czwartek, 27 marca 2014

4 miesiące

Córeczka nasza - skarb nasz największy i radość przeogromna dziś skończyła 4 miesiące.
4 miesiące!
Uwierzyć nie mogę, a z drugiej strony ... mam wrażenie, że jest z nami od zawsze, bo jakże nudne i puste nasze życie bez niej musiało być. Jak mogło nam niczego wtedy nie brakować?
Nie wiem.
A co nasza 4 miesięczna córeczka potrafi?
Przede wszystkim: gaworzy, gaworzy i jeszcze raz gaworzy! 
Od 2 dni mówi non stop: mama, mama i mama i wiele innych rzeczy po swojemu. Wiem, że ona nie wie, że mama to mama, ale i tak cudownie jest to słyszeć :)
Nagrać próbowałam, ale me dziecko jak widzi aparat patrzy w niego jak w obraz :)
Spróbuję z ukrycia, ale to nie dziś.
Od kilku dni też córcia przekręca się z plecków na boki. Zaczęło się niewinnie, ale jakże zabawnie. Mąż wychodził z pokoju, ona odwróciła główkę za nim, nóżką odepchnęła się od oparcia wersalki i już była na boku. I tak się jej to spodobało, że ciągle tak robiła. Teraz już oparcie jej nie potrzebne.
Je 5 razy dziennie po 150 ml, w tym ostatni rz 180. 
Nadal śpi całą noc, z tym, że teraz dłużej, bo prawie 12 godzin.
Mama ma czas na dzierganie.
Śmieje się w głos, póki co tylko do mnie i Marcina. Obdarza wszystkich uśmiechem, rozpoznaje obcych. Wie, kto mieszka z nią, a kto jest gościem.
Nadal uwielbia wodę, a nasz pokój po kąpieli wygląda jak podwórko po deszczu.
Uwielbia być noszona i oglądać wszystko dookoła. Leżaczkiem również nie pogardzi. Leżeć też może, ale tylko wtedy, jak ktoś siedzi obok i z nią rozmawia.
Rozmawiać uwielbia. Rzecz jasna po swojemu.
Wesoło z nią mamy.

Kochamy ją przeogromnie. 
Cały nasz świat.
Julia - nasze 4 miesięczne życie.

Kochani! Z racji tego, że zaobserwowałam, że mnóstwo osób organizuje konkursy, to i ja zapraszam Was do zabawy u mnie. :) Co prawda nagród tak cudnych jak inni nie mam, ale z wielkim serduchem wydziergam dla waszych dzieci to, co póki co umiem :)
Więcej informacji w zakładce konkursy.
Zapraszam!

Ponieważ póki co i tak nie było zgłoszeń do konkursu, zmieniłam wygraną na śliczny kocyk, który robię dla córci. Mi się szalenie podoba. Wymiary i zdjęcie jutro bądź pojutrze - na pewno przez 1 kwietnia, bo wtedy jednak konkurs wystartuje.
Jeśli będzie więcej zgłoszeń, coś dodam.

13 komentarzy:

  1. O matko jak ten czas leci!
    Tak, Paulinko - jak my mogłyśmy wcześniej żyć bez tych naszych Szczęść, prawda?;)))
    Julcia potrafi bardzo dużo! Już się obraca - brawo!
    niech rośnie Wam na pociechę:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obraca się, jeszcze nie tak dobrze, ale próbuje cały czas :) :)
      Nóżką sobie pomaga :)
      A ja? Zakochana do szaleństwa :)

      Usuń
  2. Zobaczysz zaraz będziecie świętowali roczek. Ja chwilami nie dowierzam, że od 3 dni mam w domu dwulatka. Przecież dopiero co się urodził! Czas przy dziecku pędzi jak szalony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, dokładnie... mnie dziś najbardziej przeraża powrót do pracy.

      Usuń
  3. Wczoraj patrzyłam na te dwa zbóje moje i też nie mogłam uwierzyć, ze to już

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? A ja dopiero 2 kreski na teście zobaczyłam...

      Usuń
  4. Już 4 miesiące ? Rośnie Wam córcia, oj rośnie. Cudna jest i cieszcie się każda chwilą i takim małym szkrabem bo się nie oglądniecie,a już tuptać nóżkami będzie ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. już 4? :) leci ten czas jak szalony!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli czas na rozszerzanie diety :) Działacie już coś?

    OdpowiedzUsuń
  7. Malutka gadać do Was zaczyna:) Oj, faktycznie, leci ten czas;)

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie