niedziela, 10 maja 2015

Zakłamany świat?

 Każde dziecko najlepiej czuje się u siebie w domu.
W miejscu, które zna, w którym czuje się bezpiecznie. 
Są jednak miejsca, do których dzieci jeżdżą również chętnie i w których przebywają z radością. Ja takie miejsca nazywam swoim "drugim domem". 
Julia też takie ma. 
Dzieci instynktownie wyczuwają i miejsca i ludzi, którzy nastawienie są w stosunku do nich przyjaźnie, ciepło. Ludzi, którzy otwierają przed nimi serca naprawdę. Szczerych. Dzieci wyczuwają fałsz. Wyczuwają, kto ich kocha naprawdę, a kto udaje. Moja wyczuwa to na pewno.
Mam na to dowody. Przykłady.
Są ludzie i miejsca, d których jak jedziemy - Julia nie czuje skrępowania, od razu jest wesoła, radosna, uśmiecha się i rozmawia z każdym. Oddaje pocałunki, przesyła całuski, odwzajemnia uśmiech.
Są jednak i miejsca, gdzie moje dziecko siedzi przy mamie i mimo, że inni się uśmiechają, jest niepewna i nieswoja. Nie biega, nie śmieje się. Nawet jak ktoś zachwala, jest inna.
I to ile kogo zna, nie ma nic do rzeczy. Zdarza się, że widzi kogoś pierwszy raz na oczy, a bez problemu do tej osoby idzie.
Bez zastanowienie. Pewnie. Wie, że ten ktoś krzywdy jej nie zrobi. Wyczuwa dobroć.
Dzieci to czują. Chyba podobnie jak psy, aczkolwiek psa nie mam, więc tego nie wiem. 

Bo przecież tak jest.
Są ludzie dobrzy z natury, a są ludzie udających dobrych, prawiących komplementy, a myślących zupełnie coś innego.
Niestety.
Taki nasz świat. Zakłamany na każdym kroku.

My mamy to szczęście, że przeważnie (z wyjątkami, jak zwykle) trafiamy na tych prawdziwie dobrych ludzi.














7 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą Milenka tez tak ma mino że to już prawie 5 letnia panienka ale jak jej ktos że tak powiem nie spasi to ucieka do pokoju i w im siedzi a inym razem bawi sie wchodzi na kolana przytula dana osobe wygłupia sie śmieje i bez znaczenia czy juz ta osobe widziała i zna czy widzi ja pierwszy raz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo jest u nas :)

      Usuń
  2. To według tej teorii mam problem. Bo mojego Przyjaciela Syn uwielbia i to od pierwszego wejrzenia a Córa się go wstydzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie mówię o wstydzie, bo tu zupełnie coś innego :)
      Moja córka też niektórych na początku się wstydzi, ale się uśmiecha, itd. a innych się zwyczajnie boi i nie chce tam być.

      Usuń
  3. Dzieci nie wiedzą, co to fałsz, dlatego od razu go wyczuwają u innych. Rzeczywiście, coś w tym jest;)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie