piątek, 3 lipca 2015

ZOO w Łodzi


7 czerwca w Łodzi w ZOO organizowany był  Dzień Dziecka.
Musiałam być wtedy w Łodzi, więc korzystając z okazji zabrałam ze sobą Julię i o 6 rano wyruszyliśmy. Julia drogę przespała.
Wizyta w ZOO jednak średnio się udała.
Pierwszą godzinę Julia przespała, a potem kolejną marudziła. Była niewyspana i nie chciała nawet z wózka wyjść. I tak naprawdę mieliśmy już wracać, kiedy nasze dziecko "wróciło", jak się później śmialiśmy z mężem.
Biegała, śmiała się - była sobą, a najbardziej podobało jej się mini zoo.
Zła byłam na siebie, że tak wcześnie ją budziłam, bo przez to była niewyspana i marudna.
Znam moje dziecko i wiem, że gdyby spała normalnie do 8 - 9 byłoby zupełnie inaczej.
Dlatego mimo, że później było naprawdę fajnie i jeszcze 2 godziny spędziliśmy w ZOO i drugi raz Julii wszystko pokazaliśmy, jednak kolejną wyprawę do ZOO zaplanujemy inaczej.

































10 komentarzy:

  1. Nie przepadam za ZOO, chociaż dla dzieciaków to niewątpliwie atrakcja. Za to cyrków nie znoszę z całego serca, chętnie bym powaliła batem w dupy treserów...
    Ostatnie zdjęcie "w misiu"- komiczne, główka taka malutka, ale pozuje jak modeleczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w pewien sposób i dla dorosłych również - na co dzień nie widujemy takich zwierząt jak tam :)

      Usuń
    2. Ja po prostu nie lubię zwierząt w klatkach. Wybiegi jeszcze toleruję. A klatki powinny być tylko i wyłącznie dla przedstawicieli homo sapiens.

      Usuń
    3. Tak, wiem :( A najgorsze są ptaki w klatkach...

      Usuń
  2. Do ZOO czasem fajnie się wybrać :) Koza urocza;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno mnie tu nie było, zaczynam powoli powracać na blogi.

    ZOO ciekawa sprawa. U mnie raczej ludzie są nastawieni "światopoglądowo". Nie pójdą do ZOO, bo nie lubią oglądać zwierząt w klatkach.

    Sorki, że pytam, ale po co Julce rajstopki w upał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To stare zdjęcia, sprzed miesiąca. Wtedy takiego upalu az nie było jak teraz.

      Ale to nie dlatego, no nie głównie: inteligentna mamusia nie wzięła żadnych skarpetek i Julia sobie nóżki obtarła od pantofelków i musialam jej nałożyć, żeby całkiem nie poobcierała :(

      Usuń
  4. Ja się wybieram z moim Bąblem do tego zoo i wybrać się nie możemy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. W poznańskim zoo też sa takie małe kozy, Patryk zawsze najabrdzije się wlasnie na nie cieszyl

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie