czwartek, 21 listopada 2013

Ostatnie chwile...

Zamykam oczy, kładę rękę na brzuchu i napawam się ostatnimi chwilami, kiedy córcia jest we mnie...
Uśmiecham się, kiedy czuję cudowne rozpychanie...
Serce mi się śmieje, kiedy mała kopie.
Jeszcze niedawno tak mocno, teraz tak delikatnie, jakby wiedziała, że te mocniejsze ruchy bolą...
A już niedługo Ją przytulę, 
wycałuję, 
wyściskam (aczkolwiek delikatnie), 
spojrzę w maleńkie oczka i mimo, że nie będzie rozumiała powiem, jak bardzo kocham...
I kolejny raz zamykam oczy wsłuchana w najpiękniejszą melodię: bicie serduszka Julci.
I odliczam czas...
I czekam, bo tylko to mi pozostało...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie