czwartek, 22 maja 2014

Lato w maju

Jest pięknie.
Siedząc na dworze, na tarasie i pijąc mrożoną herbatkę po raz kolejny zauważyłam, że pogoda ma ogromny wpływ na samopoczucie. Deszcz, zimno - nic się nie chce, wszystko jest nie takie...
No, ale kiedy słonko grzeje i nie trzeba nakładać x warstw ubrań - aż chce się żyć!
I u nas jest pięknie. 
Póki co wszystko fajnie nam idzie zgodnie z planem. Panowie murarze przyszli w czwartek i w sobotę skończą pracę. Ojj cieszy niesamowicie widok rosnącego domku - cieszy.
Dla innych to tylko mury, a dla mnie - dla nas to coś więcej - o wiele, więcej. To nasze "życie", bo przecież tam spędzimy resztę życia (mam nadzieję).
Mąż dzielnie pomaga. Zmęczony jest i to bardzo, ale nie narzeka, cieszy się, że pomaga stworzyć nam dom. 
Mama dba, by u pustym żołądku nikt nie chodził, a Julia pięknym uśmiechem umila innym czas :)

I zapraszam na zdjęcia - póki co z poniedziałku i wtorku. 
Reszta zgra się jutro.



























18 komentarzy:

  1. Ahhh nie ma to jak własny dom ! Zazdroszczę ! Powodzenia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie za ciepło ją ubierasz w te upały ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są zdjęcia z poniedziałku, gdzie takiego upału nie było :))

      Usuń
  3. Zdjęcie z pieluchą na buzi- teh best, coś w stylu "Paparazzi spadówa":D:D:D
    Też sobie pomyślałam, że jak jest tak ciepło, to po co rajstopy i czapeczka, ale widać, że mała siedzi w cieniu, a tam zawsze zimniej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to zdjęcie z poniedziałku, jak napisałam, a wtedy nie było tak ciepło - 22 stopnie w słońcu :)

      Usuń
  4. Również sobie pomyślałam to, co poprzednicy-patrząc zwłaszcza na ostatnie zdjęcie. Ty wyletniona, a dziecko-czapka, rajstopy i sweterek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja pomagałam, a i tak chlodno mi było to raz, a dwa sweterka żadnego nie ma, tylko jedną bluzeczkę, poza tym upałów nie było :)

      Usuń
  5. Moja byla wczoraj na spacerze w samym bodziaku i skarpetkach;p Tylko ze moje dziecko bardzo sie szybko przegrzewa. Jesli mala sie nie poci i nie ma cieplego karku to luz. To jest spacerowka czy fotelik samochodowy? Moja za nic na swiecie nie chce spac, lezec czy ezdzic w gondoli. Tylko fotelik jest uzywany ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj to moja z krótkim rękawkiem była i w krótkich spodenkach :)
      To fotelik, w gondoli jest krzyk, a że jeszcze sama nie siedzi, jeździmy w foteliku :)

      Usuń
  6. Też pomyślalam, że jest za ciepło ubrana:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wez jej zdejmij te czape i sweterk babo!

    Uszom się nic nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie Ty sweter widzisz? :)
      Ada, wtedy wcale ciepło nie było, to nie są zdjecia z dziś czy wczoraj, gdzie jest po 27 - 30 stopni.
      Spoko, nie przegrzewam dziecka :)

      Usuń
    2. Boże..no ręce mi opadają..na nasze polskie społeczeństwo...
      Każdy wie lepiej jak ubrać/wychować/karmić niż własna matka.
      Spójrzcie na swoje dzieci i nimi się martwcie.


      Super domek rośnie :-)
      I Julinka cudowna jak zawsze :)

      Usuń
  8. Jeśli tobie w takiej czapce jest za ciepło dziecku to dziecku też;) Nie znam się na dzieciach, ale już wiele razy słyszałam, żeby ubierać dziecko tak samo jak siebie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozbierz ją troszkę! Zobacz jak Ty jesteś lekko ubrana, małej z bosymi stópkami, w krótkim rękawie i bez czapki też będzie lepiej :) Możesz jej chustkę na głowę zakładać :)

    A domek rośnie pięknie, aż mi się przypomniały nasze spacery z maludą w wózku na budowę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas też jest przepiękna pogoda! Aż się chce wstawać rano i zaczynać dzień trochę wcześniej;) Julcia rośnie, jak na drożdżach;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy ubiera dziecko jak chce. Choc teraz juz wiem, że tak jak ja tak i on. Szymi czapkę mial na głowie zawsze jak nie czapkę to opaske na uszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ubieram tak jak siebie, ale wtedy upału nie było, to że wstawiam zdjęcia wteyd kiedy na dworze prawie 30 nie znaczy, że tego dnia robione :)
      Uszy zawsze będę pilnowała, bo jednak córka kuzynki jak biegała bez czapki (pierwszy raz) od razu uszy przewiało i tydzień płaczu było, lekarz ją wyzwał, a uważam, że leciutka czapeczka główki nie spoci, zresztą sprawdzam, nie poci się, wiec ja problemu nie widzę,

      Usuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie