wtorek, 6 stycznia 2015

Nasze Święta - część 2

Mamy 6 styczeń.
Za dni kilka już połowa miesiąca minie, potem tylko luty, a w marcu już fajnie, bo ciepło (przeważnie).
I zaczną się spacery na dworze kilkugodzinne.
Kurtki zimowe pójdą w odstawkę.
Na nic teraz tak nie czekam jak na wiosnę!

A zanim ona nadejdzie jeszcze kilka zdjęć ze Świąt, które jak wszystko minęły szybko - zbyt szybko.
































28 komentarzy:

  1. Wyczysc dziecku paznokcie!! Bo zal patrzec na ten brud.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brudne dziecko-szczesliwe dziecko;p
      skoro tutaj Ci przeszkadza cos to jakbys widzial Anonimie moje dziecko to zapewne bys naslal na mnie opieke

      Usuń
    2. To nie patrz :)
      Jeśli będziesz miała dziecko raczkujące, biorące do rączek co się da to będziesz wiedziała, że nawet jeśli się czyści codziennie to i tak się brudzą :) :) :)

      Usuń
    3. ja musiałam wrócić i zobaczyć bo za pierwszym razem nie zwróciłam uwagi no ja nie wiem są ludzie którzy oglądają zdjęcie w całej okazałości a są tacy którzy patrzą na !!! takie szczegóły:D trochę dziwna aluzja jednak....
      Tissana ciesze się że normalna kobitka jesteś i nie bierzesz do siebie takich komentarzy:*

      Usuń
    4. I ja wracałam, haha :D :D :D
      Bo nawet nie zwróciłam uwagi na te pazurki :)
      A na 3 zdjęciu od dołu moje dziecko nie ma jednego buta!! :) ;)
      Nie przejmuję się, bo czym? :) Są ludzie, którzy tylko na takie szczegóły zwrócą uwagę, by móc innym dogryźć lub chcieć "dokopać" :)

      Usuń
    5. No toż to dramat:) niektórzy zapewne z lupą oglądają zdjęcia a może coś się znajdzie;) a nie rażą cię drogi anonimie włoski różnej długości? może grzyweczka przydługa? każdy zazdrości takiej ślicznotki, co się dziwić;)

      Usuń
    6. Anonimowy pokaż swoje manikiury i pedikiury:D:D:D:D

      Usuń
    7. ja wracałam do zdjęć, żeby zobaczyć o czym mowa i padłam, ale brud - matkę do kryminału za to :P :D anonimie nie masz większych problemów w życiu? brudne dziecko, to szczęśliwe dziecko :)

      Usuń
  2. Widzę, że zachwycona była prezentami - na każdym zdjęciu niemalże się przewijają. Ale napatrzyć się nie mogę na te OGROMNE oczy :)
    Cudne!
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze, gdy patrzę na takie bobasy, wyobrażam sobie, jak będą wyglądały jak dorosną. Chciałabym wiedzieć, jak będzie wyglądać ta bobofrutka:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja bym chciała wiedzieć ;)
      Mój Marcin mówi czasami tak na nią, bo pije nałogowo bobofruty :)))) :D :D

      Usuń
  4. śliczności malutkie:) Jako chrzestna stwierdzam, że mi się udała chrześnica;) nie mogłam sobie jej lepszej wyobrazić:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziak mały :-)
    Teraz coraz fajniej z takim dzieciątkiem, już nie taki maluszek, tylko coraz więcej rozumie, zacznie gadać, chodzić - na pewno jest wesoło. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj jest :) :) Coraz więcej mówi, rozumie - jest naprawdę fajnie, a jak już zacznie normalnie mówić to będzie miód na serce :)

      Usuń
  6. Oj ja też czekam z utęsknieniem na wiosnę...
    Ej o co chodzi z tymi paznokciami!? Haha ludzie mają zryty beret nie ma co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak o co?? Nie zauważyłaś tych okropnie brudnych pazurków Juluni na którymś zdjęciu? ;)) No jak mogłaś nie zauważyć? :D :D

      Usuń
  7. Ja też czekam już na wiosnę, za długo trwa u nas w kraju ta zima;):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedobra mama nie umyła rączek do każdego zdjęcia he he .Ważne że córcia szczęśliwe dzieciństwo ma .Ludzie ają zryte berety jednak. Pozdrawiam wierna czytelniczka Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Uśmiałam się z komentarza dotyczącego pazurków Julci :-) przecież to dziecko, raczkujące, chodzące.. niewierzę, że ludzie potrafią być tak złośliwi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka ona już duża i ładniutka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jeśli o włoski chodzi - one nie są rude, na zdjęciach tak, ale na żywo nie :)

      Usuń
  12. No tego marca nie byłabym tak do końca pewna, bo jak teraz jest jesiennie, to w marcu może mróz złapać... no ale oby nie, bo mam zamiar zacząć pierwsze spacery :)
    Czas leci jak szalony, niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  13. święta z dzieckiem nabierają dodatkowej magii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, byle do wiosny.
    W końcu minie sezon na choroby.

    Choć aura wiosenna ostatnio.
    Przynajmniej słońce świeci:-)

    Pozdrawiam i zapraszam do Urwisowa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja naprawdę nie wiem kiedy Julka tak urosła :p

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie