niedziela, 1 sierpnia 2010

17 lipiec 2010 r. - ślub

Przygotowania
do tej wyjątkowej chwili...

Mąż gotowy ...

... jeszcze tylko trzeba upewnić się, że przyszła żona nie ucieknie sprzed ołtarza...

...i przygotowania Pani Młodej


... z siostrą 

Błogosławieństwo


 Podpisanie dokumentów
Ślub
godzina 17:15

 Msza była cudowna... (przynajmniej dla mnie)
Potem przysięga. 
Kiedy się wymawia słowa przysięgi to człowiek ma wrażenie, że poza Nami i księdzem nie ma nikogo, że jesteśmy sami, ja tak czułam. Nie płakałam, ale wzruszona byłam.






Szczęśliwi wyszliśmy z Kościoła...potem życzenia i ruszyliśmy na salę


Szkoda, że ten dzień już się nie powtórzy....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie