poniedziałek, 7 stycznia 2013

Rozmyślenia

Czasami, leżąc w łóżku rozmyślam o moim życiu...
...jeszcze częściej sie to zdarza, kiedy przeczytam jakąś książkę, bądź obejrzę film...
ostatnio obejrzałam...
...zaczął się beznadziejnie, a pod koniec płakałam jak malutkie dziecko...
i może nie dlatego, że film był tak wspaniały, bo oglądałam lepsze...
...i nie dlatego, że mnie wzruszył - choć też, ale dlatego, że wyobraziłam sobie siebie w tej sytuacji.
Kobieta - chora na Alzheimera, matka, żona...
Mężczyzna, który mino krótkiego załamanie pozostaje przy Niej do końca...
...
I ja... obca, bo mnie to nie dotyczy.
Dziś nie, ale co będzie jutro?
Tego nie wie nikt...
I tak leżąc w łóżku, patrzę jak On śpi...
..i dziękuję Bogu, że Go mam, że mnie kocha, że Jest...
...przede wszystkim za to, że po prostu jest...
I przytulam się do Niego, On mimo, że śpi reaguje i wtulona w Niego uśmiecham się...
...bo nie ważne, co los dla nas szykuje jutro...
...na pewne rzeczy nie mamy wpływu, ale wiem jedno...
bez względu na wszystko - dzisiaj należy do Nas !
I kolejny raz spoglądam na Niego i uśmiechnięta zasypiam, by znowu dziś się obudzić i spędzić z Nim kolejny dzień...
...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie