piątek, 12 września 2014

Tata & Córka

Mój Mąż dzieci zawsze lubił. Nigdy jednak nie reagował na nie w sposób taki, jak ja.
Ja, widząc malucha na ulicy, zawsze się oglądałam, uśmiechałam. Widząc znajomych, zagadywałam, odwiedzając kogoś z dzieckiem mogłam siedzieć z maluchem godzinami.
On nie.
Będąc w ciąży myślałam: a co jeśli, po urodzeniu Julii nie będzie tak okazywał uczuć?
On mówił jedno, a ja - pobudzona dodatkowo hormonami zamartwiałam się raz po raz.
Niepotrzebnie.
Myśląc o tym dniu, kiedy urodziła się Julia, pamiętam, jak przewozili mnie z porodówki na zwykłą salę. On stał pod drzwiami i na mój widok uśmiechnął się tak, jak nigdy wcześniej, a w Jego oczach widać było nieopisaną radość, łzy - wszystko!
Siedział przy mnie i czekał, aż przyniosą córeczkę.
Na Jej widok, prawie podskoczył z radości i napatrzeć się nie mógł.
Chwilę później obdzwonił całą rodzinę powiedzieć, że jest tatą najśliczniejszej dziewczynki na świecie.
Już w domu, od początku zajmował się nią. Kiedy ja nie mogłam się ruszyć, przebierał, kapał, nosił, tulił, całował i powtarzał, że kocha.
Mi serce kipiało ze szczęścia. Do dziś tak jest.
Teraz Julia na widok taty macha rączkami, nóżkami, cieszy się i jak jest tata, mama może nie istnieć. 
A tatuś zapatrzony w córeczkę jak w obraz. 
Z wzajemnością.
Wraca z pracy, pędzi do dziecka, bierze na ręce i nawet jeśli wejdzie w butach, nabrudzi - nic to, widok szczęśliwego dziecka - bezcenny.
Ciesze się, że tak jest.
Kocham na nich patrzeć, kocham ich nad życie. 
Sa moją radością. Siłą. Dumą. Szczęściem. Miłością - nieopisaną.
Moim wszechświatem.
Moim wszystkim.






19 komentarzy:

  1. Ja też nie sądziłam, że Marcin będzie aż tak wspaniałym ojcem:) Pamiętam jak była mniejsza i oglądał jej zdjęcia w aparacie i raz po raz mi pokazywał jak ślicznie wyszła i je przybliżał i się uśmiechał:) Fajnie się na nich patrzy:) na was ogólnie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On do dziś ogląda jej zdjęcia non stop :D

      Usuń
  2. Dobry kontakt z Ojcem jest bardzo ważny

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem ojcem Julki, a chętnie bym ją zacałowała. Wielkie mi halo:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D :D
      Ja też nie jestem Jej ojcem, a całuję non stop...:P No doobra, czasami jak śpi - daję jej spokój ;)

      Usuń
  4. Więź między Tatą, Córką jest magiczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Tata w domu, mnie może nie być :)

      Usuń
  5. Lubię kiedy opisujesz swoje uczucia. Zawsze się wzruszam. Czarno białe zdjęcia małej z tatą są bardzo urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam czarno białe zdjęcia - mają coś w sobie :)

      Usuń
  6. Nie bez powodu mówi sie corunia tatunia a synus mamusi ;-)

    Ja mam syna i widzę to od innej strony. Mateusz dumny jak widzi Filipa przybijajacego na niby swoim mlotkiem cos do ściany, jak kopie z nim pile. Jest między nimi meska Solidarność.

    A mi trochę brakuje córci bo tez bym tak chciała ;-)

    Hebamme

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja jeszcze mała, wiec nie bawi się typowo dziewczęco, ale wiesz...? Cieszę się, że mam córkę! :)

      Usuń
  7. Szczęśliwe, kochane dziecko! Całuski przesyłam :***

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe relacje! Piękny widok! :)
    Mój mąż tak samo jakoś szczególnie nie reaguje na dzieci, na pewno nie tak jak ja... ale jak już któreś się jego dorwie, to staje się najlepszym kompanem do zabawy... Moja chrześnica go uwielbia! :)
    I choć obecnie nie jest zbyt wylewny, (no cóż, chyba każdy facet przeżywa ciążę i pojawienie się dziecka na świecie, na swój sposób) to mam nadzieję, że jak Maleństwo się urodzi, stanie się najlepszym tatą pod słońcem dla swojego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia na pewno. Moj maz nigdy nie lgnal i nie lgnie do obcych dzieci. Ale gdy na swiecie pojawił sie Filip oszalał. Najlepsze wyglupy, tulania sa z tata. Chowa sie za drzwiami, wyglupia się, ,udaje zwierzatka, pruka w brzuszek. A moj maz nigdy wylewny nie był. Raczej to taki gbur chodzacy ;-)

      Zobaczysz jak urodzi sie dziecko to będzie podobnie ;-)

      Pozdrawiam hebamme.blog.pl

      Usuń
    2. I z nami kobietami podobnie :) Ja Julię traktuję zupełnie inaczej niż inne dzieci, nawet jeśli je uwielbiam...:)

      Usuń
  9. A to nie jest z każdym tatusiem, bo wystarczy przyjrzeć się niektórym blogom, gdzie dla ojca dziecko jest zbędnym meblem w domu, a laski się żalą, że nie mogą się o zwykły spacer z dzieckiem doprosić...
    Gówniarska postawa.
    Twój mąż jest dorosłym , odpowiedzialnym ojcem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne...bo każde dziecko powinno miec najwspanialszych rodziców na świecie - obojga.

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie