niedziela, 15 stycznia 2012

Relaks

Czasami są dni, kiedy wracamy z pracy ze łzami w oczach...
bo brakuje nam siły, 
bo ręce nas bolą, 
bo głowa nam pęka, 
bo nie chce nam się nic
bo nie mamy nawet ochoty pójść i zrobić swoją ulubioną kawę.
Nie chce nam się gotować obiadu, więc zamawiamy pizzę.
Nawet książki idą w odstawkę...
Męża nie ma i nie mamy się do kogo przytulić.
I wtedy siadamy i przypominają nam się wszystkie te najtrudniejsze chwile, które nas spotkały.
Powracają wspomnienia i łzy zalewają naszą twarz...

I właśnie wtedy idziemy do łazienki.
Odkręcamy wodę i napełniamy nią wannę.
Wlewamy nasz ulubiony płyn do kąpieli.
Dolewamy parę kropelek olejku zapachowego.
Powoli się rozbieramy i kładziemy się w wannie.
I po kilku sekundach, kiedy czujemy ten zapach i kiedy czujemy, jak nasze ciało sie odpręża nasze myśli biegną innym torem.
Bo przecież ten dzień wcale nie był taki zły.
Bo przecież głowa już nie boli.
Niedługo przecież wróci Mąż.


 A nasze życie tak naprawdę mimo wszystko jest piękne.
I nagle wszystko wydaje nam się takie proste...
...bo czasami po prostu trzeba zrobić to, co lubimy
coś, co nas odpręży i dzięki czemu zapomnimy, że:
dom sam się nie posprząta
pieniądze z nieba nie spadają
obiad sam się nie ugotuje
zakupy same ze sklepu nie przyjdą
nic samo się nie zrobi.

Ale dzięki chwili relaksu, dzięki paru chwilom spokoju to wszystko wydaje nam się już inne - zupełnie inne i już nie jest aż tak czarne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie