poniedziałek, 21 września 2015

Niedziela w plenerze

Było prawie tak jak zaplanowaliśmy. 
Spacer po lesie, potem jakiś obiad gdzieś "na mieście" i wieczorem do domku.
Był spacer i obiad.
W planach była jednak piękna pogoda, której zabrakło.
Z perspektywy czasu jednak nie żałuję.
Las ma w sobie coś magicznego. Coś, co przyciąga setki ludzi. Coś, czego ja wytłumaczyć nie potrafię.
Magia sama w sobie.
Uwielbiam leśne powietrze, a to chłodne jest wyjątkowe. Wtedy dobitniej czuć leśny zapach. Bo las pachnie. Pięknie pachnie.
Ten zapach i las sam w sobie zaczarował Julię, która prawie nie zwracała na nas uwagi pochłonięta bieganiem po nim, szukaniem grzybów, zbieraniem szyszek. 
Wydawałoby się, że w lesie nie ma co robić, a okazuje się, że nie da się nic nie robić.
Zwłaszcza, będąc z dzieckiem, które dostrzega rzeczy, na które nie zwrócilibyśmy uwagi.
Bo kto na przykład pomyślałby, że w samym środku dużego lasu rośnie sobie pomidor? Ano rośnie i pachnie. I TO JAK PACHNIE! Pomidorem! Prawdziwym pomidorem. Nie, nie takim, jak w supermarkecie, kiedy wąchając zastanawiamy się od kiedy to pomidory zmieniły zapach, a nawet zastanawiamy się czy oby nam się nie wydawało, że ten zapach był inny. Pachnie pysznym, zdrowym pomidorem.
I ten zapach pozwolił mi w podjęciu decyzji o własnym ogródku. 
Zawsze zastanawiałam się czy jest sens. Teraz wiem, że jest.





























buty - emel
sukienka - zara
rajstopy - zara
bluza - zara
sweterek - zara
spinka - kollale

25 komentarzy:

  1. Oj tak,las jesienią moim zdaniem jest piękny. Bardziej mi.sie podoba niż latem.

    Musimy sie ktoregos weekendu.wybrać do lasu tu w Ł. Teraz co weekend mamy full spraw do załatwienia. W ten będziemy porzadkowac rzeczy po mamie,bo szykujemy Mieszkanie do sprzedaży. Na samą myśl mnie skręca.

    No i moje przeczucie chyba mnie myli. Prawdopodobnie będzie dziewczynka.

    Hebamme


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :( :( Nie szkoda sprzedawać?

      Córcia....wspaniale :))

      Usuń
    2. Szkoda,ale jeszcze bardziej byloby szkoda wynajmować albo trzymać.

      Niestety to duze mieszkanie,wiec pewnie u nas w mieście ciezko będzie je sprzedać.

      Z córci bardzo się cieszymy:-).

      Usuń
    3. A imię wybrane? :)

      Na jakiej ulicy macie to mieszkanie i jaki metraż? :)

      Usuń
    4. Kossaka18,tuz.kolo nowego.kościoła. 61,5 m.

      Imie Ania,po mojej mamie.

      Usuń
    5. Wynajęte mieszkanie zarabia na siebie a potem można dać dziecku. Ja bym się nie pozbyła

      Usuń
    6. Ja też bym zostawiła, no chyba, że sytuacja mieszkaniowa by mnie zmusiła... U nas teraz za wynajem takiego mieszkania weźmiesz co najmniej z tysiąc, a zawsze można odświeżyć i jeszcze więcej...

      Piękne imię...moja mama też Ania.
      :*

      Usuń
    7. Watpie ze 1000 zl.wezmiesz u nas w mieście za odstępne. Tu w Lodzi sa takie ceny.

      My tez boimy sie ze później takiego lokatora bedzie ciezko z tego mieszkania pozbyc.
      Mieszkanie jest po remoncie.

      Chcieliśmy zeby teście sprzedali.swoje maleńkie. M i.przeprowadzili się do tego duzego.

      Teściowa sie zaparla i nie chce. Zmuszac jej nie bede. Ich.decyzja. Trzeba.ja zrozumieć.

      Z tym ze u nas w mieście ciezko ze sprzedażem dużych mieszkan.
      Łatwiej sprzeda sie mniejsze.

      Usuń
    8. Kochana, nie masz pojęcia jak u nas ceny wynajmu wzrosły :)
      Koleżanka wynajmuje za 800 + czynsz 50 metrowe. Kolega z pracy 900 36 metrowe...
      Bardzo cent podskoczyły. Koleżanka z pracy szukała niedawno i wszystkie około 1000 zł. Ja wynajmowałam za 600 3 lata temu, dziś to samo mieszkanie ten sam pan wynajmuje za 850 zł.

      Usuń
    9. Ja byłam przekonana ze wynajem u nas to koszt 300 zl:-). Strasznie drogo.

      Ja w Ł płaciłam 600 zl cztery lata temu.

      Usuń
    10. Yyy...bo kilka lat tak było ;)
      Dziś jest masakra :/ Droga ta mieścina się robi jak diabli :/

      Usuń
  2. Najbardziej podoba mi się zdjęcie Julki z grzybkiem.

    Zastanawiam się, czemu zawsze na spacery, czy po lesie, łące, albo nad rzekę ubieracie się bardzo odświętnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jest odświętny strój? :) Zawsze się tak ubieramy. Wspólne spacery u nas są możliwe tylko w niedziele, a w dni, kiedy nie pracujemy Marcin zawsze nosi koszule, a my z Julią w sukienkach. Zresztą Julia przeważnie jest w sukience. Czemu? Bo tak lubię...
      Ja nie mam ubrań tzw "po domu" Kupuję i mi i jej takie, żeby nadawały się i do kościoła i po domu i na spacer.

      Usuń
  3. Świetne zdjecia.
    Również uwielbiamy las.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do świetnych trochę im brakuje, ale dziękuję :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mnie zauroczył od pierwszego wejrzenia :)

      Usuń
  5. Spacerujcie póki czas, bo za oknem coraz chłodniej ;) Jesień idzie!

    OdpowiedzUsuń
  6. My nawet na balkonie mamy ogródek, niech dziecko wie, że pomidory nie biorą się ze sklepu, a truskawki rosną na krzaczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pytam Julię gdzie rosną pomidory, odpowiada: lesie :)
      Ja nie mam czasu na ogródek póki co...:(

      Usuń
  7. Pomyśl, jaką pamiątka będzie ta niedziela ;) piękne zdjęcia! Koniecznie wywołaj

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie