niedziela, 3 lipca 2011

Łeba 2011 - dzień 1

NIEDZIELA (3.07.2011r) 

  "te niezapomniane chwile z Tobą, te spacery w szumie fal, rysowane serca..."

Mąż znalazł na wakacjach drugą miłość - zakochał się w Gabi :) Ja natomiast bez pamięci zakochałam się w Łebie. W tamtym roku byliśmy w Kołobrzegu/Grzybowie, ale moim zdaniem Łeba jest milion razy ładniejsza i za nic nie wróciłabym do Kołobrzegu wiedząc, że tu tak cudnie.









Łeba, poza wydmami, piękną plażą, pysznymi rybkami słynie z mnóstwa atrakcji dla dzieci... Eee...? Czy ja powiedziałam dla dzieci?



Jak wróciliśmy do naszego hotelu, z kawką usiedliśmy na balkonie i upajaliśmy się pięknym słonkiem. Na poddaszu pensjonatu jest bawialnia dla dzieci, ale My - dorośli również aktywnie spędzaliśmy tam czas.





Na wakacjach byliśmy kolejny raz z Marcina siostrą cioteczną (Necią), jej mężem i córcią i było po prostu wspaniale. Najwspanialsze wakacje w moim życiu.   Jak to jest, że wszyscy chcą grilla, a potem idą bawić się z dzieckiem na plac zabaw i cała robota spoczywa w moich rękach? :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie