niedziela, 24 czerwca 2012

Głowa w chmurach

Ostatnio na niczym nie mogę się skupić. 
W piątek np.: o 16 wyszłam z pracy i poszłam od razu na zakupy. Kupiłam wszystko, co kupić miałam. W międzyczasie odwiedziłam koleżankę w pracy, a potem szłam do domu. No i tak idę i idę, aż tu nagle: ZONK! 
Nie mam klucza. 
I myślę i myślę i wszystko jasne: zostawiłam w pracy. 
I cóż... 
W tył zwrot i po klucz. 
Mina szefowej - bezcenna. 
A wspomniałam, że chciałam wyjść wcześniej, bo miałam kilka spraw do załatwienia? 
Rozumiecie? (!!!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie