sobota, 20 sierpnia 2011

Toż to koniec świata !

Wiecie co...
.... chyba się załamałam. Tak - ja.

Przedwczoraj tak się starałam, robiłam wszystko, żeby On czuł się dobrze, żeby nie był już taki... No cóż... pogoda jest jaka jest, wiem, że moje wysiłki czasami idą na marne. Widocznie tak się stało. I kiedy wczoraj na niego spojrzałam to się załamałam, ale najgorsze stało się później, kiedy zobaczyłam tę kartkę...:
 

A ja tak bardzo chciałam, żeby ten samochód był czysty :(

I teraz wszystkie moje plany i marzenia legły w gruzach. Bo jak tu myśleć o budowie, jak planować przyszłość mając na swoim koncie taki dług?

Już sama nie wiem co robić. Mąż się śmieje, ale to pewnie z rozpaczy.  
Czy ktokolwiek potrafi mi pomóc?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie