wtorek, 2 września 2014

Julia & Chrzestna

Julia ma cudowną chrzestną. 
Julię otaczają sami cudowni ludzie - co tu więcej mówić. Istne anioły.
Ciocia kocha Julię i z wzajemnością, co każdy widzi, nie da się nie zauważyć.
Jak ciocia w pobliżu - mama nie istnieje. Przekonałam się o tym chociażby wczoraj, kiedy wracając z siostrą z zakupów popędziłam stęskniona do córci - wycałować, wyściskać. Dziecko z radością rączki wyciągnęła, ale chyba tylko po to, by po sekundzie rączki skierować do cioci. 
Zadowolona przy tym jak nigdy.
Ja, pewna, że zaraz wróci do mnie, ręce wyciągam, dziecko się wykręca ode mnie i ... macha mi. Dokładnie tak. Na mój widok machała, a u siostry siedziała zadowolona.
I dobrze. 
Ogromnie się cieszę, że moje dziecko jest towarzyskie, że kocha innych, co spotyka się z wzajemnością.









23 komentarze:

  1. Już pisałam u Twojej siostry komentarz apropo zdjęcia - ten uśmiech z ząbkami u Juleńki - prze cudowny!
    Bardzo ładne zdjęcia wraz z cioteczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się szalenie podobają, dlatego wstawiłam je też i u siebie :)

      Usuń
  2. Zastanawiam się do kogo Julka podobna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje słoneczko;) Julunia jest fotogeniczna no ale ma to po rodzicach;) nigdy nie lubiłam zielonych oczów (wybacz mą szczerość):D ale Twoje są fajne.. takie kociee;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczam, bo ja moich nie cierpię :D

      Usuń
    2. Jak nie? Spójrz na to zdjęcie z Julisią:) świetnie wyglądają i współgrają z Twą urodą i kolorem włosów;p

      Usuń
    3. Hehe :D Ja ślepa jestem :D

      Usuń
  4. To wspaniale, że Julcia jest taka kontaktowa... :) A mamie chrzestnej to się nie dziwię... ja też kocham moje chrześniaki baaaardzo mocno! :) Teraz nawet czuję zapach mojej chrześnicy na sobie, tak się wyprzytulałyśmy dziś :)

    Byliśmy we Władysławowie, w Willi Kinga na ulicy Pokładowej. Było bardzo przyjemnie, pokoik z łazienką bardzo przyjemny, czyściutki i kosztował nas 90zł za dobę. Minusem było to, że jest kawałek od morza (jakieś 20 min spacerkiem), ale mnie to kompletnie nie przeszkadzało, bo nie straszne są mi spacery :) Polecam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był czas - króciutki na szczęście, że bała się obcych, teraz nie. Przygląda się chwilkę, po czym z uśmiechem pójdzie do każdego (chyba).

      My byliśmy w Kołobrzegu już i w Łebie. Łeba - dla mnie bomba. Władysławowo w sumie niedaleko więc może i tu i tu pojedziemy? :)

      Usuń
  5. Piękne fotki cioci i siostrzeniczki;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!:) fajnie,że Mała tak kocha Ciocię:)) u nas Maryś do obcych ostrożna...ma swoje ulubione osoby:) jedna z nich - siostra męża - jest teraz dla niej nianią:)) bo wrocilam do pracy. cudownie patrzeć na jej uśmiechnięta buźkę,kiedy jest z ciocią.kamień spada z serca i można spokojnie pracować:) - pozdrawiam Mama M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nadal nie wiem, co robić :((

      Usuń
    2. Myślę, ze cokolwiek zdecydujesz - to będzie dobry wybór:)

      Usuń
  7. Jakbyscie sie farbnely z siostra na ten sam kolor to mzoecie robic za blizniaczki. MAsakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że tylko Wy tu na blogu widzicie podobieństwo? Mój mąż, mama i inni twierdzą, że jesteśmy zupełnie inne :)
      I ja podobieństwa też nie widzę :D :D

      Usuń
    2. ja też nie;D:D a zawsze chciałam być blondynką ale uznałam, że by mi kolor nie pasował

      Usuń
  8. Na pierwszym zdjęciu Julka jest bardziej podobna do Twojej siostry, niż do Ciebie ;)

    Widzę zaczątki dolnych jedynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolne jedyneczki ma już całe, górne również :))
      Teraz idą dwójki górne, lada dzień się przebiją.

      Usuń
  9. A anoreksja wam nie straszna ? Widzę ze niewiele wam do niej brakuje. Odrzuca mnie na widok wystający kości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie odrzuca na brak rozumu u innych :)
      Widzisz Skarbie,niektórzy mają to szczęście, że jedzą ile chcą, a nie tyją nic a nic, mają książkowe wyniki.
      Inni, choćby nie wiem co robili tyją i nie przestają.

      Usuń
    2. :D:D:D no to się ubawiłam:) anoreksja jest głównie chorobą duszy, dopiero potem ciała a nam do niej dalekooo:) Już wolę być szczupła niż żeby zamiast kości wylewał mi się tłuszcz bokami:) jem ile chcę i co chcę i mam to szczęście że niczego nie muszę sobie odmawiać:) A już po ciąży to moja siostra wygląda idealnie i jedynie zazdrość przez Ciebie przemawia ot co!

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie