środa, 6 lutego 2013

Kosz na śmieci

Zima nas nie opuszcza. Śnieg stopniał - myślałam, że idzie wiosna, a tu dziś od rana znowu sypie. Lubię zimę, ale kiedy nie trwa zbyt długo. Teraz z utęsknieniem czekam na wiosnę. No bo co robić, kiedy na dworze mróz? Na spacer nie pójdę, bo po kilku minutach marznę, nad wodę nie pojade, no bo po co? Smutna ta nasza zima... A tak mi się tęskni za ciepłem, za chodzeniem boso po trawce, za siedzeniem godzinami na dworze, jeśli czas pozwala... Tęskno za spontanicznymi wypadami nad wodę czy na lody z automatu...
No, ale... pocieszam się tym, że już luty, więc mooże za jakiś miesiąc przyjdzie wiosna i postanowi zostać z nami juz na stałe.
A skoro zimno i szaro i dni krótkie to i u nas nie dzieje się nic ciekawego.
Mamy już pozwolenie na budowę, wczoraj odebraliśmy tablice informacyjne i dziennik budowy, wybraliśmy kierownika budowy, także generalnie moglibyśmy już zacząć budowę, ale... mamy problem z wjazdem na budowę, bo nie mamy planu na wjazd, mimo, że zgoda na jego zrobienie jest od burmistrza to przemiła pani ze Starostwa stwierdziła, że musi być osobny plan na to. No, bo to faktycznie bardzo skomplikowana sprawa i plan potrzebny. To ja grzecznie pytam pani czy pokaże mi jakies projekty wjazdów. Ta, patrzy na mnie jakbym jej co najmniej kazała sie rozebrać. No, ale skoro trzeba mieć plan wjazdu to dla mnie jasne jest, że mogę sobie wybrać jakiś, prawda? :) No to ona, że nie ma czegos takiego, bo przeciez to tylko ziemi nawieźć i wstawić jakąś drynę czy jak to się mówi. Więc ja pytam spokojnie po co robić plan na wiezienie ziemi? A ta, że wymogi. Zapytałam też czy w kolorze chcą ten projekt, bo nie wiadomo czy trawa urosnie czy ziemia będzie :) A cena takiego wymysłu to ok.700 zł. Rozumie to ktoś? Bo ja nie...
Także jak widzicie - budowa domu nie jest taka prosta... To znaczy budowa może i jest, ale załatwienie papierów... No, bo wcześniej wstrzymali nam pozwolenie, bo w projekcie nie uwzględnilismy miejsca na kosze na śmieci przy drodze. :) I też grzecznie pytałam czy mam droge narysować, ktorędy będę je tam donosiła. Bo być może takie wymogi...
No, ale... my i tak mamy zamiar wiosną zacząć budowę. I pytanie: czy w tym roku jak zaczynam budowe to mogę jeszcze zbierać faktury do rozliczenia? Bo wiem, że mają to zlikwidowac podobno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie