środa, 19 marca 2014

Dzieje się, ojj dzieje...

Cześć Wam!
To ja - Julia. Dawno nie pisałam, ojj dawno, ale to wina mamy, bo mi komputera nie dawała. Teraz korzystam z okazji, że mama jest odpłynięta. Yyy... coś przekręciłam chyba. Już Wam tłumaczę o co chodzi.
Widzicie to cudo, co mama mi robi? Mama mówi, że może nie jest idealne, bo to jej pierwsza robótka na szydełku, ale robi to dla mnie - tylko dla mnie! I dlatego uważam, że to wspaniałe. Tata mówi, że mama całe serce w to włożyła. No będę musiała się przypatrzyć gdzie to serce jest, bo póki co nie widzę. Ale to pewnie dlatego, że jeszcze nie skończyła. I mama mówi, że będzie mi w tym ślicznie, bo podobno we wszystkim mi ślicznie. Z mamą kłócić się nie będę, bo tata mówi, że mama zawsze ma rację, nawet jak jej nie ma to ją ma. Nie bardzo to rozumiem, więc kiedyś jeszcze o to zapytam.

A co u mnie? Ano - polubiłam leżeć na brzuszku. 
O! 
Zobaczcie!



Staram się już ruszyć, ale coś mi nie wychodzi. 
No przecież tata tłumaczył...
I jeszcze raz!
Ehh...no nic, innym razem Wam pokażę jak chodzę - nauczę się.



Podobają mi się też moje zabawki...
Wreszcie wiem, do czego służy grzechotka!
Ależ dużo sie uczę...


A teraz cii....
...kiedy mama mnie włożyła do łóżeczka i myślała, że śpię otworzyłam oczka i oglądałam świat.
Bo ja lubię czasami, kiedy nikogo nie ma w pobliżu spokojnie popatrzeć co tam w tym łóżeczku jest.
A jest dużo!
Piękne baldachim - dla Was to normalna rzecz, ale w brzuszku takich rzeczy nie miałam.
I księżyc, który ciągle dla mnie świeci...
i zabawki, które mama mi wkłada...
...ja je uwielbiam!
Dlatego tak się cieszę, jak mi ich dają...





...nawet złapać próbowałam, ale na nic....
 

Aha! Jeszcze Wam coś opowiem...
Ileż ja się namęczyłam... Głowa mała!
Mama dawała mi herbatkę - troszkę  zostawiłam.
Postawiła obok mnie i poszła po swoją herbatę.
Korzystając z chwili nieuwagi mamy, złapałam butlę i mówię - napije się sama.
Czym prędzej du buzi i...


... co jest?
 

 dlaczego nie leci?


pewnie źle włożyłam, jeszcze raz...
 

hmm...
przecież ssę, a nadal nie leci


aaa....może za lekko?
no to spróbuję mocniej!
 

i nadal nic...
 

no co jest?
hmm...
 


... może butlę nie w tę stronę trzymałam...
pewnie tak!
 

O! Już poprawiłam i...
 

... nadal nic...
 



Heh... chyba z tą butlą jest coś nie tak...
No, ale...jak to się stało, że mama dała i leciało?
 

A na koniec:
ciociu Marto!
Nadal pajacyk na mnie pasuje!
Wprost idealnie teraz!


31 komentarzy:

  1. :)))) Julka, masz jeszcze czas na chodzenie, spooko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ z Ciebie Julciu dzielna dziewczynka;) Z butlą radzisz sobie nieźle!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pewnie dzierga sie spódniczka.... a z ciebie dzielna Dziewczynka, nauczysz sie szybko jak trzymac butlę :)
    serdeczności

    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, fajne zmagania z butelką :-D
    Te zdjęcia na brzuszku to jakby specjalnie profesjonalnie pozowała. :-) Pełen relaks, pełen luz ;-)
    Mnie też ciekawi co tam tworzysz. Sukienka? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sukienkę przyjdzie czas, jak się podszkolę, bo znalazłam świetny wzór, ale za trudny :D

      Usuń
  5. Kruszynko maleńka, tak zdjęcia kłamią! na nich wyglądasz na pannicę, a ja wiem, jak malusi jest ten pajacyk :)
    Mamusia brawo! pierwsze robótkowe wdzianko będzie najcudowniejsze, bo choć serca Julinka dopatrzeć nie może, jest ono w każdym skrawku włóczki ;))
    I oczka wreszcie niebieściuchne widzę, bo do tej pory wychodziły ciemniejsze i rączki jakie już sprawne, zabawki chwytają i butlą obracają:))) rozpływam się, cudna szalenie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpływam się z Tobą :* :*
      ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

      Pajacyk cudny i cieplusi :) :)
      Julunia na zdjęciach faktycznie wychodzi na dużo większą, nie wiem czemu... :P
      może jest inne wytłumaczenie: ja zbyt mała? :D :D

      Usuń
    2. zawsze tak jest! dlatego żeby pokazać jak Gajka była malusia, zrobiłam to zdjęcie przy kartce pocztowej, pamiętasz?:))

      Usuń
    3. Oczywiście, że pamiętam :))

      Usuń
  6. Hahaha ale się uśmiałam :)))) historia z butelką wymiata :)))!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witajcie kobietki :D rozbawiłam się po raz kolejny gdy piszesz w imieniu Julci :D świetnie wychodzą Ci takie opowiadania - jesteś genialna!!! :D Pannica coraz to starsza się robi i coraz to nowe umiejętności zdobywa :D
    Piękna córka i świetne zdjęcia :)
    Pochwal się choć odrobinkę, co robisz dla Julci? :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć Juleńko:*
    Powiem Ci, że cudownie się Ciebie czyta, musisz częściej korzystać z komputera, choćby wtedy, kiedy mamusia dzierga to cudo! A wiesz już, co mamusia dla Ciebie szykuje? Kolorki są wspaniałe.
    Wszędzie na załączonych obrazkach jesteś do żdżarcia (wybacz!), ale na czwarte napatrzeć się nie potrafię!
    Ale rośniesz mamusi i tatusiowi, kochana jesteś:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wiem, bo już prawie skończone :)
      Jutro Mamusia pokaże co wydziergała :)

      P.S: Czwarte fakt...cudne :)

      Usuń
  9. haha! Chyba nie wiezysz, ze ktos ci uwierzy, ze to pisalo 4 miesieczne DZIECKO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogarnij sie, przeciez wiadomo, ze dziecko tego nie pisalo, to tylko sposob pisania przez autorke bloga, nie wpadlas na to?

      Usuń
    2. :D :D :D :D :D :D :D :D
      padłam :D :D :D

      Usuń
    3. też leżę i kwiczę... hahahaha

      Usuń
    4. hhahahahahahahaha dzięki za poprawę humoru:D
      pffff.....moje to nie tylko pisały w tym wieku, ale i czytały! o!
      :P

      Usuń
    5. Dzięki za wywołanie uśmiechu na mej twarzy anonimie:D

      Usuń
    6. Ja mam chwilkę czasu, bo Julka właśnie kolację mi robi (jak przystało na 4 miesięczne niemowlę) więc powiem tak: Martulka nie chwal się, moja czyta od 2 miesięcy :D :D

      Usuń
  10. Cudne fotki:) Julcia pięknie leżysz na brzuszku i cudna z Ciebie dziewczynka:)
    Powiedz mamie, że czekamy aż nam pokaże Ciebie w tym wydzierganym ubranku:)buziaczki dla Ciebie malutka:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubranko gotowe, ale dorobię kilka rzeczy i pokażę w całym zestawie :)
      Mi się podoba szalenie (wszak pierwszy raz szydełko w dłoniach trzymałam) - jeśli i Wam się spodoba to wymyślę jakiś konkursik :)

      Usuń
  11. Rośnie jak na drożdzach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdolna mama:D a Julcia do schrupania! Mania też nareszcie polubiła brzuszek:) - pozdrawiam, mama M.

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie