wtorek, 4 lutego 2014

Dziecko zmienia wiele...

 Kiedy kobieta jest w ciąży, wiele razy zastanawia się jak to będzie, kiedy pojawi się dziecko. Jak zmieni się jej życie? Czy będzie inaczej? Ba! Na pewno będzie, ale ... jak będzie? Lepiej? Inaczej? To na pewno. Czy będzie umiała zająć się dzieckiem? Czy sprawdzi się jako mama? A przede wszystkim każda mama zastanawia się: jak będzie wyglądało moje dziecko? Czy to chłopiec czy dziewczynka? I najważniejsze: czy będzie zdrowe?
I ja będąc w ciąży zadawałam sobie te wszystkie i wiele innych pytań po kilkanaście razy dziennie. Również zastanawiałam się jak to będzie kiedy pojawi się dziecko. Jak wpłynie na nasze życie? Dziś córeczka ma ponad 2 miesiące. Czy zmieniło się nasze życie? Bezpowrotnie! Czy jest inaczej? Zdecydowanie! Lepiej! Nigdy nie sądziłam, że pojawienie małej istotki aż tak zmienia nasze życia, ale na lepsze, nadaje mu prawdziwy sens. Stajemy się od tamtej chwili całkowicie odpowiedzialni za kogoś. A ten maleńki człowieczek jest od nas całkowicie uzależniony.
I tak od 2 miesięcy jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi pod słońcem, poświęcamy cały czas tej małej cudownej dziewczynce, a ona odpłaca nam się przepięknymi uśmiechami i tym, że jest. Bo nic nie ma piękniejszego niż uśmiech - świadomy uśmiech dziecka do nas...
Nosząc pod sercem Julię zastanawiałam się codziennie (nie kłamię) jak będzie wyglądała. Nigdy nie myślałam o płci, bo wiedziałam, że to dziewczynka. Czułam - od początku.
Zastanawiałam się czy będzie podobna do mnie czy do męża. Jednak nigdy nie przypuszczałam, że mała będzie tak śliczna. Bo dla mnie jest przepiękna. Wiem, mogę być nieobiektywna, bo mówią, że dla każdej mamy jej dziecko jest piękne. Mnie ona zachwyca każdego dnia. Napatrzeć się nie mogę na nią. A kocham nieziemsko! Jest spełnieniem moich marzeń. Gdybym miała sobie wymarzyć jak ma wyglądać moje dziecko - nigdy bym nie wymarzyła sobie aż tak fajnej dziewczynki.




29 komentarzy:

  1. Będąc mamą dobrze jest nie zatracić się tak bez reszty w macierzyństwie, by pozostać nadal kobietą, żoną, człowiekiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy patrzę na siebie w lustrze - nadal widzę człowieka :D
      Nadal mam ręce, nogi, wszystko (chyba) na swym miejscu ;-)

      Usuń
  2. Zazdroszczę, bo to chyba instynkt macierzyński, którego ja nie odczuwam nic a nic. A Julka jest naprawdę śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ja wiem? Wiele też zmienia się, kiedy już kobieta jest w ciąży, a potem, kiedy rodzi się dziecko.

      Usuń
  3. Julisia naprawdę jest wyjątkowa:) I ja stwierdzam że jest najśliczniejszą istotką jaką znam;) Wiele dzieci płacze podczas chrzcin a Julisia patrzyła na księdza co tam on robi;) Nawet się uśmiechnęła:) Ja też jako ciocia oszalałam na jej punkcie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poświęcajcie czas małej, ale i dla siebie nawzajem go znajdźcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że nie piszę o tym, co robię poza opieką nad dzieckiem, nie znaczy, że zapomniałam, że jestem żoną. Dla męża też mam dużo czasu. Jak nie w domu siedzimy to i znajdzie się czas, by gdzieś wyskoczyć.

      Usuń
  5. Piękna masz córeczkę co do tego nie ma żadnych wątpliwości :). Czytając takie coś to ja bym chciała jeszcze dziś być w ciąży. Zreszta ostatnio mam jakas obsesje, non stop myśle o dzieciach. Patrzę z zazdrością na kobiety z wózkiem. Problem jest tylko taki ze w tym roku chcielibyśmy kupic dom, a ja mam realna szanse na awans - moze nawet w przyszłym miesiącu. I co tu zrobic :((( ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co... powiem tak:
      W ubiegłym roku rozpoczęliśmy budowę domku, a to jak wiadomo wiąże się z ogromnymi kosztami i każdy to wie. Mieszkamy z teściami i chciałabym jak najszybciej pójść na swoje, więc gdybym pod tym kątem patrzyła, nie staralibyśmy się o dziecko.
      Ale...widzisz, doszłam do wniosku, że dziecko jest ważniejsze niż kariera, awanse, budowa itd...bo tak naprawde nie wiemy co nas czeka jutro i nie ma sensu czekać.
      I dziś wiem, że to była najlepsza decyzja na świecie. I mimo, że dłużej nam zejdzie ze stawianiem i mimo, że tu ciasno i z teściami różnie bywa, to dziecko jest tak cudownym cudem, taką radością, że warto postawić na nie.
      A na wszystko inne przyjdzie czas :)

      Usuń
    2. ja jestem w podobnej sytuacji.... jestem z mężem po ślubie 1,5 roku chciaałabym bardzo dziecko ale nigdy nie ma tego odpowiedniego momentu :( to jest moje marzenie ale jakoś nie moge sie zdecydować a bo co w pracy powiedzą a tym bardziej, że jestem najmłodsza z zespołu :( i ciągle słysze że ja to mam jeszcze czas że są starsze :(

      Usuń
    3. Dorotko - praca dziś jest, jutro może jej nie być. Dziecko masz na całe życie.
      U mnie w pracy w styczniu szef redukował stanowiska. Zwolnił koleżankę na moją rzecz, już wtedy staraliśmy się o dziecko. Wiedziałam, że jak się uda, nie będzie zachwycony. Ba! Zły nawet. Zostałam ja sama z szefową i wszystko było na mojej głowie, ale, nie zrezygnowałam ze starań, bo doszłam do wnisoku, że wazniejsze jest dziecko. Szef zachwycony nie był, ale pogodził się z tym - co miał za wyjście? W pracy zawsze Ci powiedzą: masz czas, ale to nie inni, a Ty masz zdecydować. Ja wybrałam dziecko i to była najlepsza decyzja.

      Usuń
    4. masz całkowitą racje ale zawsze będzie jakieś ale.... i ten ciężar podjęcia decyzji, w pracy kolorowo nie jest i nie wiem czy bym miała gdzie wracać ale codziennie jestem coraz bliżej podjęcia te ostatecznej decyzji, nie chce zwlekać nie wiadomo ile, lata lecą patrze na moje koleżanki i praktycznie już mają swoje pociechy więc trzymaj kciuki za nas :P

      Usuń
    5. Popieram :) Przede wszystkim trzeba sobie zadac pytanie, co jest dla nas wazniejsze... Są rzeczy ważne i wazniejsze... Na dziecko niby zawsze przyjdzie czas, tak większość twierdzi... a co jeśli nie? A co jeśli wszystko inne po drodze sie pouklada, przygotuje psychicznie, materialnie, a potem po 30 okazuje sie, że są problemy z zajsciem w ciaze itd.? To jest ciężka decyzja, ale niestety życie z łatwych sie nie składa...

      Usuń
    6. Dorotko, masz rację. Zawsze znajdzie się jakieś ale - we wszystkich sprawach, nie tylko w tej.
      U mnie w pracy też nie jest kolorowo, również nie wiem czy wrócę tam, tym bardziej, że na moje miejsce szef kogoś przyjął, ale nie żałuję, że postawiłam na dziecko.
      Przez 3 lata po ślubie się wahałam, bo ciągle było cos innego, aż w końcu stwierdziłam: po co czekać? I w sumie zaczęliśmy sie starać chyba w "najgorszym" momencie, bo tu budowa, tu przeprowadzka do teściów, tu niepewna praca, ale warto było. Gdybym dziś cofnęła czas, nie czekałabym tyle. Dziecko to ogromna radość - warte poświeceń :)

      Usuń
    7. Kasiu, ja sama znam parę, która odkładała decyzje o dziecko przez 11 lat. Ślub wzięli, kiedy byli na studiach i zawsze w głowie było coś. Najpierw studia, potem dobra praca, potem mieszkanie, a kiedy mieli po 34 lata i się zdecydowali okazało się, że nie mogą mieć dzieci. Kiedy zaczęli sie starać i leczyć, minęło kolejnych 7, potem już było za późno... Dziś mają po 48 i dzieci nie mają. I żałują, bo może gdyby wczesniej się zdecydowali byloby inaczej, ale o tym sie ie dowiedzą.

      Usuń
  6. Na dzień dzisiejszy nie wiem co to być w ciąży itd... mam nadzieję, że w najbliższym czasie (około 2 lata) będę mogła i coś ja napisać :)
    Julka jest słodka:) Na jednym zdjęciu podobna do Ciebie a na drugim do Marcina :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zobaczysz jakie to wspaniałe uczucie :)

      Usuń
  7. Wiele razy zastanawiałam się, i nadal zastanawiam- jaką kiedyś będę mamą:) Wszystkie te pytania, o których piszesz na początku notki są mi dobrze znane:) I jeszcze: kim kiedyś będzie moje dziecko? Inżynierem? Naukowcem? Genialnym chemikiem, pisarzem? Nauczycielem? A może piłkarzem?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak :) No, ale...kim by nie było, ważne by w życiu było szczęśliwe :)

      Usuń
  8. to prawda że dziecko jest najwiekszym cudem, i dobrze że to oboje z mężem rozumiecie.... Julka odwdzięczy się za dar życia i miłośc, a wy będziecie z niej dumni, najpierw jak pójdzie do szkoły, późxniej studia, później pewnie....mąż...:) i koło się zamyka....
    serdeczności

    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mając ją, nie da się nie rozumieć :)

      Usuń
  9. A Zuzia pyta Kto to? Ja też chcę taką mieć :D Pewnie, że śliczna, cudowna, przecudne oczy, takie duże, czarne, leleczka mała:) Pamiętam Zuzia też miała takie wielkie czarniutkie oczka;)) Buziak:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie są czarne - tylko na zdjęciach. Wcześniej były, teraz robią się niebieskie :)

      Usuń
    2. o joj... a wyglądają jak węgielki :)

      Usuń
  10. Paulinko, dokładnie tak! sama uważam, że mam najpiękniejsze dzieci-najcudowniejsze:))) też nie sądziłam, że będą tak wyjatkowe-to jest cudowne, miłość do dziecka góry przenosi. A Mała jest cudna-mały Marcinek:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. powiem Ci, że ja bardzo zablokowałam się na posiadanie dziecko, choć kiedyś było to moim marzeniem... To dla mnie trudny temat. Natomiast bardzo się cieszę, że Ty tak cudownie czujesz się w roli Mamy! Julka jest prześliczna ! Ale z wyglądu ciężko stwierdzić do kogo jest podobna.

    OdpowiedzUsuń

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie