sobota, 27 września 2014

Powtórka :)

Gdybym była osobą publiczną, o której się mówi, pisze i opowiada dziś, najpóźniej jutro byłoby o mnie głośno. 
Bo? Pytanie! Julia już drugi raz wystąpiła w tym samym stroju.
Prawda, że straszne? (tu następuje mrugnięcie okiem)
Jednak mam wytłumaczenie! Nie byle jakie! Ubranka prezentowane są po Gai (być może i Nelusi) z Tosinkowa. Piękne, jak dziewczyny - grzech nie ubierać!

Swoją drogą...już tak całkiem poważnie. Bawi mnie to oburzenie w prasie, telewizji czy internecie pokazujące daną osobę, która miała czelność wystąpić w czymś więcej niż jeden, broń Boże więcej niż dwa razy.
I tu z uśmiechem stwierdzam: o jakże fajnie, że nie jestem osobą znaną!
Wyobrażacie sobie kupić piękną sukienkę (z pewnością i nie tanią) i włożyć ją raz tylko? Ja nie.










28 komentarzy:

  1. Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że mam trochę sukienek, które założyłam tylko raz, a są piękne. Chyba powinnam przestać gwiazdorzyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :D :D
      Przyznam się, że i ja takie mam ;) Z tym, że nie zakładam ich, bo np nie mam okazji, a nie dlatego, że już ktoś mnie w nich widział.

      Usuń
    2. Toć ja też. Albo jeszcze z powodu tego, że mam inne, w których jeszcze nie byłam;)

      Usuń
    3. Hahaha :D :D :D
      No cóż... ;) ;) ;)
      Chyba czas zrobić porządki w szafie ;)

      Usuń
    4. Robiłam jakiś czas temu. Wyrzuciłam 5 sztuk rzeczy. PIŃĆ. I dokupiłam wieszaki. Także tak;]

      Usuń
    5. Hahaha :D :D :D :D
      Skąd ja to znam ;)

      Usuń
  2. Ludzie bogaci i sławni maja kasy jak lodu i to dla nich na porządku dziennym ze jedna rzecz na jeden raz. I w sumie niebyło by nawet w tym aż tak nic dziwnego jak to ze np czasami jedna sukienka kosztuje np 50tys :D a co do samego stwierdzenia ze w tv tak bardzo zwracają uwagę na to iż gwiazda czy dzieci gwiazdy są tak samo ubrani jak niedawno lub nedajboze podobnie do dziecka innej z gwiazd to już plagiat i masakra ze jak to tak !!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja nie potrafię tego zrozumieć pod tym względem, że np.ja jak kupuję coś, to tylko wtedy, jak mi to coś się bardzo spodoba. Naprawdę bardzo. I tak np. kupując płaszcz, szkoda by mi było móc go włożyć tylko raz. Zabawne, ale ja przywiązuje się do ubrań, mam swoje ulubione. Mam kurkę, w której chodzę chyba z 5 lat, bo ją uwielbiam. A tak niedawno pamiętam, jak w internecie głośno było własnie o tym, że księżna Kate już 3 raz (!!!) wystąpiła w tym samym płaszczu, że to nie wypada, itd... :)
      Co do dzieci - fakt... Tez o tym się slyszy, czyta... Jest nawet taki program w TV nie pamiętam ani tytułu ani na którym, ale tam własnie tylko o ubraniach mówią, pokazują, krytykują, itd...
      Ciężkie życie mają Ci znani, ciężkie,

      Usuń
    2. Oj fakt pamietam jeden artykuł jak robili zdjęcia gwiazd i podliczali za ile są ubrani wszystko liczyli ubrania torebka biżuteria buty ... Nie dosyć ze publicznie piszą jakie ciuchy masz na sobie (i weź tu ubierz coś z niższej pułki) najgorsza gwiazda była ubrana za 10tys !! Najlepsza za ponad 200tys bo sam zegarek miała za 10tys - nigdy tego nie zrozumiem :D szczerze... Miałabym to gdzieś ubieralibym sie po swojemu ładnie modnie moze i z wyższej pułki ale bez przesady nigdy bym nie ubrała np pierścionka za 400tys :/

      Usuń
    3. Chyba bym go musiała trzymać cały czas w dłoni, żeby nie zgubić :D
      A tak poważnie... Drogi pierścionek to raczej "bogaty" czyli duży kamień. Ja lubię rzeczy skromne, pierścionek zaręczynowy mam skromniutki, bo taki mi się podoba. Nie umiałabym kupić ogromnego, żeby tylko pokazać innym ileż to ja mam pieniędzy. Pewnie, zarabiając kilka/kilkanaście/kilkadziesiat milionów rocznie człowiek pewnie inaczej na wszystko patrzy, ale nie sądzę, żebym nawet wtedy aż tak się zmieniła.
      Swoją drogą...jak mogła ubrać się tylko za 10 tys.? ;)
      Wyobrażasz sobie? Jakby liczyli moje ubrania, byłabym ciągle u nich numerem jeden :D :D :D

      Usuń
    4. Rownież lubię minimalizm :) nie podobają mi sie pierścionki z takim gigantycznym brylantrm wole zdecydowanie drobne kamyczki. No i masz racje taki pierścionek czy zegarek to ja bym bez przerwy sie patrzala czy jeszcze mam go na ręku a teraz zgub to gdzieś :D

      Usuń
  3. Ufff... dobrze, że sławna nie jestem :) I w dodatku niektóre rzeczy mam po siostrze :D

    Julcia jak zwykle urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te Julisiowe oczyska:) można w nich utonąć;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja często chodzę w tych samych ubraniach... zwłaszcza teraz, gdy co jakiś czas jakieś odrzucam... Nowych nie chcę za bardzo kupować, bo potem szkoda będzie mi je odkładać, bo będą za szerokie, itd. Od tego jest pralka... :P
    A poza tym widać, że sweterek jest bardzo ciepły, gdybym taki miała to bym mogła w nim chodzić codziennie i traktować go jako okrycie wierzchnie ;)
    Juleczka jak zwykle piękna i promienna! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja mam w szafie naprawdę dużo ubrań, a chodzę w kilku na zmianę, bo je najbardziej lubię... :) Nie wyobrażam sobie niektórych mieć na sobie tylko raz i ... nie wiem? Wyrzucić?

      Usuń
  6. I mi to również nie przeszkadza, że ktoś chodzi kilka razy w ubraniach...ba! sama tak robię i to moja sprawa w czym i kiedy chodzę ;) Julusia piękna! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Większość gwiazd po prostu wypożycza sukienki na "wielkie wyjścia":) I taki to sekret;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mi nie chodzi o sam fakt nawet skąd kto bierze kreacje, ale o to, jak do tego podchodzą media/prasa. Zresztą w ogóle uważam, że temat ubierania nie powinien być komentowany czy tym bardziej oceniany.
      Jednemu podoba się płaszcz zielony z dodatkami czerwonymi i to jego sprawa, nie każdemu musi podobać się to samo, wiec dlaczego ktoś uważa, że lepiej sam zna się na modzie i ocenia innych?

      Usuń
  8. A ja sobie wyobrażam. Mam taką jedną, co kosztowała sumę 4 cyfrową i wisi sobie w szafie, a założyłam raz i drugiego nie będzie. :P Ślubna się nazywa. Ubieram ją tylko raz do roku, w celu sprawdzenia, ale to przecież nie wyjście ;)
    Poza tym mam kilka sukienek wieczorowych i w każdej byłam co najmniej dwa razy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D :D W takiej to i ja raz byłam :D O wieczorowych nie mówię, bo sama mam takie, co byłam raz, dwa, ale na pewno jak będzie okazja, włożę kolejny. Ja mówie o normalnych ubraniach...

      Usuń
  9. najlepszym przykładem noszenia tego samego ciucha jest moja córka - nie wiem, czy zwróciłaś uwagę, ale często na fotkach występuje w takiej różowej sukience w motylki :) co ja poradzę, że ona ją uwielbia i tylko taką chce nosić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja jeszcze za mała, żeby protestować :)

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie