piątek, 23 stycznia 2015

Słownik Julii

"Mama" Julia mówi od dawna.
Nie pamiętam od jak dawna, musiałabym sprawdzić.
Od niedawno z kolei mówi to świadomie.
Serducho pęka z miłości, kiedy to wypowiada.
I tak dziś utwierdziłam się w przekonaniu, że Julia doskonale wie, że mama to mama.
Wracam z pracy, słyszę, że Julia bawi się w pokoju. Wchodzę po cichu. Spojrzała na mnie. Uśmiech od ucha do ucha i głośne: "mama!", potem spojrzała na teściową i do niej, pokazując na mnie: "mama!" i czmychnęła do mnie, by "przykleić się" do godziny 21, kiedy usnęła.

Słowo tata wypowiadane od bardzo dawna, podobnie jak mama, z tym, że tata od dłuższego czasu jest tatą. Potrafi pokazać tatę na zdjęciu, znaleźć wśród innych osób, przy tym całując zdjęcie - zawsze.
Julia zdecydowanie bardziej woli bawić się z tatą - się nie dziwię. Ja nie szaleję z nią aż tak bardzo - kondycja nie ta (nie śmiem napisać, że to lata nie te)

Be jest ulubionym słowem od jakiegoś czasu. Julia to czyścioch nie z tej ziemi. Znajdzie każdy paproszek, nie zapominając go pokazać każdemu mówiąc przy tym „be”. Doskonale wie, gdzie wyrzucamy śmieci. Jadąc gdzieś jesteśmy przygotowani na to, że Julia dokładnie sprawdzi mieszkanie innych, pokazując gdzie jej zdaniem trzeba sprzątnąć. Sądzę, że najbardziej czyste pomieszczenie i tak skwituje słowem „be”, znalazłszy jakiś paproszek mikroskopijnych rozmiarów.
Czasami i zmiana pampersa bywa zabawna, bo potrafi się rozpłakać, widząc, że pampers kładę obok na ziemi, zamiast od razu pędzić do kosza. Czasami więc zanim założymy nowego, pędzimy przy akompaniamencie syreny do kosza.
Spacery również są zabawne, bo o ile w czystym domu wszystko jest be, tak wyobraźcie sobie co jest na dworze

Mniam mniam, jest zaraz po słowie „be” w Julinkowym słowniku ulubionych wyrazów. Julia to mały smakosz. I tak, jak kiedyś narzekałam, że nie chce jeść, tak dziś pochłania co się da (tu pieczęć nad menu sprawuję ja, chrzestna Julii i moja mama). Gotowanie dla niej dziś jest dla mnie przyjemnością. Ulubioną zupka Julii jest przygotowywana przeze mnie jarzynowa (pyszna), ale nie gardzi niczym. Każda inna przyjmowana jest z radością. Julia powtarza mniam mniam, jak tylko widzi jakiekolwiek jedzenie. Jak cos chce zjeść, podchodzi z tym (jeśli jakimś cudem ma daną potrawę w rękach), do nas, po czym podaje i czekając, aż ją nakarmimy mówi mniam mniam.

Tota z akcentem na ciocia – nie jestem w stanie napisać nijak to jak cudnie ona to wypowiada. Ani to tota ani ciocia, coś pomiędzy.
Julia ciocię uwielbia (chrzestną) i tego nie da się ukryć. No nie da.
Rano, jak się naje, wystarczy, że zapytam czy jedziemy do cioci, a Julia w sekundzie uśmiech od ucha do ucha i robi wszystkim papa, domagając się, pokazując na drzwi rączką, że już musimy iść.
Już pod domem cioci, Julia nie spuszcza oczu z okien czekając, aż zobaczy ciocię czekającą (przeważnie się doczekuje).

Dziadzia wymawia prawie bezbłędnie z rozkosznym dziecięcym akcentem, podobnie jak baba. Wie również kto jest kto.

Niania mówi, kiedy chce byśmy włączyli jej piosenki. Czasami stojąc przy laptopie, kiedy mówi niania, a ja udaję, że nie wiem o co chodzi, tańczy mówiąc niania i pokazuje laptop. Wie, że najpierw trzeba włączyć do prądu, bo sprawdza najpierw czy jest włożona, a potem próbuje go włączyć. W samochodzie podczas jazdy również często mówi niania, żeby włączyć radio.

Dy od dziś gości w słowniczku i oznacza...dym :)

Nie i ta to słowa tak oczywiste, że tłumaczenia pisać nie muszę.

Ti to po Julinkowemu wstyd :)

da mówi kiedy coś chce, żeby jej dać albo jeśli Ona chce coś dać nam, aczkolwiek ostatnio słowo to wymawia niezwykle rzadko

ma słyszymy kiedy czegoś nie ma

papa kiedy się z kimś żegna albo idzie do drugiego pokoju, odwraca się mówi papa i znika, a czasami ot tak sama z siebie, macha i mówi papa

ba mówi jak coś jej upadnie

piciu piciu, jak chce pić - zawsze 2 razy słowo piciu mówi, nigdy raz

I chyba tyle, aczkolwiek mogłam o czymś zapomnieć.
Dopiszę ewentualnie.

Poza tym naśladuje wszystko i wszystkich.
I jest rozkoszna.

8 komentarzy:

  1. Słodko to musi brzmieć :-) A ile radochy będzie jak już po swojemu zdania zacznie składać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zabrakło jedynie ,,titi titi";) no i ,,si" :) czasem mówi też tam albo to ale to raz na jakiś czas gdy chce coś konkretnego i na to pokazuje;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj wydaj mi się, że ta Twoja córa będzie bardzo wygadana :)) bystra jest

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie jest słuchać, jak dzieci mówią tak po swojemu... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ... no to Julia będzie miała dużo do powiedzenia. A że jest rozkoszna to widać i ... słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że Julcia taka wygadana;) Ja podobno też taka byłam w dzieciństwie, wiem to od mamy;)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie