niedziela, 18 września 2011

U "Hubala", w Spale...

Dziś rano zadzwoniła do mnie Necia i zapytała czy nie chcemy jechać z nimi się troszkę "rozerwać". Nie mieliśmy żadnych planów, więc pojechaliśmy.

Pierwszy punkt naszej wyprawy: pomnik Hubala. Obok pomniku jest świetne miejsce na grilla, ognisko, spotkania rodzinne.
Las, cisza, spokój...żyć nie umierać :). Ja tam nawet szum morza słyszałam, ale ciii...:))
 







 ... a później do Spały ...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie