poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Tym razem krótka relacja pobytu w aqua parku

Wraz z Mężem, bratem i kuzynami wybieraliśmy się na basen.



Ponieważ moi kuzyni i brat chcieli jechać do Krakowa do aqua parku, to cały wieczór rozmawiali tylko o tym i próbowali przekonać mnie, że powinnam jechać z nimi.
Kiedyś, będąc nad wodą popłynęłam za daleko, spanikowałam i zaczęłam się topić. Oni - bracia myśleli, że się wygłupiam, dopiero Michał (jeden z nich) dopłynął do mnie i mnie wyciągnął. Od tamtej pory mam jakiś lęk przed wodą...

Michał: ale tam nie jest aż tak głęboko... Woda ma tak około 140 cm
Ja: 140?? to nie jest głeboko?
Dominik: cicho Michał bądź. (doszedł do komputera) patrz, możesz iść tu (pokazuje brodzik dla dzieci) tu woda ma 30 cm

Oglądaliśmy zdjęcia. 
Dominik: z każdej rury wyskakuje się do wody, która ma tylko metr
Ja: (patrzę na zdjecie) miałabym tym zjechać? śnisz...
Dominik: (pokazuje zjeżdżalnię aligator) ooo coś dla Ciebie, od 7 lat
 
Ja: dzięki, przekonałeś mnie

No i nie wiem jak i dlaczego, ale mnie przekonali.

Oglądamy cennik
Mąż: czyli My płacimy 100 zł?
Ja: nie, 150, bo Dawidowi kupuję bilet
Daw: eee, siostra ja Ci 10 zł dam 
:)

Bracia zaczęli szukać filmików ze zjeżdżalni z innych krajów, by popatrzeć jakie tam są atrakcje
Michał: jak mam to wpisać?
Dominik: najlepiej po angielsku
Michał: czyli jak?
Dominik: ale głąb...wpisz po prostu "fasted zjeżdżalnia"

Mąż: to o której jedziemy?
Dominik: najlepiej wstać około 7, żeby o 8 wyjechać
Ja: taaa, znajac życie i tak wstaniemy koło 9 - 10
Daw: eee bez sensu... to w koncu będziemy tylko 8 godzin

Około 1 w nocy. Ciocia weszła do pokoju, patrzy przez okno..
Ciocia: no wszyscy śpią już, co się z tymi ludźmi porobiło to ja nie wiem
Ja: ciociu? jest prawie 1
Ciocia: tak marnować życie, a potem ludzie narzekaja, że im czas szybko leci

Następnego dnia, tak jak myślałam wstaliśmy przed 9, bo Nas obudził cioci pies, a obudził nam, bo brat wydał mu polecenie "daj głos", a że go słucha...
Tak jak myślałam wyjechaliśmy około 10. Na miejscu byliśmy po 11 parę minut.
Kolejka była gigantyczna - do kasy oczywiście. Kupiliśmy, tak jak planowaliśmy bilety całodniowe.
No i cóż... muszę powiedzieć, że aqua park mnie rozczarował niestety negatywnie. Na zdjęciu wygląda to wszystko dużo ładniej i myślałam, że jest większe to raz, a dwa brakowało mi jednak basenów odkrytych na dworze, ale cóż moje narzekanie dało, skoro wszyscy moi faceci, a było ich 4 stwierdzili, że jestem dziwna i szaleli cały dzień?





Dominik: czemu tu Marcin taki zamazany?
Marcin: a widziałeś, jaki mialem czas? Aparat nie potrafił zamrozic mej szybkości.
Chłopy na tej zjeżdżalni spędzili dobre kilka godzin, bo chcieli pobić czas Marcina, ale się im nie udało :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie