środa, 5 grudnia 2012

Dlaczego tak jest?

Wiem, że to, co mam zamiar napisać to wbrew wszystkiemu trudny temat, ale....

...kto powiedział, że życie jest łatwe?
Mieszkam w Polsce - tak to żadna nowość. I co więcej - jestem Polką, co również jest oczywiste. I cóż... czasami, a ostatnio coraz częściej jest mi po prostu wstyd za Polaków. I niech mi nikt nie mówi, że to wszystko dzieje się dlatego, że u nas w kraju nie ma kokosów, bo są. Sama widziałam - w sklepie :)
No, ale teraz poważnie i do rzeczy. 
Czytam wiele blogów i to nie tylko polskich, bo zdarza mi się czytać i te - zagraniczne. I to, co zauważam sprawia, że czasami odechciewa mi się pisać. Nie potrafię zrozumieć dlaczego, jak człowiek jest szczęśliwy, jak mu się wszystko układa, jak jego kolejne marzenie się spełnia to zaraz pojawiają się złośliwe komentarze, zaraz zostaje wyzywany od najgorszych... Ale co jest najgorsze? Że to spotykam TYLKO na blogach tych naszych - tych polskich. Na innych, jak ludziom się dobrze układa - inni się tym cieszą. A u nas nie... U nas pojawia się zazdrość, ludzie są zawistni. I niech mi nikt nie wmawia, że to nie jest zazdrość, bo jakoś nie zauważyłam takich komentarzy u ludzi, którym się w życiu nie układa. I niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego tak jest? Ja rozumiem zazdrościć komuś, ale żeby od razu wyzywać za to, że komuś jest lepiej? A przecież to my decydujemy o własnym życiu i to tylko od nas zależy czy nam się uda coś czy nie. Owszem, może być tak, że ktoś inny wygra w lotto i może sobie pozwolić na milion rzeczy, których my nie możemy mieć, ale co z tego? My na to wpływu nie mamy. Ktoś miał szczęście i tyle. No, ale nie... bo u nas zaraz pojawiają się komentarze, że "ta to sobie lata po całym świecie, a w Afryce dzieci głodują". I oczywiście, że mnie boli to, że są dzieci, które nie mają co jeść, że są ludzie, którzy umierają z głodu i chciałabym, by to się zmieniło, ale cóż...ja wpływu na to nie mam. A jeśli kogoś stać na to, by zwiedzać świat, to czemu ma sobie odmówić? Tylko dlatego, że nie każdy może sobie na to pozwolić?
Włączam komputer, wchodzę na pewną stronę i pojawia się zdjęcie domu pewnej modelki i oczywiście mnóstwo komentarzy i około 50% to takie w stylu: "głupia idiotka się chwali", "inni nie maja co jeść, a ta marmury ma w domu". No i? Może ja jestem jakaś inna, ale nie potrafię zrozumieć tej zawiści w ludziach. Ma fajny dom, fajne życie, dlaczego ma się nie chwalić? A znam takich, którzy potrafią wyzywać innych, użalać się nad sobą i nie robią nic - NIC, by to zmienić. 
No i jeszcze jedna sprawa, która mnie chyba zmotywowała do napisania tego to...ciąża księżnej Kate. Może i zbyt dużo o tym mówią, ale z drugiej strony... nie w każdym kraju są królowie to raz - a dwa... O czym mają mówić? O naszym kraju? O tym, że ciągle są jakieś strajki, kłótnie itd...? To jest temat do rozmów? No, ale skoro mowa o czymś, co powinno cieszyć, to u nas w internecie wrze. Bo po co jest w szpitalu? Bo od wymiotów się nie ląduje, bo księżniczka to jak kichnie to kładą do szpitala... a nikt nie wpadła na pomysł, że się odwodniła? Że bez powodu jednak by tam nie leżała? Nie... bo po co? A po co napisać: "fajnie, że będą mieli dziecko" skoro można napisać: "kolejny darmozjad się pojawi" albo: "o jakiegoś głupiego bachora tyle szumu"... I to jest nasza kultura? Szacunek? Mnie to boli... bo choć raz chciałabym, byśmy umieli się zachować... W innych krajach ludzie się cieszą, gratulują, tylko nie u nas... Tak to prawda, że to nie nasza sprawa i że to najnormalniejsza rzecz na świecie, ale po co od razu tyle jadu? Po co tyle zawiści? Później ludzie się dziwią, że Polacy w innych krajach są źle postrzegani... Ale to prawda, że my umiemy tylko narzekać, bo ja dookoła spotykam ludzi, którzy zamiast dostrzegać dobre strony potrafią tylko mówić, co im sie nie udało... Ja wiem, że u nas w kraju naprawdę nie jest kolorowo i wiem, że w porównaniu z innymi krajami wypadamy słabo, ale warto zrozumieć, że my niestety na wiele spraw wpływu nie mamy. I co z tego, że ja chciałabym, by było lepiej? Nic... Dlatego trzeba umieć docenić to, co się ma, bo znam ludzi, którzy mają o wiele, wiele gorzej niż ja czy inni których znam, a Ci ludzie są szczęśliwi, bo potrafią cieszyć się z małych rzeczy.
A tak na zakończenie... jeśli chcemy zmienić świat, innych to najpierw trzeba zacząć zmieniać siebie. I może kiedy następnym razem przeczytamy, że komuś znowu się udało, to zamiast zaraz się denerwować i krytykować pomyśleć, że fajnie, że komuś się coś ułożyło. Nie, nie jest to proste. Ja też wielu ludziom pewnych rzeczy zazdroszczę, ale nigdy nie wyobrażam sobie wyzywać innych dlatego, że mają lepiej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie