niedziela, 18 stycznia 2015

Jak to jest z tym wzrostem u dziecka?

W wieku 4,5 miesiąca Julia, miała podobno 71 cm wzrostu.
Tak mam zapisane w książeczce zdrowia dziecka.
Wtedy przyjęłam to normalnie.
Od tamtego czasu urosła - toż to normalne.
Wczoraj mierzyłam stolik, bo potrzebna mi była jego wysokość. 
60 cm. Chwilę się zastanowiłam, po czym zmierzyłam raz jeszcze.
Przecież Julia, kiedy stoi przy nim, ponad niego ma jedynie główkę.
Zmierzyłam więc stojące dziecko.
74 cm.
Zmierzyłam po raz drugi.
To samo.
Kolejny raz zerknęłam do książeczki. 
No to 71 m nadal tam było.
Nie ma mowy, bym się pomyliła, bo mając pół roku mierzyła - uwaga - 75 cm!
Szczęka mi opadła.
Bo ewidentnie moje dziecko pomimo, że rośnie w górę, co widać, według książeczkowego pomiaru - maleje.
I to jak!
Zastanowiło mnie to, nie powiem.
Oczywistym jest, że w przychodni mierzą dziwnie, ale skoro tak, to po co w ogóle te pomiary są, skoro mijają się z prawdą?
I znowu...ubrania.
Kupuję w H&M sporo ubranek. Słuchając opinii dotyczących rozmiarów, słyszę, że są zawyżone. Dziś śmiem twierdzić, że właśnie H&M ma rozmiary idealnie obrazujące faktyczny wzrost dziecka.
Bo np z innych firm Julia nosi ubranka w rozmiarze 80 i 86, a z H&M idealne są te w 74, niektóre w 80, 86 zdecydowanie za duże.
Zmierzyłam wysokość z ciekawości 80 - ma się nijak do wzrostu mojego dziecka. I choćbym nie wiem jak mierzyła 80 cm nie ma i już.
74 jak nic!
Więc ja będę się upierać przy tym, że H&M rozmiarów nie zawyża.

Zastanawiam się teraz, jak jest u was ze wzrostem dzieciaków? 
Mierzyliście? A jeśli nie, to zmierzcie z ciekawości.









45 komentarzy:

  1. To prawda - to co mamy w książeczkach zdrowia to śmiech na sali. Moje dziecko w dniu narodzin miało 56cm a tydzień później 51. Dziwne, prawda? Przez ponad miesiąc nosił ubranka 50cm więc może i był mniejszy niż faktycznie zmierzono. Nie wiem, jak mam do tego podchodzić, fakt faktem tez zauważyłam że rozmiarówka H&M jest ok - teraz nosimy 68 i faktycznie takie tam kupujemy. Troszeczkę inaczej już jest w ZARA - tam co legi to inne ;)

    Napisałaś dokładnie to, co chodzi po głowie pewnie każdemu z nas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dniu narodzin dziecko jest mierzone po krzywiznach ciała , dlatego pomiar z narodzin od następnego pomiaru będzie mniejszy , bo jest to inny pomiar.

      Usuń
    2. oczywiście miało być pomiar z narodzin większy od następnego

      Usuń
    3. suzie, moja Julia do pół roku była mierzona po krzywiznach, co dla mnie było zabawne, bo jaki sens ma to mierzenie, skoro nie obrazuje faktycznego wzrostu?
      Nie wiem, być może sprawdzają czy dziecko rośnie, nawet po krzywiznach? Nie znam się. Jednak dla mnie to dziwne :)

      Usuń
    4. Fakt faktem - nie wiem czy dojdziemy jak to z tym mierzeniem wzrostu jest :)

      Usuń
    5. No to pewnie dlatego w wieku 4,5 miesiąca miała 71 cm skoro była mierzona po krzywiznach. Co mnie bardzo dziwi , bo u nas mierzy się długość ciała normalnie. Tak była mierzona moja córka , i tak również mierzymy w naszej przychodni.

      Usuń
  2. Moja pediatra powiedziała, że będzie tylko ważyć, a zmierzymy Natkę, gdy sama stanie na nogi. I jak mam wiele zastrzeżeń do tej pani, tak to wydaje mi się logiczne.
    Podobno są różne metody i szkoły mierzenia i w zależności od tego, z której się korzysta, dostaje się rozbieżne wyniki. Tym bardziej lepiej poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja dopiero teraz z ciekawości ją zmierzyłam i zauważyłam, że 74 ma nie 7 miesięcy temu, jak zapisali w książeczce, a dopiero teraz :)
      My na szczepienie idziemy na początku marca - poproszę o zmierzenie i zobaczymy ile mi powiedzą :)

      Usuń
  3. Te pomiary w poradni o.kant pupy...

    U nas hm ma zawyzone rozmiary. Np.rurki rozmiar 80...filip do dzisiaj w nich chodzi a nosi juz 92.

    Takze ten....

    My.mierzymy Dzida zwykla miarka;-). Teraz nie wiem ile ma. Az.musze dzisiaj zmierzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawyżone ma w porównaniu z innymi formami, z tym, że właśnie teraz po zmierzeniu Julii widzę, że właśnie H&M wcale zawyżonych nie ma, ma adekwatne do prawdziwego wzrostu dziecka.
      Moja nosi 74 z H&M tylko i własnie tyle dokładnie ma, z innych firm nosi nawet 86, co jest zabawne bo do 86 jej daleko :)
      Zmierz Filipka i daj znać ile ma, ciekawi mnie :)

      Usuń
    2. No to spory jest :)
      12 cm wyższy od Julii - wysoki będzie chyba :)

      Usuń
    3. Eee wątpię:-D ja kurdupel 168 a Mateusz 176...

      Tez za duzy nie jest.

      Usuń
  4. U nas wymiary z przychodni zawsze pokrywały się z tymi w domu ;) co do ciuchów to inna bajka wiadomo każda firma ma swoją rozmiarówkę ostatnio np. Zu mając 110cm weszła w spodnie na 134 :D i były dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no to to wiadomo, podobnie jak z rozmiarem butów, prawda? :) Ja po prostu na przykładzie swojego dziecka widzę, że mając teraz 74 wzrostu faktycznie 74 z H&M na nią idealnie pasuje, a z innych firm za nic w świecie 74 już nie wejdzie :)

      Usuń
  5. Tak, mierzenie dzieci w przychodni to sprawa delikatna. Ja tam się nie wypowiadam, bo mnie szlag trafia.
    A ubranka, no cóż, co firma to inna historia. Nigdy nie jestem pewna, czy będą dobre!
    Tak Starszej jak i Młodszemu jeśli nie jestem pewna, to kupuję rozmiar większe. I albo noszą za luźne, alebo ciuszek czeka na swoją kolej:-)
    A h&m ma rozmiarówkę w sumie ok. Body jedynie wydają mi się ciut większe.
    Pozdrawiam i zapraszam do Urwisowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja, kupując kurtkę np.zabieram Julię ze sobą :)
      Bodziaków z H&M nie mam żadnych, więc nie wiem w sumie - nie wypowiem się :)

      Usuń
    2. Kurtka, czapka, buty to elementy garderoby na których zakup ja zabieram moje Urwisy. Inaczej się nie da!

      A tak btw. komentarza, który zostawiłaś u mnie, tak przy roczniaku nie da się już tyle czytać.
      Ale przy dwulatce i roczniaku czasu jest jeszcze mniej. A tu noworodek dołączy mniej więcej za 2 miesiące.
      Do czego dążę?
      Czas na książkę musi się znaleźć! Zawsze!

      Pozdrawiam i zapraszam częściej do Urwisowa!

      Usuń
    3. Ależ pewnie, że musi się znaleźć. Ja bez książki życia sobie nie wyobrażam :)

      Zazdroszczę gromadki :) :*

      Usuń
  6. To co piszą w książeczkach to ściema jakich mało. Ja zważyłam Młodą w domu i czarno na białym wyszło 14,5 kg a w przychodni 12,7 i babka na mnie z mordą skoczyła, że dziecko głodzę. Wróciłam do domu, ważę raz jeszcze i znowu 14,5, idę do sąsiadki, Młoda staje na wadze i 14,5 kg. Paranoja i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas akurat ważą dobrze, ale mierzenie to już inna bajka :)

      Usuń
  7. W przychodniach mierza na odwal sie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak teraz by ją mierzyli :)

      Usuń
  8. Bo to jest tak, że u każdego dziecka przebiega to indywidualnie. Oczywiście, są jakieś tam normy, według których ocenia się ogół, ale prawda jest taka, że co maluch, to inny pomiar;) Moja znajoma jest pielęgniarką i wie, co mówi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyy? Nie zrozumiałam? Ale o co chodzi?
      Moja Julia od kiedy skończyła pół roku urosła dużo :)

      Usuń
  9. Dla nas ciuszki z H&M też był zawsze zawyżone (od innych producentów już dawno trzeba było przejść na 68, a z H&M spokojnie mieściła się w 62). Co do pomiarów to pamiętaj, że gdzieś do sześciu lub ośmiu miesięcy mierzy się dziecko "pi razy oko". Nasza pediatra zaczęła mierzyć Gabi dopiero kiedy można było jej wyprostować nóżki, a co za tym idzie położyć na takiej deseczce do pomiaru długości. Wcześniej mówiła, że kompletnie mija się z celem takie mierzenie na zasadzie dodawania (najpierw główka, potem korpus, potem nóżki i wszystko dodać). Tak więc my mamy w książeczce pomiar długości ciała z porodu i potem dłuuuuuuuuuuuuuugo nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas było dokładnie tak samo. Dopiero teraz, kiedy zmierzyłam Julię zauważyłam, że jednak rozmiarówka z H&M jest adekwatna do wzrostu :)
      Właśnie chyba tak ją mierzyli jak mówisz, a skoro to się mija z celem, to po co takie pomiary? :)

      Usuń
  10. Matko, ale mnie tu dawno nie było- przepraszam! :)
    Julijka w tym czasie taaak urosła;) Śliczna dziewczynka z niej!
    Hmm, dziwne te pomiary w przychodni- po co oni je w ogóle robią skoro mają takie podejście..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie dawno :)
      Piszesz jeszcze bloga? Bo nie mogę się dostać do Ciebie :(

      Usuń
  11. U nas w przychodni praktycznie do roku (czyli do czasu aż sama nie stała) była mierzona tylko do pupy. Jak była pierwszy raz mierzona na stojąco to pomiar też się nie zgadzał bo się wierciła więc zmierzyli pi razy oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo czyli widzę, że wszędzie mierzą inaczej :)
      A ciekawe ile wzrostu mają naprawdę dzieciaczki w dniu porodu... :)

      Usuń
  12. A u nas jest ok. Do roku Lila była mierzona od środka głowy, wzdłuż ciała. Potem na kolejnej wizycie 18-m-c, kiedy już stała była mierzona na miarce przy ścianie. Wszystkie miary wzrastające, nic nam dziecka nie ubyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ubyło, tylko zabawne, że ubranka widocznie się skurczyły :D :D

      Usuń
  13. Mi się prawie nigdy nie zgadzało, zawsze jak mierzyłam w domu wychodziło inaczej, nawet jak już dziecko ładnie stało prosto przy ścianie, to było ok 2-3cm różnicy w tym co podawał lekarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie ile pokaże w marcu jak będzie mierzona :)

      Usuń
  14. U mnie Misia w lutym bedzie miala 4.5 lat i ma 122cm i 22 kg mierzona w domu i w przychodni i wychodzi tak samo Pediatr mowi ze za wysoka a znowu jej kolezanka ktora w lutym juz koncz 5 lat ma 105 cm i 11 kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 11 kg w wieku 5 lat? :-o

      Usuń
    2. Sama bylam w szoku ale zapytalam mame malej o wage bo taka drobniutka Ja jak ide z Misia to niektorzy pytaja sie mnie czy ma juz 5 czy 6 lat tak bylo jak ledwo 4 skonczyla bo wysoka tylko mowa ja zdradzala bo w tamtym roku jeszcze przekrecala niektore slowA

      Usuń
  15. U nas dlatego właśnie mierzą dopiero na bilansie dwulatka. I tak moja Córa ma 97 cm i waży 14.5 kg, a Syn ma 11 kg i 80 cm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę jeszcze zważyć Julkę, ostatni raz ważona była chyba 3 miesiące temu, ważyła 8,5 kg, dziś ma pewnie z kilo więcej, myślę, że więcej nie...

      Usuń
  16. Ojjj jestem bardzo ciekawa ile nasza mała będzie miała długości... ale dowiem się już pewnie niebawem, jak przyjdzie na świat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A u nas w przychodni nie mierzą wzrostu w ogóle. Doktor mi powiedziała że dla nich istotna jest klatka piersiowa i obwód główki czy są proporcjonalne. A wzrost od bilansu dwulatka.
    Hania ma ciuszki na 86 a czasem na 92 ale to rozmiar rozmiarowi nie równy z moich pomiarów wynika że ma 85 cm

    OdpowiedzUsuń
  18. Gosia ma 14 miesięcy a z hm 74 jest na nią idealny, 80 przyduży, a z innych firm nosi 80 właśnie, musiałabym ją zmierzyć ale właśnie śpi, w sumie nie zwracałam uwagi na pomiary w książeczce :D

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie