czwartek, 4 marca 2010

Miłość

Jest to tak silne uczucie, że żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co czuję.
Ktoś napisał, ze miłość to cud, tak cud, którego nie można dotknąć, ale można poczuć.

"Miłość jest uczuciem, które żyje w naszych sercach. Miłość można porównać do czasu… – czas od zawsze był, jest i chociaż ciągle upływa,to nigdy gonie zabraknie, a mimo tego, zawsze chcielibyśmy mieć go więcej. Miłość można też porównać do gruszki… – każdy z nas wie co to jest gruszka i każdy z nas przynajmniej raz w życiu widział, dotknął i zjadł gruszkę… –ale czy ktokolwiek z Was potrafi opisać jej kształt,albo smak? Miłość jest czymś, czego każdy z nas doświadcza, choć niektórzy tego nie dostrzegają…, nie doceniają…, nie potrafią odwzajemnić."

Miłość to cudowne uczucie, co, dla czego warto żyć pod warunkiem, że osoba, którą darzymy uczuciem odwzajemnia to co czujemy.

Dla mnie to troska o druga osobę, stawianie jej dobra ponad Nasze. Dla mnie najważniejszy jest Jego uśmiech, radość.
Zimno na dworze, mróz, ślisko, a On daje mi swoje rękawiczki, mimo, że mam ale są za zimne i co z tego, że On zmarznie, chce żeby mi było ciepło,mówi, że ja jestem ważniejsza - On wytrzyma. Taka banalna rzecz, ale jak człowiek czuje się wtedy cudownie. (nie wzięłam, bo było za zimno).
Kocham Go mimo Jego wad, mimo wszystko - akceptuję Go takim jaki jest. Ja nie jestem idealna, sama wiem, że są rzeczy, które innych mogą we mnie denerwować, dlatego nie oczekuję cudów, nie każe nikomu się na siłę zmieniać. Po co? najważniejsze to być sobą, choć mimo to zmieniliśmy się oboje.
Dojrzeliśmy przy sobie. Ja na pewno. Stałam się bardziej pewna siebie, wiele rzeczy zaakceptowałam w sobie. Patrzę na życie inaczej niż kiedyś.
On tez się zmienił, to nie tylko moje zdanie, ja nie wiem jaki był kiedyś, inni mówią, że też dorósł przy mnie.

Uwielbiam na niego patrzeć,mogłabym tak godzinami... Uwielbiam Jego buzię, jego policzki z cudownymi dołeczkami, oczka, są takie...piękne, jak morze... I ma cudowne rzęsy, takie długie - bardzo Mu tego zazdroszczę. I usta -pełne, takie...słodkie.
Lubię dotykać Jego twarzy po goleniu, jest taka delikatna, czasami mam wrażenie, że nawet bardziej gładka niż moja. Nie miałabym nic przeciwko temu, by moje dzieci odziedziczyło po Nim kształt twarzy.
Uwielbiam Jego dotyk, taki czuły, a zarazem bardzo delikatny.
Jestem dumna z tego jakie ma podejście do mnie. Zawsze ciepło, z uczuciem.Podziwiam Go za cierpliwość - sama chciałabym mieć jej tyle, co On.Podobają mi się Jego poglądy, o których napiszę innym razem.
Są rzeczy, które mnie w Nim denerwują, ale akceptuję to. Wiem, że to kwestia charakteru. Kiedy na mnie ktoś krzyczy, ja robię to samo, On nie. Nie lubi krzyczeć i tego nie robi. To niby zaleta, ale są sytuacje(i nie mówię tu o mnie) gdzie naprawdę chciałabym by tez krzyknął i powiedział co myśli.
On woli porozmawiać ze mną, przytulić zamiast się kłócić, twierdząc, że nie ma sensu. Ja bym tak nie umiała.
Cieszę się, że udaje Nam się tworzyć tak dobry związek. To zasługa Nasza, oboje mamy na to taki sam wpływ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nasz cud

Nasz cud
Zanim cię poczęłam - pragnęłam Cię, zanim cię urodziłam - kochałam Cię, nim minęła pierwsza minuta Twojego życia - byłam gotowa oddać za Ciebie życie