niedziela, 6 kwietnia 2014

Smoczasta historia :)

Do czego służy butelka Julia wie. Smoczek uwielbia, a ja nie płaczę z tego powodu, bo nie powiem - ułatwia życie i to bardzo. 
O tym, że dziecinka przesypia noce wiecie. Od jakiegoś czasu jednak dzień w dzień budzi się około godziny 7 rano (dla mnie środek nocy), ale wystarczy, że smoka dostanie i zasypia ponownie, by około 9 rozbudzić się na dobre.
Przy usypianiu też nam ułatwia, bo Julka dostając smoka, zasypia błyskawicznie.
Także mnie cieszy, że moje dziecko smoka polubiło.
A, że smoczek w buzi, a dziecko wszystko do buzi wkłada, wyjmuje go sobie często, by pooglądac i ponownie włożyć do buzi. A wygląda to mniej wiecej tak:










Ktoś pisał, że Julka jest obsypana na buzi. Nie jest -buzię ma gładziutką. Być może na ostatnich zdjęciach i na tych coś widać, a to dlatego, że mała mimo króciutkich pazurków się podrapała z prawej strony. Wspomniałam dawniej o krostkach, które miała, jak skończyła miesiąc i około 3 tygodni na buzi były, jednak zniknęły kilka dni po tym, jak przeszłyśmy na mm i do dziś śladu nie ma. Być może to uczulenie na jakiś produkt było, skaza raczej nie, bo gdyby tak było, wyskakiwałyby jej i teraz, bo jesteśmy na normalnym mleku, żadnym dla alergików, wiec co to było? Pojęcia nie mam.

34 komentarze:

  1. Nasza nie toleruje smoczka;p Wypluwa;p A usypia tylko przy piersi lub podczas spacerów po mieszkaniu u taty na rekach ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wspominałam wczoraj zasypianie przy piersi mojej córci, tęsknię za tym bo już długo tak nie robi :( a był to taki rozkoszny widok :)

      Usuń
    2. Dzieci, które są na cycu, z reguły smoczka nie chcą. Dopóki ja karmiłam, smoczek nie wchodził w grę, mała się krzywiła, wypluwała, ale kiedy przeszliśmy na butlę, smoczek stał się już fajny :)

      Usuń
  2. smoczek dobra rzecz, często niepotrzebnie demonizowany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zgadzam się :))
      Niestety obecnie modne jest posiadanie "dorosłego" niemowlęcia :/ Smoczek fe, butelka, pampersy - trzeba jak najszybciej się pozbyć, no i rajstopy ;p rajstopy bez spodenek, spódniczek i sukienek to już w ogóle rzecz najstraszniejsza :/ Jeszcze chwila i dzieci w ogóle dziećmi nie będą mogły być :(((

      Usuń
    2. obie wypowiedzi są tym, co ja chciałam powiedzieć, więc napiszę tylko tak - 100% prawdy!

      Usuń
    3. Masz rację Karolinaa, jest teraz taka tendencja, a szkoda, bo dzieci to dzieci, poza tym szybko rosna i stają się tymi dorosłymi naprawdę, a człowiek nawet sie nie zdaży nacieszyć

      Usuń
    4. Karolinaa, trafiłaś w sedno. Nic dodadc nic ująć. Amen!

      Usuń
    5. A ja się przyznam, bez bicia, że i moja czasami w samych rajtuzkach "chodzi" (oczywiście tylko w domu), bo .... w domu mam ciepło, więc zakładam body z krótkim rękawkiem, sukieneczki tak, ale przeważnie, jak usypia, to zdejmuję, bo jak śpi to się kręci, one się ściągają,a spodenek na rajtuzki nie nakładam, bo za ciepło. Przeważnie zakładam leginsy, ale zdarza mi się, że same rajstopki, bo te się nie zsuwają i nie podwijają :)
      I o dziwo, dopóki sama mamą nie zostałam, też nie znosiłam, jak ktoś dziecku tylko rajstopki zakładał ;)
      Oczywiście Julka ma 4 miesiące, ale jak będzie większa, z pewnością w samych rajtuzach chodzić nie będzie :)

      Usuń
    6. Moja córka ma 4,5roku i do tej pory dość często po domu gania w samych rajstopach. Wraca z przedszkola, ściąga spodenki,czy spódniczkę i zostają rajstopy. I nie raz zdarzyło mi się rozebrać Ją na "kulkach" do samych rajstop tylko i wyłącznie dla Jej wygodny. Nie rozumiem kto widzi w tym coś ohydnego i uwłaczającego godności dziecka :/
      Smoczek był u nas do póki młoda sama nie odrzuciła. Na wózku jeździła do 3roku życia i też nie uważam,żeby była to dla niej jakaś trauma na całe życie ;) Po prostu nie dawała rady jeszcze wszędzie na nogach.
      Do szkoły muszą iść w wieku 6lat, co dla mnie jest totalną porażką. Więc niech choć te 5 lat mają prawdziwego dzieciństwa. Niech niemowlę będzie prawdziwym niemowlęciem,a dziecko brudnym, obsmarkanym z cmokiem w buzi dzieckiem i w rajstopach szczęśliwym dzieckiem :))

      A Julcia ze smoczkiem wygląda obłędnie :))

      Usuń
  3. Moja córa też tak robi, a nawet wyjmuje i trzyma w rączkach a potem płacze że nie ma go w buzi :D
    Zazdroszczę przespanych nocy !
    Małgosia najwidoczniej przechodzi ząbkowanie i to źle je przechodzi.. ciągle się budzi, a ja chodzę na rzęsach :(
    Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :D Moja też czasami tak ma, ale tylko jak jest senna :)

      Usuń
  4. oj bardzo mnie bawiło jak hanula smokiem się bawiła i trafic nie umiała do buziaka:) a w rajtuzkach moja mała po domu też hasa no bo co w tym złego??? dziecku przynajmniej wygodnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - wygodne są :)
      Bardziej niż legginsy, bo przynajmniej te co ja mam, piją w brzuszek, a rajtuzki już nie :)

      Usuń
  5. A ja podobno się nie chciałam od smoczka odzwyczaić, tak głoszą rodzinne opowieści :):)
    Julcia rośnie z dnia na dzień, niemal w oczach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj rośnie, widzę to po zdjęciach, b będąc z dzieckiem 24 na dobę trudno to zauważyć ;)

      Usuń
  6. Jak tak przejrzeć wszystkie zdjęcia co wstawiasz, to Julka coraz bardziej podobna do taty się robi. :-)
    Lubię takie maluszki ze smoczkiem w buzi, jakoś zawsze mnie "rozczula" taki widok. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paulinko mała ma rude włoski?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy, niee :) Jeśli tak widac na zdjęciach, to dlatego, że w domu wychodzi sztucznie kolor, kiedy używam lampy albo masz żywe kolory w komputerze, u mnie wygląda normalnie :)
      Miala ciemniejsze, teraz jej jaśnieją i w słońcu ma hmm... żółtawy odcień :)

      Usuń
    2. tak samo mnie pytano o Gaję, pamiętasz?:))) śmiałam się sama, bo na fotach rzeczywiście ruda wychodziła, nawet mówiłam do Niej "Rudasku" ;))) Jula ma taki sam kolor widzę, będzie wkrótce blondyna jak się patrzy:)

      Usuń
    3. Ja znam Twego bloga na pamięć :D
      Martulka :D :D :D Ja do Julci tez tak mówię :D :D hehe :D

      Usuń
  8. Gdyby mój syn chodził spać tak jak Julinka o północy to chyba bym cały następny dzień chodziła jak zombii :) Czasami jest tak że nie mogę się po całym dniu doczekać godziny 20 :) Tym bardziej teraz gdy mały zaczął chodzić i trzeba podtrzymywać go non stop za rączki, schylać się. Śpi od 20 do 4 zje mleko i śpi do 7.

    jak ty sobie dajesz rade przez tyle godzin? Mała dużo śpi w dzień? My mamy dwie, trzy drzemki po godzinie, półtorej.

    PS: My też smoczkowi od początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Julia nie zasypia o północy :) To były kilkudniowe "wyskoki", a teraz śpi już normalnie około 20 i do rana :)
      A jak sobie daję radę? Nie wiem - bo ja uwielbiam z nią siedzieć, zwłaszcza teraz, kiedy już jest taka wesoła, gada... :) A i w dzień tez sporo śpi, praktycznie z pół godziny po każdym jedzonku zasypia i śpi czasami 20 minut, a czasami i godzinę...

      Usuń
  9. bardzo lubie widok malusich dzieci ze smoczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczna Julcia i jaka już duża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma aż 71 cm (niby), bo ja myślę, że mniej - tak dziwnie mierzą w tej przychodni :D

      Usuń
  11. smoczek bardzo ułatwia, dlatego starałam się jak mogłam, by Gaja go polubiła. Niestety jak pisałaś wyżej, cysiowe dzieci w mniejszości akceptują smoka. Nela butelkowa, to smoka kochała. I ja uważam, że nie ma co dziecku zabraniać. Zresztą u nas smoczek był do 2 lat i 2 mcy, a wystarczyło dwa dni, by się Nela odsmoczkowała. Dziś w tydzień po odstaweniu, nawet o nim nie wspomina.
    Jula cudnie "bada" świat języczkiem ;))) uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otwiera buzię, jak tylko cokolwiek się zbliża (poza łyżeczką) i język w ruch od razu :D :D
      Ja się cieszę, że Julia smoczka polubiła, bo mi ułatwia to życie bardzo. Jak marudzi i jest senna, a usypiać nie lubi, to wystarczy, że smoka dostanie i zasypia w minutę :)

      Usuń
  12. Oglądanie takich zabaw na żywo musi być bardzo rozczulające:)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie