czwartek, 24 lipca 2014

Zupka pomidorowa odmieniła nasze życie :)

Dla każdej Mamy (naturalnie) dobro jej dziecka jest na pierwszym miejscu.

Całkiem niedawno wspomniałam, że moja Julia jest niejadkiem. Chociaż brzmi dziwnie. Otóż dziecko moje pije mleczko, soczki, herbatkę z Hippa z kopru włoskiego i je pięknie wszelkiego rodzaju owoce i deserki - dla dzieci w jej wieku odpowiednie. 
Julia od początku nie do końca akceptowała nowe smaki (pomijając owoce). I o ile na początku jako tako jadła, tak z każdym dniem było coraz gorzej. O ileż ja się namęczyłam, by zjadła cokolwiek. Wiadomo - im dziecko starsze tym więcej składników odżywczych dziecku potrzeba i samo mleko już nie wystarcza, dlatego zależało mi, żeby jadła cokolwiek. Początkowo zrobiłam kilka dni przerwy od obiadków i dawałam same deserki, ale potem stwierdziłam, że to błąd i wykluczyłam całkowicie owoce/. Ponad tydzień próbowałam kilkanaście razy dziennie dać dziecku cokolwiek. Wypróbowałam tryliard słoiczków Bobovita, kupiłam Gerbera, którego nie chciałam, Hippa - nic. Ba! Sama gotowałam dziecku z nadzieją, że zje - nic. Wszystko na nic - dziecko na widok łyżeczki buzię zaciskało. Nawet z sercem w gardle podałam marchewkę do rączki - nic. 
Płakać mi się chciało, bo kto by się cieszył, gdyby dziecko nie chciało jeść?
Ja bynajmniej nie.
I tak, mając w szafce tryliard słoiczków, książkę z przepisami dla dzieci, będąc w sklepie zakupiłam jeszcze jeden. Stwierdziłam: a co mi tam, wypróbuję wszystkie możliwe. W domu pogrzałam, podaję dziecku - buzia jak zwykle zaciśnięta, dałam troszkę zjadła, jak zawsze. Czekam, az wypluje, dziecko się krzywi i ...otwiera buzię, więc podaję znowu i je! Je! O ludzie! Spróbowałam ja sama: smaczne, pomidorowa z kluseczkami (hipp po 7 miesiącu) smakuje jak pomidorowa. 


Przeczytałam później skład i doczytałam, że jest delikatnie doprawiona sola jodowaną i pieprzem. I znowu dylemat: dawać już doprawione? Z drugiej strony nie je non stop przecież, bo i mleko jest i owoce... Poradziłam się znajomych, mamy i stwierdziłam: jak je to co ja się zastanawiam? 
Widocznie moje dziecko nalezy do tych, które nie akceptują niedoprawionych potraw, a czytałam na forum o takowych :) Oczywistym jest, że nie dałabym jej tego mimo wszystko kilka tygodni temu jeszcze, ale dziś tak. I dalej będę starała się podawać coś innego, ale i zaopatrzę się w dania z Hipp po 7 miesiącu.
Pojęcia nie macie jak się ciesze, że moje dziecko wreszcie ładnie je.

To, że otwiera buzię na widok łyżeczki ułatwia mi podawanie jej syropku, bo cóż ... moje dziecko na 99% ma alergię na jakieś paskudztwo, ale więcej o tym czytajcie na fp.

39 komentarzy:

  1. ważne, że jest krok do przodu:) wiem co to za horror jak dziecko nie chce jesc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to się po prostu ryczeć chciało...

      Usuń
  2. Ja też nie jadam nie doprawionych rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  3. A to niejadek ! ; ) A BLW próbowałyście prócz tej marchewki ?

    OdpowiedzUsuń
  4. ja małej doprawiałam od samego początku. sama jałowizny też nie jadam to dlaczego ona ma jeśc?
    z hippa dobry jest też rosołek z kluseczkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałam w internecie jakie jeszcze mają produkty, ale o dziwo na stronie Hipp ceny wyższe niż w Rossmanie, więc jutro pędzę po dostawę :D

      Usuń
  5. A ja nie solę, nie pieprzę, nie doprawiam. Jakaś ta Jula taka wybredna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żartuj... Smakuje Ci?

      Usuń
    2. Nie wiem, jak można nawet szczyptą soli nie doprawić dziecku jedzenia. To ja nawet jak psu gotuję to nieco doprawiam

      Usuń
    3. Malutkim dzieciom nie powinno się doprawiać solą, bo to niedobrze dla nerek, ale później? Sama nie zjadłabym bezsmakowego obiadu :)

      Usuń
    4. A ja jem - bez soli wszystko. Przyzwyczajona jestem i nawet mi nie smakuje z solą;)

      Usuń
    5. Iwek, ale od zawsze? Wszystko? To jak jadasz w restauracji, jak tam przyprawione jest wszystko? Bądź na weselach itd?
      I czemu tak? Twój wybór czy co? Mów mi tu zaraz, bom ciekawa :)

      Usuń
    6. Nie, no w restauracjach jem takie, jakie podają, ale tam jest zwykle właśnie delikatnie doprawione, dodany jest sos. Inni zawsze dodają sobie soli, pieprzu itp. Ja z kolei nawet nie patrzę w tę stronę.
      Nie od zawsze. Jak byłam młodsza jadłam tak, jak mama doprawiała, czyli z przyprawami właśnie, ale od kiedy zaczęłam sama sobie gotować, przygotowywać jakiekolwiek jedzenie, odstawiłam przyprawy i dobrze mi bez nich. Nie ma jakiegoś większego powodu, po prostu z solą jest za słono, a z pieprzem płaczę, bo za ostro się robi. Takie delikatniusie podniebienie, no rozumiesz;)

      Usuń
    7. Przyznaj się, że Cię nie stać na sól i pieprz, hehe :D :D :D

      A tak serio: podziwiam, seriówka, bo ja ziemniaków bez soli nie zjem, no nie zjem i już.

      Usuń
    8. ja też nie doprawiam, a zwłaszcza solą :) jakieś inne jesteśmy :)

      Usuń
    9. Ale że niczego? Nic a nic? Ziemniaki, zupy, nic?

      Usuń
    10. Ja bym nie zjadła ;)

      Usuń
  6. Po raz kolejny polecam BLW... lek na takie problemy...
    Poza tym szczypta naprawdę malutka soli i pieprzu do obiadu dziecko nie zabije także luz kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja panikara jestem kurcze i nie potrafię się przemóc i dac małej, by sama jadła. Choćbym chciała, boję się.
      Póki co je chrupki kukurydziane, a ja i tak siedzę przy niej z sercem w gardle :)

      Usuń
  7. Pomidory to jest to :) Nie wiedzieć czemu mnóstwo maluchów je uwielbia. U nas pomidorowa i same pomidory to do dziś jeden z największych przysmaków.
    A co do alergii - niestety znamy ten ból, na szczęście, z pomocą leków można ją opanować. Co dostałaś? Fenistil?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do przyprawiania, próbowałaś dodawać zioła? Ja solić zaczęłam w okolicach pierwszych urodzin, a wcześniej bazylia, pietruszka, koperek, oregano...

      Usuń
    2. Póki co nie fenistil. Julii przez 2-3 tygodniowe chrząkanie, które dla pediatry mojej było normalne wydzielina z noska spływała do gardła i ją męczyło, więc musimy teraz najpierw musimy się jej pozbyc.
      Dostałyśmy:
      1) Groprinosin
      2) Ketitofen
      3) Isonasin
      4) Deflegmin

      Poprawy póki co nie ma żadnej. Przez 7 dni mam jej dawać i na sprawdzenie, jeśli nie przejdzie, idziemy robić testy.

      Usuń
    3. Dodawałam takie przyprawy, jakie były w przepisach. Powiem Ci, że niektóre dania naprawdę fajne, mimo, że bez soli itd, to dla mnie smaczne, ale ...

      Usuń
  8. Ja sole, pieprze i doprawiam ziołami. Filip sloikow nie lubi dlatego ze nie doprawione. ..

    Dla mnie najważniejsze ze zjada cały obiad. Hebamme

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego my przerzucamy się na Hippa 7+

      Usuń
  9. Wcale się nie dziwię... Zupa pomidorowa to najlepsza zupa na świecie! Zwłaszcza z kluseczkami :P
    Moja kuzynka również musiała doprawiać wszystkie dania czy to gotowane przez siebie, czy słoiczkowe, bo Zuźka nie chciała niedoprawionych jeść. A teraz wsuwa za dwóch (ma ponad 4 latka) i apetytu jej nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedne dzieci jedzą co im się da, inne wiedzą co lubią i się ich nie oszuka :D

      Usuń
  10. Najważniejsze, że zechciała w końcu jeść :)) Myślę, że odrobina przypraw nikomu nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dziecko je, więc to najważniejsze i do tego: smakuje jej :)

      Usuń
  11. W mleku jest pełno cukru więc myślę, że trochę soli czy pieprzu jej nie zaszkodzi :) a jeżeli tak pięknie się zajada to jak można odmówić jej takiej przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też uwielbiam pomidorową, więc nie dziwię się, że i Julci posmakowała;)
    Kurczę, alergia... Ech... Mam nadzieję, że poradzicie sobie jakoś z tym świństwem. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jej nic nie przejdzie po tych lekach to idziemy robić testy.
      Kurcze, załamana jestem totalnie. Ostatnie 3 dni siedziałyśmy w domu, bo lało. Dziś ją wzięłam jak przestało i ewidentnie na dworze zaczęła bardziej charczeć więc siedzimy w domu... Jak długo? Nie wiem...

      Usuń
  13. Haha, a Siostrzeniec to zupełne przeciwieństwo - zjada wszystko co mu się da, jak tylko widzi słoiczek, to od razu smoczka wypluwa i buzię otwiera :)
    no i najważniejsze, że Jula w końcu je :)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie