wtorek, 15 października 2013

33 tydzień ciąży

Kolejna wizyta u lekarza za nami. Pan doktor zapewnił, że na 100% będzie dziewczynka. Twierdzi, że rękę sobie da uciąć, a że ta mu z pewnością w tym zawodzie potrzebna - wierzę mu. Zresztą innej opcji nie brałam od początku pod uwagę - czułam i wiedziałam, że będzie córcia.
33 tydzień ciąży
spodziewany termin porodu: 29 listopada (czyli tak, jak według OM)
waga dziecka: 2100 
ułożenie: miednicowe (bądź pośladkowe, jak kto woli)
No i córcia nam się przekręciła o 180 stopni od ostatniej wizyty. I jak to lekarz powiedział: albo się przekręci jeszcze albo nie. Dziwne... sama nigdy bym na to nie wpadła! :) Co ja sądzę? Lekko mnie to zszokowało, bo... nastawiona byłam na poród siłami natury, teraz mi mówił o cesarce, a prawda jest taka, że dopiero na następnej wizycie się dowiem co i jak i przez 3 tygodnie muszę żyć ze świadomością: nie wiem na co się nastawiać. Zresztą - co ma być to będzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie