piątek, 27 grudnia 2013

Mam już miesiac!

Pierwszy miesiąc minął i Julia nie jest już noworodkiem. Mniej już śpi w dzień, a w nocy przesypia 5 godzin - ku zadowoleniu rodziców. Zmienia się z każdym dniem, coraz więcej rzeczy dookoła ją interesuje, rozgląda się - przygląda się osobom, które ją trzymają na rękach. Uśmiechać się jeszcze świadomie nie uśmiecha - czekamy na ten pierwszy uśmiech z niecierpliwością.
Nie lubi leżeć długo, najlepiej czuje się przy maminym cycu bądź na rękach. Tatuś córcię nosi, kołysze, córcia zadowolona jest wtedy - a kto by nie był!
 
No i od kilku dni córcia śpi, ale tylko jak ma cyca w buzi - szczęście, że tylko w dzień, bo o dziwo w nocy jej nie przeszkadza jego brak i pięknie 5 godzin przesypia. W dzień się mama namęczy, bo i ręce i cyce bolą, ale... Tak się dziecię nauczyło, a ja co zrobię? Nic - karmię. A wygląda to tak: mała rano wstaje, chwilkę poleży i chce jeść, więc daję. Jak jest najedzona już i chce jej się spać zaczyna się koncert, dziecię w płacz i jeść się domaga, cyca dostaje i zasypia w mgnieniu oka - chwilę ssie, a potem sobie trzyma, jak wyciągnę to płacz, więc daję... I siedzimy sobie tak. Żeby nie było - dziś sama przespała łącznie godzinę. A i teraz śpi godzinkę, bo po 15 minutach prób zmęczone dziecię zadowoliło się smoczkiem. Mama też coś jeść musi, pokarm sam się nie zrobi - z niczego, prawda?
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie