      Usuń
    9. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Pomieszana z poplatanym myślisz że Twój synek jeszcze nie mówił bo nie raczkowal?

      Usuń
    10. Moja córka raczkowac nie raczkowala wcale. Chodzić zaczęła mając 9 miesięcy i majac 2 lata mowi wszystko i to zdania składa kilku w yrazowe. Każde dziecko ma swój rytm i nie bawem jak się rozgada to będziesz prosiła żeby choć przez chwilę nic nie mowil :)

      Usuń
    11. I ja teraz doczytałam o raczkowaniu, bo nie zwróciłam na to uwagi... Być może się nie znam, ale co ma raczkowanie do mówienia? Bo nie wiem...

      Usuń
    12. http://www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/rozwoj-dziecka/1139-raczkowanie-jest-wazne.html


      Związek raczkownania z rozwojem mowy:)

      Usuń
    13. Raczkowanie ma znaczenie i to nie tylko w rozwoju mowy. To ważny etap. Przy czym np zmuszanie do raczkowania jest już absurdem.

      Usuń
    14. Ooo, no to wam powiem, że nawet nie wiedziałam :)

      Usuń
    15. Też nie wiedziałam może i coś w tym jest chociaż to chyba nie ma reguły. Moja n ie raczkowala a gada jak nakręcona. Dziecko to dziecko każde ma swój rytm.

      Usuń
    16. Mi tez nie bardzo chce się w to wierzyć, bo Julia jeszcze zanim zaczęła raczkować mówiła mama, tata, baba... :)

      Usuń
  2. cialy maly plosie:) kiedyś jak sprzątałam i talerze mi zaczęły stukać to Julia przybiegła i wyglądając zza ściany mówi,,ee co Ty tam ljobiś?"

    OdpowiedzUsuń
  3. A mój Kacper do perfekcji opanował tylko słowo "nie". Poza tym za Boga nie chce nic mówić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, mój Patryk mówił ardzo niewiele aż do 3ciego roku życia, wtedy poszedł do przedszkola i sytuacja, czylo kontakt z innymi dziecmi zmusiła go do szybkiej nauki mowy. Teraz ma 5 lat i słownictwem przewyzsza niejedno dziecko szkolne.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Izą. Jedne dzieci mówią wcześniej, inne później. Podobnie jest z chodzeniem. Moja Julia zaczęła sama chodzić mając 14 miesięcy, a np ja 8. I wiele osób (ciocie, babcie) sugerowało, że coś jest na pewno nie tak i powinnam iść z Julią do lekarza albo na siłę ją stawiać :) Na szczęście żyję w dobie internetu i wiem, że to zupełnie normalne, każde dziecko rozwija się po swojemu :)

      Usuń
  4. A o odrzuceniu smoczka nie myslicie?? Chyba pora najwyzsza taka panienka a ze smoczkiem srednio to wyglada . Pozatym golym okiem widac , ze Julia ma krzywy zgryz... Sliczny ma ten plaszczyk cudny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślimy, ale póki co wychodzą jej 5 i bardzo wszystko gryzie, także przeczekam, aż jej wyjdą.

      Co do zgryzu. To jaki jest to kwestia nie smoczka, a genów. Taki, a nie inny ma po mnie, a ja nigdy nie nosiłam smoczka, a mam identyczny. Nosiłam aparat, także mi się wyprostowały trochę, ale nie do końca, bo nie wszystko sie da "naprawić".

      Usuń
    2. Spokojnie. Filip ma dwa lata i zasypia mając smoczek w buzi.
      Ja smoczek mu zabrałam gdy zobaczyłam że w dzień ssie go żeby ssać. Dlatego jak tylko wstaje smok i tulak są chowane.
      Za to na noc widzę że potrzebuje tych obu rzeczy. Zabierać mu nie będę poki.co.

      Usuń
    3. U mnie jest dokładnie to samo. W dzień nie ssie prawie w ogóle - w nocy owszem. Ale mi żal zabrać, skoro widzę, że go chce. W dzień ssie tylko jak ma "gorsze" dni i sama woła. W nocy zawsze, ale tylko przy zasypianiu i nad ranem się przebudza, smoka sobie wkłada i śpi dalej :)
      Moja mama mówiła mi tak: jedne dzieci śpią z misiami, bo lubią, nikt tragedii nie widzi, inne chcą smoczki, zaraz każdy robi aferę, bo ileż można.

      Usuń
  5. popłynęłam :D dialogi pierwsza klasa :) fajnie, że zapisujesz je sobie, bo faktycznie fajnie jest po latach wspominać co nie co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego zapisuję, bo jednak pamięć ludzka z czasem zawodzi :) :) A bloga kiedyś wydrukuję i dam go Julii :)

      Usuń
  6. Ale cudne rozmówki :D Mądra Dziewczyna z tej Waszej Julci ;)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie