wtorek, 17 lipca 2012

Druga rocznica ślubu

Dziękuje za miłość, za Twoje kochanie,
za wszystko co było i co nas zastanie...

Dziękuję za Ciebie

gdyby Cię nie było zniknęło by wszystko.

 Za miłość się nie dziękuję, a nawet gdybym chciała...
...
nawet gdybym chciała podziękować - nie ma takich słów, które potrafiłyby wyrazić to, co czuję.

Wiele pięknych rzeczy mnie w życiu spotkało, ale nic nie równa się z Tobą. 
Jesteś moim życiem. 
Jesteś dla mnie wszystkim - wszechświatem, powietrzem, sercem i sensem istnienia.

Dokładnie 2 lata temu stanęliśmy przed Bogiem, by przysięgać sobie miłość, wierność...
dziś po 2 latach kocham Cię jeszcze mocniej.
Dziś po 2 latach wiem, że gdybym cofnęła czas...postąpiłabym tak samo.
Dziś wiem, że chcę być przy Tobie do końca moich dni.

Druga rocznica ślubu - bawełniana.

Kocham Cię Mężu - Twoja i tylko Twoja na zawsze - żona.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Tresta

Kiedy w niedzielę się przebudziłam i zobaczyłam te chmury za oknem myślałam, że wyjdę z siebie. Byłam zła na cały świat - dosłownie. Bo jak to? 2 tygodnie upałów, codziennie cudna pogoda, a jak zaplanowaliśmy wyjazd to taka pogoda? I ju miałam odwołać, nawet z łóżka nie wstałam, kiedy zadzwoniłam do Neci. I w sumie Ona mnie przekonała, by jechać. I zaczęło się szykowanie w biegu. Naszym pragnieniem wtedy było to, żeby nie padało. No, bo o pięknej pogodzie nawet nie marzyliśmy. 
O 12 wyjechaliśmy. Nie jechaliśmy daleko - 25 km i dotarliśmy. Już po drodze zaczęło sie rozjaśniać, a kiedy dojechaliśmy ujrzeliśmy taki oto widok.
 

I ja sie zastanawiam. Jak to możliwe, że żyję na tym świecie 23 lata i NIGDY jeszcze TAM nie byłam? A tak fajnie... Nie to samo co morze, ale plaża jest, woda jest - i ciepła !




Ja cały dzień w słońcu - Mąż w cieniu. Ale nie - to jeszcze nic. Najlepsze jest to, że ja po całym dniu opalania opaliłam (czyt.spaliłam) się z tyłu, a On wszędzie, będąc w cieniu. Rozumiecie? Bo ja nie.







 
Nie przygotowaliśmy się do końca na ten dzień, bo zaczął się pochmurnie i jeszcze o 11 nikt by nie powiedział, że się tak wypogodzi. I tak - nikomu do głowy nie przyszło, by wziąć jakikolwiek filtr, krem czy cokolwiek. I takim sposobem, ja pierwszy raz w życiu nie mogłam spać, bo tak mnie piekły plecy, Mąż co chwilę się budził i go smarowałam.
Rozumie, gdzie jesteś, kiedy Cię potrzebuję?

sobota, 7 lipca 2012

Szczęście

U P A Ł

Tak - to właściwe słowo, by zacząć pisać o czymkolwiek. 
Ludzie narzekają, bo za gorąco. Spadnie deszcz - będą narzekać, że za mokro. Ochłodzi się - za zimno.  Ja nie narzekam. Upajam się piękną pogodą i ubolewam, że muszę 8 godzin dziennie marnować na pracę.
Dziś, siedząc w pracy przy filiżance kawy i czytając książkę (dużo czytam, bo lubię - to takie oderwanie od codzienności) zdałam sobie sprawę, że życie bywa kruche. Gdzieś w oddali dobiegł mnie głos speakera radiowego  - w wyniku wypadku zmarły 2 osoby. Chwile wcześniej ktoś inny powiedział mi, że pewien chłopak (znałam z widzenia) się utopił, a jeszcze inny zmarł na raka.
Tak - życie bywa kruche.
I dlatego czerpię z niego tyle, ile tylko zdołam. Dlatego nie poddaję się. jak coś idzie nie tak. Nie marnuję czasu na użalanie się nad sobą, bo po co? Są ludzie, którzy mają gorzej.
Spoglądam za okno i się uśmiecham. Słońce ogrzewa mi twarz. Kocham cie życie! I jak głupia cieszę się ładną pogodą. Serce bije mi szybciej, kiedy Mąż całuje mnie przechodząc obok, kiedy mówi "kocham", uśmiecha się. Szaleję z radości, kiedy gdzieś razem jedziemy.

Pisząc to uśmiecham się, bo jestem szczęśliwa.

To zasługa innych, ale przede wszystkim moja. Innych - bo kiedyś ktoś cholernie mądry powiedział mi parę słów, które podziałały na mnei jak kubeł zimnej wody i dały do myślenia. Zabolały cholernie, ale tylko na moment. Dziś - ten ktoś nadal jest ważny w mym życiu i czasami słucham rad tej osoby. 

Ciii.....
słyszycie jak ptaki ćwierkaja? A szum wiatru? Słyszycie śmiech dzieci na placu zabaw? 
A ten zapach? Czujecie? Tak... Właśnie tak pachnie życie !

Zadzwonił tel. Necia.
Ona: "Ubieraj się i wychodź, idziemy na lody"

Także - uciekam. Miłego weekendu.

Jak jutro będzie brzydka pogoda i mi popsuje plany to ja będę zła.

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie