sobota, 23 maja 2015

Julia i Hania

Kilka dni temu, do mojej babci przyjechała kuzynka Julii - Hania. Ta starsza nie odstępowała Julii na krok.
I to spotkanie uświadomiło mi, że Julia praktycznie nie ma kontaktu z innymi dziećmi. A nawet jeśli, to bardzo rzadko.
I właśnie w takich chwilach uświadamiam sobie, że cudownie jest mieć rodzeństwo. A moje myśli i pragnienia kłócą się ze sobą.
I pojawia się pytanie, które z pewnością każda mama (pragnąca mieć więcej dzieci) sobie zadaje: kiedy drugie dziecko?















14 komentarzy:

  1. Hania to piegowata piękność:) Śliczna:)
    Obie śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę że każda z nas musi ten moment sama wyczuć,ja byłam gotowa na drugie kiedy Zu skończyła 3 lata,wtedy już ona była samodzielna a i my zdążyliśmy zregenerować siły po nieprzespanych nocach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nigdy problemu z nieprzespanymi nocami nie było, bo Julia pierwszy raz noc przespała mając miesiąc, a jak miała półtora miesiąca to zaczęła regularnie przesypiać noce - do dziś :)
      U mnie problemem jedynym dziś jest budowa, bo na drugie dziecko jestem (chyba) gotowa...oczywiście pomijając traumę po porodzie ...

      Usuń
    2. Ja musiałam jeszcze psychicznie dojrzeć bo kiedy Zu była mała jakoś bałam się że drugiego nie będę potrafiła pokochać tak samo mocno.A jednak miłość mamy się mnoży :)

      Usuń
    3. Słyszałam o tym od niejednej osoby :)

      Usuń
  3. Ja chciałam szybko mieć drugie:) ale moja Emi była wymagającym maluszkiem i po 2 latach zdecydowałam się na starania o drugie, gdyby Emi przesypiała od razu noce i była mniej uzależniona ode mnie to bym się zdecydowała po roku, bo bardzo chciałam aby między nimi była jak najmniejsza różnica wieku:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas niestety budowa powstrzymuje :(

      Usuń
  4. Według mnie nie ma dobrego ani czasu na drugie dziecko, ani różnicy wieku. Między moimi dziećmi jest 4 lata 8 miesięcy. Ogólnie bardzo sobie chwalę i chyba tylko raz po przemyśleniach doszłam do wniosku, że lepsza była by różnica mniejsza o rok. Tola kocha Cypriana miłością wielką, a On też szaleje na Jej punkcie. Mi jest dobrze tak jak jest - nigdy nie wyobrażałam sobie posiadania dwójki dzieci w bardzo podobnym wieku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie, jak nie ma dobrego czasu na pierwsze dziecko, prawda? :)

      Usuń
  5. między M. i M. jest 3,5 (niecałe) roku różnicy i uważam, że to "w sam raz" :) nie wyobrażam sobie mniejszej różnicy wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Między Córą a Synem są dwa lata bez miesiąca. Na początku ciężko, ale teraz bym nie zmieniła na inną. Bawią się razem, razem poznają świat. Poza tym możemy gdzieś jechać i oboje już skorzystają, a nie ze jedno małe i niekumate a drugie już coś więcej chce. A budowa powstrzymuje bo? Pytam z ciekawości. Dostaniesz pensję przecież, chorobowe potem, macierzyński. Wózek, łóżeczko jest. Drugie dziecko wcale dużo więcej nie kosztuje jak się ma jedno. Ja z dwójką jeździłam 25 km na budowę, Ty masz pod nosem. Wydaje mi się, ze akurat budowa w niczym nie przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi w ogóle o koszty, bo to w ogóle nam nie przeszkadza. Są inne powody, o których nie chcę tu pisać.
      Ja na finanse naprawdę nie narzekam i to nie to nas powstrzymuje przed drugim dzieckiem i przed tym, żebym siedziała z dzieckiem w domu.

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie