poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Bo kiedy śpisz....

Lubię patrzeć na śpiącą Julię. Z uśmiechem na ustach i rozpierającą dech w piersi radością obserwuję jej minki wtedy, delikatny uśmiech, zabawne minki. 
I zdałam sobie sprawę wczoraj, że przecież dopiero "wczoraj" też ją tak samo obserwowałam, tylko, że "wczoraj" leżałyśmy w szpitalu kilka godzin po porodzie.
Dziś Julia ma już prawie 2 latka.
Nadszedł czas, kiedy mogę wreszcie się z nią idealnie porozumieć. Nie będę wymieniać słów, które mówi, bo mówi wszystko. Na każde pytanie odpowie, zaczyna coraz bardziej składać 3 - 4 wyrazowe zdania, rozbawiając nas przy tym do łez.

Wracamy wczoraj z wakacji. Niedaleko domu, Julii znudziła się jazda w foteliku i chciała wyjść. Płakała, więc na chwilkę ją wzięłam na kolana. W pewnej chwili Marcin powiedział, że może stać policja. Zaśmiałam się, że Julia będzie musiała się schować. Ta, kucnęła na ziemi, po chwili wstała i mówi: "i cioo? bedzie piciaa?" (i co? będzie policja?) :)

Tak, to zdecydowanie wspaniały czas. I mam filmik nagrany sprzed tygodnia, do którego link pojawi się na blogu lub FB jak tylko wgram na Youtube.














I obiecany filmik Julii:


14 komentarzy:

  1. Ależ ten czas leci... A tak niedawno zastawialiśmy się, czy na świat przyjdzie Wasza córeczka czy może synek;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale chwalisz się mądrością dziecka, czy swoją głupotą i nieodpowiedzialnością, że pozwalasz na jazdę bez fotelika. bo nie jażę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozwalam na jazdę bez fotelika :) To była droga boczna, na której stanęliśmy, żeby chwile odpocząć.

      Usuń
  3. Moja tez nie cierpi siedziec w foteliku ;) Sporo podrozujemy i to w dalsze trasy ale nigdy jej nei wyciagam. Nie ufam innym uzytkonikom ruchu i jak dla mnei pasy i fotelik to rzecz obowiazkowa. Czasami mozna samemu uwazac na drodze ale nigdy nie wiadomo czy jadacy obok kierowca nei jest pijany, zwlaszcza ze tych na drogach nei brakuje. Ja moja zawsze probuje zagadac, a w samochodzie wioze torbe zabawek i ksiazeczek. W ostateznosci dostaje moja komorke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jechaliśmy ponad 5 godzin, jak jej się znudziło i to była boczna droga, na której w sumie się zatrzymaliśmy na jakiś czas, dlatego ją wyjęłam :)

      Usuń
  4. Nie boisz się wozić jej bez fotelika? Syn też krzyczy. Zatrzymujemy się, wypinam, pozwalam się przejść i jazda dalej.
    Słodka jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja jej nie wożę bez fotelika :) To była chwila - 2 minuty, bo zjechaliśmy na boczną drogę i jechaliśmy troszkę, dlatego się nie bałam :)

      Usuń
    2. Sorry, ale dwie minuty to już bez fotelika. Skoro ją wyjęłaś, to mogliście się równie dobrze zatrzymać. Nigdy nie wiesz, co się zdarzy. Głupi zając i nieszczęście gotowe

      Usuń
    3. Cieszę się, że Ty zawsze robisz wszystko zgodnie z przepisami i tak jak trzeba :)
      Nie słyszałam, by o zająca ktoś zginął ;)

      Czasami Marcin na podwórku jedzie kilka metrów z Julią na kolankach za kierownicą i co? Też ktoś powie, że nie wolno, ale punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, nie było Cię tam, nie wiesz jaka to była droga ani z jaką prędkością jechaliśmy.

      Usuń
  5. :) przekochana i przesłodka! ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie