poniedziałek, 4 maja 2015

Nasze rozmowy

Powolutku, kroczek po kroczku wkraczamy na drogę rozmów z Julią.
Jeszcze nie wszystko mówi, ale stara się wszystko powtarzać.
Rozumie wszystko, to wiem na pewno.
Opowiadam coś mężowi, co zrobiła Julia, np.: "dziś Julcia pięknie układała ubranka w szafie", a ta wstaje, otwiera szafę i śmiejąc się pokazuje, co robiła. I takich przykładów są tysiace.
Naśladuje nas na każdym kroku.
I zachowanie i słowa i gesty.
Powiem: yhyy, ta powtarza, akcentując wszystko identycznie jak ja. A ja cieszę się z tego jak głupia. I cieszyć będę nadal, a co!
Na swój sposób opowiada mi co robiła u cioci.

Pytam: co robiłaś u cioci?
Ona: pam (pan)
Ja: był pan?
Ona: ta
Ja: a co pan robił
Ona: cioś
Ja: na spacerku byłaś?
Ona: ta
Ja: a co tam robiłaś?
Ona: auto
Ja: widziałaś auto?
Ona: taaa, bium bium
Ja: jechałaś autem?
Ona: taaa, dziadzia
Ja: z dziadzią?
Ona: taaa (pokazuje rączkami jak kierowała kierowncą)
Ja: kierowałaś autkiem?
Ja: taaaa (śmiech)

I milion innych przykładów. Banalne póki co, ja wiem. Ale i tak uwielbiam. I z nią mogę non stop rozmawiać o tym samym. Nie nudzi mi się. Nigdy.

A za nami majówka, ale o tym innym razem.










8 komentarzy:

  1. rozbrajająca minka na przedostatnim zdjęciu :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Robaczek kochany ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna jest :) I zgadzam się przed ostatnie zdjęcie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już niedługo zacznie Wam pyskować, jak taka komunikatywna:D;)

    OdpowiedzUsuń
  5. poczekaj :D tak to się zaczyna, a później Cię zagada :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka śliczna, urocza dziewczynka-pozdrawiam ;)
    www.rodzinka2plus2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie