czwartek, 30 lipca 2015

Smoczek NUK

Jakiś czas temu zapraszałam was do zabawy, w której do wygrania były smoczki NUK do testowania.
I my również testowaliśmy.

O smoczkach producent pisze tak:

"Dlaczego zdrowy rozwój jamy ustnej jest tak ważny?

Patrzenie jak dziecko dorasta to zawsze mały cud. Zanim jednak mały człowiek dorośnie, wiele czynników ma wpływ na jego rozwój. Przy tym zawsze musimy mieć świadomość, że różne etapy rozwoju nie występują niezależnie od siebie, wręcz przeciwnie mają na siebie wzajemnie wpływ.
Rozwój jamy ustnej jest ściśle związany z całościowym rozwojem niemowlęcia, zarówno jeżeli chodzi o rozwój fizyczny jak i psychiczny.



Wszechstronnie uzdolniona jama ustna

Nigdzie w naszym ciele nie znajduje się tyle mięśni i nerwów ile w jamie ustnej. Oddychanie, gryzienie, żucie, połykanie, mówienie i nasza mimika
są uzależnione od tych samych mięśni i nerwów i prz
ez nie kontrolowane. Rozwój Waszego dziecka jest więc od pierwszego dnia uzależniony
od prawidłowego rozwoju jamy ustnej i języka: pierwszą rzeczą, której uczy się noworodek to ssanie piersi matki – najczęściej bezpośrednio po porodzie podczas pierwszego intymnego kontaktu pomiędzy matką i dzieckiem. Zaraz po tym dziecko uczy się połykać, gdyż wartościowe mleko matki
powinno jak najszybciej znaleźć się w brzuszku.



Kluczowy dobór odpowiedniego smoczka


Dzieci mają wrodzoną potrzebę ssania, którą należy zaspokajać. Podczas karmienia jest to całkiem normalne. Lecz maluchy wykazują taką chęć także pomiędzy posiłkami. Dla każdej buzi istnieje smoczek do butelki i smoczek uspokajający w odpowiednim rozmiarze. Smoczek uspokajający powinien dopasowywać się dokładnie do kształtu jamy ustnej dziecka i pozostawiać wystarczająco dużo miejsca na język. Ważne jest także, aby był miękkii elastyczny, aby nie istniał zbyt duży opór pomiędzy szczęką i późniejszymi zębami oraz aby miał możliwie wąską szyjkę. "
My od bardzo dawna byliśmy wierni innej firmie, praktycznie od urodzenia Julii. 


Julia praktycznie od urodzenia jest miłośniczka smoczków.
Opinii na temat tego czy szkodzą czy wręcz przeciwnie jest mnóstwo. Czytałam niejedną. Jedni odradzają, inni wręcz namawiają (specjaliści rzecz jasna) twierdząc, że ssanie smoczka wręcz pomaga w prawidłowej mowie. 
Ja kieruję się natomiast potrzebami mojego dziecka, a o niewątpliwie smoczka potrzebuje. 
On je uspokaja.
Pomaga zasnąć.
Jest jej przyjacielem, który jest jak go potrzebuje. A zdarza się to rzadziej niż kiedyś, ale jednak w nocy jest niezastąpiony. W dzień prawie nieużywany. Sporadycznie. Bardzo.

Niedawno mieliśmy możliwość testowania smoczków NUK  .
Przyszedł inny, niż chciałam, co mnie trochę rozczarowało, ale Julii się spodobał, a przecież to jej "psiapsio".
My od zawsze używaliśmy z zupełnie inną końcówką niż ta i silikonowy, a ten był  lateksowy.
Inna końcówka, inny kształt, smak...

Pierwszy kontakt ze smoczkiem? 
Z uśmiechem czekała, aż go wyparzę, powtarzając "noły psiapio".
Pierwszy raz wlożyła do ust.
Mina dziwna, wyjęła, patrzy na niego, wkłada i tak kilkakrotnie.   
Odłożyła, ale jednak ciekawość zwyciężała, bo ciągle podchodziła i kolejny raz chciała "noły psiapsio". 
Nie napiszę, że od razu go pokochała, bo musiałabym skłamać.
Na początku ciekawość zwyciężała i ciągle go chciała, potem w ogóle nie chciała ssać.

Jednak stary smoczek zwyciężał.


Niedawno raz jeszcze wzięła smoczek do ust. 
Zaakceptowała go, ale jednak  ten stary wygrywa.

Smoczek sam w sobie jest bardzo fajny, bardzo ładny. Myślę, że gdyby nie to, że tak długo używaliśmy zupełnie innego, ten byłby u nas nr jeden. 18 miesięcy to wystarczająco, by się do czegoś przyzwyczaić, prawda? 
Co nie znaczy, że NUK w ogóle nie interesuje Julii.
Ciekawi ją, bo w dzień widząc go, od razu bierze w rączki, ale jak płacze już woli starego.

Długo zastanawiałam się jaki post napisać. 
Doszłam jednak do wniosku, że napiszę prawdę, bo nie ma sensu koloryzować i zachwalać produkt, który jednak w 100% nam nie odpowiada.

5 komentarzy:

  1. Tak ja piszesz 18 miesięcy to za dużo na zmianę smoka. Dziecko zdążyło się już przyzwyczaić. My używałyśmy od urodzenia Nuka i dla nas był numerem jeden. I ładne i nie jakoś strasznie drogie. W międzyczasie próbowałam podłożyć Lovi ale ssać nie chciała wolała Nuka, teraz jak czasem znajdzie w szafce to pyta co to :) bo po skończeniu 7 miesięcy przygodę ze smokiem zakończyłyśmy i mała nawet go nie pamięta.

    OdpowiedzUsuń
  2. NUK był jedynym smoczkiem,który Ola zaakceptowała na początku... Lovi odrzuciła i tak jest po dziś dzień... ale pewnego dnia odkupiłam od koleżanki jeden smoczek Avent i polubiła... Ja też, za ich kolorystykę :) Jednak od 6 miesiąca chciałabym spróbować smoczków firmy MAM :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Córka używała z baby dream ale jak miała 9 miesięcy kupiłam inny (choć ta sama firma) i go nie chciała a że myślałam, że poprzedni się zgubił innego pod ręką nie miała więc żadnego nie dostała i od tego czasu nie używa smoczka. Syn na razie 5 miesięcy (już w szpitalu radzili mi podać smoczek, choć ogólnie nie zalecają) i do spania potrzebuje w nocy bo w dzień nie musi mieć, tez teraz mamy z babydream. Nie chciałabym aby długo go miał, ale jeśli potrzebuje to na razie go dostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam dzieci, nie mam nawet rodzeństwa ale mogę powiedzieć że ja (podobno) w wieku 2 lat już właściwie smoczka nie potrzebowałam i miałam właśnie "swojego z przyzwyczajenia" i każdy nowy był Be a ten stary był już ze mną do końca smoczkowej przygody, mało tego, do dzisiaj gdzieś jest :P Być może Twoja córa również ma już smoka tylko z przyzwyczajenia?:P

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie